Plan hodowlany KOiGP dotyczący coongarów

Moderatorzy: BACHMATsforanemroda, eliza

Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11206
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Szczenięta po Zadrze i Lokisie w hodowli Herbu Węszynos

Post autor: Ania W » czwartek 20 paź 2011, 22:48

weszynoska pisze:KasiaR


To nie takie proste...zdecydowac się na szczenię, z konkretnym celem hodowlanym. A co jesli wyjdzie w tym miocie choćby entropia...po kilku miesiącach i okaże się, że jednak dolew krwi był nietrafiony. Psiaka się ma a cele odpłynęły.....

Nie każdy może sobie tak pozwolić, a tez i nie każdy chce podejmować takie ryzyko. Dla hodowców następny pies w stadzie to obciążenie....bo może się okazać,., że nie wszystko jest różowe i co wtedy...oddać hodowcy?? :jezyk_3: szukać dobrego domu?? Wziąść następnego z innej hodowli?? Zatłoczyć sobie dom niehodowlanymi Ogarami jest łatwo..ale co potem :mysl_1: Podejrzewam, że nie każdy tak chce. Większość posiadaczy Ogarów po prostu ma psa do towarzystwa, hodowcy to amatorzy i nie każdy poświęca cały swój czas na zwierzęta. W większośći praca praca..a pies tylko popołudniami. Ja mam w tej chwili...ech nie powiem ile :mrgreen: ale mój dzień jest w całości oddany zwierzętom, nie pracuję poza domem, mam czas ( matko co ja piszę :D ) na doglądanie większej ilości. Mam też warunki ku temu. Optymistyczne jest to, że z przedstawionych do przeglądu 12 coogarków ( Zadra i inne) wszystkie miały zdrowe oczy, mam nadzieję, że te maluchy tez takie będą...i że zostawiając sobie dziewczynkę robię krok do przodu. Czy inni hodowcy podejmą ryzyko...nie mam pojęcia, w innej hodowli jest Czajka...też pewnie będzie mieć kiedyś szczeniaczki, jestem ogromnie ciekawa jak będą wyglądać i co z nimi...nic nie wiemy o hodowli Stadnina Cisowiec..tam też są suczki dopuszczone do rozrodu..tyle, że właściciel się nigdzie nie udziela i trudno stamtąd mieć jakieś wieści o PKRach a co dopiero o coogarkach. Tak, że to wielopoziomowy temat..i trudno się dziwic że dyskusje powstają. To, że hodowcy wymieniają sobie grzeczności :jezyk_3: to też nic dziwnego. W dyskusji pisanej zawsze można coś niedopisać i problem wyłazi....

Ja jestem wariat...wzięłam Zadrusię jak tylko zobaczyłam jej słodka minke u Kuby i wsiąkłam..ale wcale źle nie oceniam innych bardziej rozsądnych i praktycznych...

Jesli Ania przeniesie temat do innego wątku to bardzo chętnie będę śledzić i rozmawiać...
Węszynosko :szacun_1:
Naprawdę szacunek za te słowa i bardzo dobrze, że wypływają one z twojej klawiatury .
Myślę, że gdyby to napisała inna osoba znowu mogłoby być odebrane jako atak a tak mam nadzieję, będzie to po prostu głos rozsądku.
EiMI pisze::D Każda dyskusja zaczyna się od jednego słowa/pytania :D Dobrze, że ludziom jeszcze chce się pogadać i obgadać ważne sprawy ;)
Ja też nie uważam tej dyskusji za destrukcyjną. Fakt zaczęła się od jednego słowa...poszły konie po betonie. Uważam, że dopóki jest trzymana odpowiednia forma, wymiana poglądów jest rzeczowa nie ma w tym nic złego - nikt nie każe zgadzać się ze wszystkim i ze wszystkimi. Fakt warto trzymać emocje na wodzy. Możemy mieć przecież różne zdanie na te same tematy i nadal ze sobą rozmawiać. Rozumiem, ze czasami trudno sobie odpuścić, bo zwyczajnie chce się odpowiedzieć na to co zostało napisane wcześniej....potem pewne rzeczy uciekają. Ja ostatnio nie mogę pisać w pracy - piszę w wordzie i zapisuję na usb (mam gotowy ogrooomny post :D)...staram się wstrzymać do przerzucenia tego na właściwie miejsce.

