Skrajnie wychudzony pies w typie ogara

Awatar użytkownika
SARABANDA
Posty: 3767
Rejestracja: niedziela 27 mar 2011, 20:08

Re: Skrajnie wychudzony pies w typie ogara

Post autor: SARABANDA » wtorek 27 mar 2018, 00:26

:dawaj:


"...wcale nie wyprzedziliśmy zwierząt i roślin na drodze ewolucji. Po prostu one poszły w jedną stronę, a my w drugą."

Awatar użytkownika
Ewka
Posty: 3684
Rejestracja: poniedziałek 03 sty 2011, 20:12
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Błonie

Re: Skrajnie wychudzony pies w typie ogara

Post autor: Ewka » wtorek 27 mar 2018, 10:59

Wieści z wczoraj wieczór:
"Dostałam nowe zalecenia dla Oskara:

Dzień dobry,
poprawiła się morfologia, parametry nerkowe już raczej nam nie spadną. Jeśli Oskar czuje się dobrze, ma apetyt, to dobrze.
Zalecenia:
kroplówka podskórna 1000 ml Plasmalyte co 2 dni
doustnie:
controloc 20 mg 1 raz dziennie
renagel 1/2 tabletki 2 razy dziennie
venter 1 tabletka 3 razy dziennie + alugastrin 1 tabletka 3 razy dziennie
amlozek 2,5 mg 1 raz dziennie
ferran 2 ml domięśniowo w tym tygodniu (jednorazowy zastrzyk)
odstawiamy calperos;
kontrolne badania krwi po świetach (proszę zrobić bliżej siebie, żeby bez sensu nie wozić i wysłać na adres przychodni)
Serdecznie pozdrawiamy
Zespół SPECVET"
Przy tym wszystkim, jak pisze p. Magda, Oskarowi dopisuje dobry humor i apetyt. Co rano budzi się, radośnie wita domowników i domaga się pieszczot.

Zdarzyły się również dwa niemiłe incydenty, o których informowała p. Magda na FB: Oskar ugryzł i p. Magdę, kiedy go chciała zatrzymać w zabawie z jej dziećmi i jej męża, kiedy z nim pojechał na pobranie krwi do lecznicy - nie pozwolił sobie założyć kagańca, a w konsekwencji pobrać krwi.
Dzięki pomocy Hani, przekazałam p. Magdzie kontakty do behawiorystów, bo po rozmowie ze stowarzyszeniem, które jest opiekunem Oskara, p. Magda poprosiła mnie o pomoc w znalezieniu behawiorysty.
P. Magda pisała na fb, że dzisiaj są umówieni na wizytę behawiorysty w ich domu.
Załączniki
29512276_2354350727915820_95841079961573417_n.jpg
29543195_2354350764582483_6348549209376374781_n.jpg


Byleby w sercu ciągle maj!

Wilga
Posty: 1329
Rejestracja: czwartek 22 sty 2009, 18:01

Re: Skrajnie wychudzony pies w typie ogara

Post autor: Wilga » środa 28 mar 2018, 20:27

Dzisiejsza relacja p. Magdy Kozerskiej (długie)
"Wczoraj odwiedziła nas Pani behawiorystka, poniżej wklejam opinie i wskazówki jakie dostaliśmy do pracy z Oskarem :)

A my wygrzewamy się i odpoczywamy po dłuuugim spacerze :)

---
Dzień dobry,
poniżej podsumowanie naszego wczorajszego spotkania:

Ocena zachowania:

Pies w dniu konsultacji dał się poznać jako spokojny, nie wylewny w kontakcie z obcymi osobami, pobudliwy podczas karmienia, średnio zainteresowany zabawą przedmiotem, nawiązujący kontakt z opiekunami oraz z obcą osobą (po dłuższej chwili), mający bardzo dobry kontakt z drugim psem mieszkającym w domu.
Na zachowanie Oskara na pewno duży wpływ ma:
- stan zdrowia, choroba nerek, wychudzenie (każda choroba , stan zapalny, pogorszony stan zdrowia zwłaszcza w takim stopniu jak to ma miejsce u Oskara poważnie wpływa na zachowanie- pies może być zarówno zahamowany w reakcjach jak i nadmiernie nerwowy czy pobudliwy).
- doświadczenia- zmiana warunków życia w ciągu ostatnich dwóch miesięcy (najważniejszym czynnikiem spoza obszaru zdrowia wpływającym na prezentowane przez Oskara zachowania jest fakt, że w ciągu ostatnich miesięcy zaszła w jego życiu ogromna zmiana, tak warunków bytowania jak i całego otoczenia. To generuje u każdego psa duży stres, obniżenie funkcji poznawczych, nastroju - związane z gospodarką neuroprzekaźników w mózgu)

Powyższe czynniki składają się na ogólne pogorszenie dobowego nastroju (potrzeby psa typowe dla gatunku nie mogą byś zaspokajane, pies jest nadal w okresie aklimatyzacji) stąd też jego nerwowość czy prezentowanie zachowań agresywnych w określonych sytuacjach mają swe źródło nie tylko w przeżywanych w danej chwili emocjach , ale również w ogólnym stanie psychofizycznym psa.

