Hard Dog Race - czyli człowiek i pies ekstremalnie

Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11160
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Hard Dog Race - czyli człowiek i pies ekstremalnie

Post autor: Ania W » niedziela 22 paź 2017, 11:35

1e2w3a pisze:
Ania W pisze:Jak dla mnie to tego typu psie sporty przekraczają granicę wykorzystywania psów dla ludzkiej rozrywki. Człowiek chce się czołgać w błocie, wspinać po śliskich oponach czy też skakać po tak wysokich stopniach - ok...ale po co to psu?
A u mnie jest akurat odwrotnie - czołgając się, wspinając i skacząc myślałabym przede wszystkim o psie a dopiero potem o sobie. (…)No w kazdym razie nie zmuszałabym psa do poświęcania się dla zaspokojenia mojej rozrywki, raczej odwrotnie.
Jasne, wiem, że nie wszyscy traktują to ambicjonalnie…ale wielu tak i myślę, że jeżeli jest to nawet 20-30% to po prostu nie warto.
A przy okazji – nie uważam, że psie życie musi być pozbawione stresu, ale mam pewne przemyślenia co do tzw. „psich sportów”. Wiele z nich jest bardzo widowiskowych, przyciąga wielu obserwatorów…ale niewielu wie, że jest już właściwie cała wyspecjalizowana grupa osób zajmująca się nie tylko przygotowaniem kondycyjnym psów do udziału w zawodach, ale też ich rehabilitacją i leczeniem ortopedycznym… Jak to się mawia - "Przez sport do kalectwa”.
Eni pisze:Ale swobodnie szlajać się musi sam, ew. z psim kolegą, a nie z panem/ą - tutaj pies może być lepszy w pokonywaniu przeszkody od swojego człowieka i w przeciwieństwie do agillity, nie musi pokonywać przeszkód sam
Myślę, że ten samotnie skaczący pies przez przeszkody nie ma poczucia, że to nie fair ;)
Eni pisze:Pies ma frajdę z wykonywania zadania wspólnie z opiekunem, inaczej nie zmusilibyśmy tych wszystkich psów do pracy w policji, straży, terapii, wojsku.
To jednak trochę inna sprawa – owszem wiele psów ma frajdę jak pracuje z człowiekiem/dla człowieka. Tylko, że te „zatrudnione” w różnych służbach są dopierane najpierw „rasowo”, potem robi się selekcję i przechodzą szkolenie (i kolejne selekcje). Do swojej pracy są bardzo dobrze przygotowane.
Eni pisze:Co do więzi, to akurat się nie zgodzę, że nie wpływa to na nią pozytywnie - jak dla mnie właśnie przeszkody i ich wspólne pokonywanie (jesli pies nie mógł/nie chciał pokonać jakiejś przeszkody to można bylo go spokojnie przenieść lub wykonywać karne 30 przysiadów) wpływa na więź, na szacunek do psa, wrażliwość na jego mowę ciała (tutaj nie było, ja wydam komendę, ty rób...).
Pod warunkiem, że dla kogoś jest to ważne, a nie majacząca w oddali wizja wygranej. A przez wiele lat bywania na wystawach, konkursach, zawodach widzę jak często pies jest (świadomie lub nie) „narzędziem” samorealizacji i jak często brak sukcesu budzi (mniej lub bardziej skrywaną) frustrację . I oczywiście jest wielu, którzy nie muszą się dowartościowywać w ten sposób…ale jednocześnie za wielu, którzy właśnie tak funkcjonują.


http://www.ogarnatropie.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
hania
Posty: 6846
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: Hard Dog Race - czyli człowiek i pies ekstremalnie

Post autor: hania » niedziela 22 paź 2017, 20:42

Ania W pisze: A przy okazji – nie uważam, że psie życie musi być pozbawione stresu, ale mam pewne przemyślenia co do tzw. „psich sportów”. Wiele z nich jest bardzo widowiskowych, przyciąga wielu obserwatorów…ale niewielu wie, że jest już właściwie cała wyspecjalizowana grupa osób zajmująca się nie tylko przygotowaniem kondycyjnym psów do udziału w zawodach, ale też ich rehabilitacją i leczeniem ortopedycznym… Jak to się mawia - "Przez sport do kalectwa”.
Siedząc w psich sportach widzę przede wszystkim wykorzystywanie całej masy specjalistów do zdobywania wiedzy jak zapobiegać kontuzjom ;). Ile osób robi swojemu psu rozgrzewkę przed wpuszczenie do dziczej zagrody, żeby zminimalizowac ryzyko urazu? W sporcie rozgrzewka trwa czasem dłużej niż sam trening ;)



Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11091
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Hard Dog Race - czyli człowiek i pies ekstremalnie

Post autor: kasiawro » niedziela 22 paź 2017, 20:47

Haniu idąc na spacer z psem też nie robisz rozgrzewki. Też tak można spotkać biegacza, rowerzystę, dzika czy kota za czymś z tych istot może pies pogonić ;). Kontuzji też przy tym nabawić ;).



Awatar użytkownika
SARABANDA
Posty: 3755
Rejestracja: niedziela 27 mar 2011, 20:08

Re: Hard Dog Race - czyli człowiek i pies ekstremalnie

Post autor: SARABANDA » niedziela 22 paź 2017, 22:23

Ja myślałam nad startem bo blisko, na szczęście się nie zgłosiłam, bo miałam grypę, Czelna cieczkę a do tego było horrendalnie zimno ale w ogóle nie przyszło do głowy żeby podchodzić do tematu tak naukowo. Pomyślałam sobie, że trochę pobiegnę, trochę pójdę, pies będzie miał radochę bo będzie mógł pobiec i pociągnąć na smyczy , jak jakiejś przeszkody nie zrobimy to zgodnie z regulaminem będę musiała robić przysiady i tyle. Taka trochę deszczowa piosenka. Tyle że drogo.


"...wcale nie wyprzedziliśmy zwierząt i roślin na drodze ewolucji. Po prostu one poszły w jedną stronę, a my w drugą."

Awatar użytkownika
hania
Posty: 6846
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: Hard Dog Race - czyli człowiek i pies ekstremalnie

Post autor: hania » poniedziałek 23 paź 2017, 08:46

kasiawro pisze:Haniu idąc na spacer z psem też nie robisz rozgrzewki. Też tak można spotkać biegacza, rowerzystę, dzika czy kota za czymś z tych istot może pies pogonić ;). Kontuzji też przy tym nabawić ;).
Spacer jest jednak czyms innym niz bieganie po zagrodzie ;). Choc oczywiscie na spacerze zdarzaja sie wypadki. Po prostu zdecydowanie nie zgadzam sie ze stwierdzeniem Ani bo uwazam, ze wlasnie osoby uprawiajace psie sporty bardzo dbaja o to, zeby psy byly w odpowiedniej kondycji, zeby zrobic im rozgrzewke, zeby popracowac nad partiami slabszych miesni - wllasnie przez to, zeby zminimalizowac ryzyko kontuzji.



Awatar użytkownika
Eni
Posty: 382
Rejestracja: środa 07 maja 2014, 21:30
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Głogów/Bardo

Re: Hard Dog Race - czyli człowiek i pies ekstremalnie

Post autor: Eni » niedziela 04 mar 2018, 22:55

12 maja w Zawiesiuchach kolejna polska edycja HDR.
Ktoś się wybiera?



ODPOWIEDZ