I również uważam, że nie tu jest jej miejsce ale nic nie jestem w stanie z tym zrobić :

Nie posprzątam, bo jako moderator mogę tylko edytować poszczególne posty. Ale bardzo proszę o wstrzymanie się z dyskusją na ten temat i WSZELKIMI komentarzami ( także dotyczącymi powyższej wymiany poglądów), które nie odnoszą się bezpośrednio do tych szczeniąt i tego miotu.
Trwają starania aby wszystko wróciło na swoje miejsce ale może to potrwać.
Uprzedzam - będę kasowała bo to akurat mogę ;)


http://www.ogarnatropie.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
hania
Posty: 6879
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: Szczenięta po Zadrze i Lokisie w hodowli Herbu Węszynos

Post autor: hania » piątek 21 paź 2011, 06:24

Ze względu na prośbę AniW mojego posta przeniosłam gdzie indziej



Awatar użytkownika
hania
Posty: 6879
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

CD coogar a ogar KW

Post autor: hania » piątek 21 paź 2011, 06:28

Moja odpowiedź na post Kasi z wątku szczeniaków Węszynoski
kasiawro pisze:
hania pisze:A tak na serio - dowiadywałam się jakie byłyby teraz możliwości wpisania do KW kolejnego psa (bo mimo, że KW jest zamknięta to można poprosić GKH o wyjątki) i te psy wcale nie miałyby łatwiej niż coogary.
A to z czym na pewno właściciele coogarów maja łatwiej to ich odbiór społeczny.
Hania a wolałabyś mieć lepszy odbiór społeczny, czy konkrety zapisy w papierach?
Powiem Ci nie wiem co Ty masz na myśli z odbiorem społecznym, ale ja poradziłabym sobie chyba łatwiej z tym, niż z tym że nie mogę pokazać Zagaja na wystawach, "reklamować" jako typowego reproduktora, kryć nim to co ja uważałabym za dobre dla rasy i mieć klarowne papiery co i jak.
Gdybym preferowała odbiór społeczny to Gawra zostałaby pieskiem do kochania ;) . Ale ze względu na odbiór społeczny stwierdziłam, że będzie to suka nie pies. I dlatego potem też był suka - Psota. Jak wpisałam do KW Chestera to nikt nim nie pokrył, bo był KW. Choć był ładny i na wystawach dobrze wypadał. Mogłam co prawda jeździć z nim na wystawy, ale to tak jakby nie o to chodziło.



Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11195
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Plan hodowlany KOiGP dotyczący coongarów

Post autor: kasiawro » czwartek 14 kwie 2016, 08:16

Paulina_T pisze: Czy maluchy po ogarzycy i coogarze - są już "pełnoprawnymi" ogarkami?
Przepraszam za może naiwne pytanie, ale jestem w tej kwestii nowicjuszem. :zdziw_4:
Jak dla mnie pełnoprawnymi zawsze są bo co to jest za słowo/rasa coogar...
Jest stworzony plan hodowlany pewnie w tym wątku gdzieś jest, poza tym jest na stronie klubu.



Awatar użytkownika
miszakai
Posty: 4422
Rejestracja: piątek 17 paź 2008, 18:13
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Bory Tucholskie
Kontakt:

Re: Plan hodowlany KOiGP dotyczący coongarów

Post autor: miszakai » czwartek 14 kwie 2016, 10:00

http://klubogarapolskiego.eu/index.php? ... &Itemid=61" onclick="window.open(this.href);return false;


Obrazek

Awatar użytkownika
Paulina_T
Posty: 457
Rejestracja: czwartek 20 sie 2015, 11:15
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Plan hodowlany KOiGP dotyczący coongarów

Post autor: Paulina_T » sobota 16 kwie 2016, 10:51

Dziękuje.


Hodowla Ogara Polskiego https://www.zsosnowejpolany.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
tel: 604 853 302

Awatar użytkownika
Eni
Posty: 400
Rejestracja: środa 07 maja 2014, 21:30
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Głogów/Bardo

Re: Plan hodowlany KOiGP dotyczący coongarów

Post autor: Eni » niedziela 17 kwie 2016, 14:32

kasiawro pisze:
Paulina_T pisze: Czy maluchy po ogarzycy i coogarze - są już "pełnoprawnymi" ogarkami?
Przepraszam za może naiwne pytanie, ale jestem w tej kwestii nowicjuszem. :zdziw_4:
Jak dla mnie pełnoprawnymi zawsze są bo co to jest za słowo/rasa coogar...
Jest stworzony plan hodowlany pewnie w tym wątku gdzieś jest, poza tym jest na stronie klubu.
Według tego, co jest w tym planie, to raczej wcale nie są uznawane za ogary. Dopiero 3-cie pokolenie będzie wpisane do KW i uznane za ogary, a wszystkie poprzednie to mieszańce o nazwie coogary i ewidencjonowane w osobnej księdze, bez prawa do wystawiania i swobodnego rozmnażania.

Czyli te pieski jakby są zawieszone w próżni, mają być wykorzystane do konkretnego celu (poszerzenia puli genetycznej) i nic poza tym - trochę to chyba musi być trudne dla ich hodowców i właścicieli.



Awatar użytkownika
Hekate
Posty: 1935
Rejestracja: poniedziałek 27 lut 2012, 22:19
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Nowy Dworek/Lubuskie

Re: Plan hodowlany KOiGP dotyczący coongarów

Post autor: Hekate » niedziela 17 kwie 2016, 21:14

Czyli te pieski jakby są zawieszone w próżni, mają być wykorzystane do konkretnego celu (poszerzenia puli genetycznej) i nic poza tym - trochę to chyba musi być trudne dla ich hodowców i właścicieli.
I trudne i nie. Spójrzmy na to tak: wystarczy zakupić psa "na kolana", co preferuje większość właścicieli i stawić się do przeglądu hodowlanego, na którym i tak najbardziej zależy hodowcy, od którego szczeniaka nabyliśmy, więc pewnie pomoże. A jak nam coś przyjdzie do głowy, to piszemy o zgodę do Klubu i już możemy sobie pozwolić na krycie. Bez wystaw i całego tego cyrku, który większość młodych właścicieli po prostu przeraża. Proste, nie? :mrgreen:



Awatar użytkownika
miszakai
Posty: 4422
Rejestracja: piątek 17 paź 2008, 18:13
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Bory Tucholskie
Kontakt:

Re: Plan hodowlany KOiGP dotyczący coongarów

Post autor: miszakai » niedziela 17 kwie 2016, 21:17

Eni pisze:Czyli te pieski jakby są zawieszone w próżni, mają być wykorzystane do konkretnego celu (poszerzenia puli genetycznej) i nic poza tym - trochę to chyba musi być trudne dla ich hodowców i właścicieli.
Jakiej próżni? Być wykorzystane i nic poza tym? To bardzo ważny cel. Nie wszystkim zależy na wystawianiu ogara. Oj, czasem ciężko namówić na to wspaniałe notabene domy...
Co do genetyki różnie bywa - czasem będzie w nich więcej ogara(w końcu jeden rodzic to ogar) niż u tych ze skojarzeń KW z KW. I żeby nie było - ja kocham KW :) Dla hodowców trudne, pewnie. Szacunek dla tych, którzy trud podjęli i podejmują :szacun_1:


Obrazek

Awatar użytkownika
Eni
Posty: 400
Rejestracja: środa 07 maja 2014, 21:30
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Głogów/Bardo

Re: Plan hodowlany KOiGP dotyczący coongarów

Post autor: Eni » niedziela 17 kwie 2016, 21:42

Hekate pisze:Spójrzmy na to tak: wystarczy zakupić psa "na kolana", co preferuje większość właścicieli i stawić się do przeglądu hodowlanego, na którym i tak najbardziej zależy hodowcy, od którego szczeniaka nabyliśmy, więc pewnie pomoże. A jak nam coś przyjdzie do głowy, to piszemy o zgodę do Klubu i już możemy sobie pozwolić na krycie. Bez wystaw i całego tego cyrku, który większość młodych właścicieli po prostu przeraża. Proste, nie? :mrgreen:
Ale chyba w całym tym krzyżowaniu nie chodzi o to, by takie szczeniaki trafiły "na kolanka"? Bo po co się ktoś naraża na krytykę, krzyżuje bez gwarancji, co wyjdzie, odchowuje - przecież nie po to, by być może jedyny rokujący ogarzo szczenior trafił na kolanka i został wyciachany?

A z drugiej strony na pewno nie chodzi o to, żeby "coś komuś" znienacka do głowy przychodziło i też bez pomysłu i wprawy hodował. Czyli na hodowcy nie tylko spoczywa trud odchowania takich małych coogarków, ale znaleźć im takie domy, żeby się stawiły na przeglądzie i żeby w razie czego były w stanie wychować swojego psa na zwierzaka zdatnego do dalszej hodowli oraz się jej podjęli.

Ja nie mówię o ludziach, którzy chcą rozmnażać byle co, byleby był dochód, a o prawdziwych hodowcach, którzy chcą z tej hybrydy wyciągnąć korzyści dla całej rasy.



ODPOWIEDZ