Incydenty związane z ugryzieniem:
a) ugryzienie u lekarza weterynarii
Im pies jest słabszy fizycznie tym początkowo lepiej znosi zabiegi weterynaryjne, którym jest poddawany (po prostu z początku pies bywa tak słaby, że nie ma siły oponować). Wyjściowo może też podchodzić do nich neutralnie, ale zawsze zmienia się to im więcej na koncie będzie miał doświadczeń dyskomfortu czy bólu, których doświadczy w trakcie. To prowadzi do tego, że pies zaczyna unikać (nie dawać sobie czegoś zrobić) tego co nieprzyjemne lub w krótkim czasie zaczyna się przed tym bronić tak jak potrafi po psiemu- ostrzega warczeniem, kłapie czy gryzie. Na tę konkretną sytuację, w której ugryzł Oskar złożyło się:
- doświadczenia u lekarza weterynarii (uczucie dyskomfortu czy bólu podczas zabiegów)
- unieruchomienie (pies, który nie może się ruszyć szybciej zareaguje agresywnie- choć oczywiście unieruchomienia psa nie zawsze da się uniknąć)
- nieznajomość kagańca i bycia w kagańcu - splot powyższych czynników sprawił, że pies zareagował ugryzieniem.

b) ugryzienie w domu
Oskar bardzo chętnie bawił się piłką, wprawiło go to w duże pobudzenie. Zniknięcie piłki i jej schowanie spowodowało pojawienie się w psie dużej frustracji (to to uczucie, gdy pies jeszcze dalej chce bawić się przedmiotem i go mieć, ale nie może tego dostać). To w połączeniu z próbą przesunięcia psa (dotknięcie) spowodowało klasyczne przekierowanie agresji na osobę, która psa dotykała.

Ponieważ w obu sytuacjach Oskar od razu ugryzł powodując ranę należy sądzić, że nie reaguje w podobnych sytuacjach najpierw sygnałami dystansującymi takimi jak warczenie czy kłapanie w powietrzu. To z kolei sprawia, że w pracy z Oskarem należy kierować się bardzo stopniowym uczeniem go nowych dla niego sytuacji, umiejętności, które dadzą mu jasność co do tego czego oczekujemy, wszystko to na niskim pobudzeniu, by łatwiej było psa wyhamować.

Wzmożona nerwowość psa i obniżone progi reakcji (czyli to, że od razu gryzie) mogą w dużej mierze wynikać z ogólnego stanu psa oraz faktu, że nie ma jeszcze pełnej relacji i zaufania do nowych opiekunów (co jest zrozumiałe, bo przebywa z nimi krótko) oraz faktu nie rozumienia przez psa pewnych sytuacji. Pies w jego sytuacji jest po prostu dość chwiejny emocjonalnie i może reagować nieadekwatnie do tego, z czym się mierzy.

W dniu obserwacji psa nie stanowi on bezpośredniego zagrożenia w kontakcie z rodziną, zwłaszcza dziećmi, ale w kontakcie z nim należy mieć na względzie powyższe i kierować się spokojem i ostrożnością do czasu ustabilizowania zarówno jego zdrowia jak i innych czynników składających się na jego dobrostan.

Plan pracy:

1. Zabawa z przedmiotem

Zabawa z piłką może odbywać się na niskim pobudzeniu Oskara - staramy się więc nie rozbawiać go szaleńczą pogonią za piłką, wielokrotnymi rzutami czy podskokami. Możemy jednak oferować mu np. krótki rzut piłką i zachęcać go do zbliżania się z przedmiotem do nas. Jeśli chcemy zakończyć zabawę staramy się odebrać piłkę tak, by pies był w tym momencie oddalony od przedmiotu (tak, by nie miał potrzeby bronienia jej). Możemy też pozwolić na to, by chwilę sam pobawił się piłką żując ją, ale raczej, gdy jest sam (by nie bronił dostępu do niej Czaczy- ich relacji nie jest to potrzebne:)).

Zabawę tę warto przeplatać przerwami tak, by kontrolować pobudzenie psa- wtedy możemy po prostu na chwilę zająć się czymś innym.
Podrzucam jeszcze link do mojego artykułu o zabawach z piłką, nie wszystkie są na ten moment do zastosowania, ale te aktywizujące węch będą dobrym pomysłem na zabawę na dworze.
http://laboratorium.dog/" onclick="window.open(this.href);return false;…/…/zabawy-z-pilka-byle-bez-obsesji/

Jeśli zaś chodzi o przeciąganie się to wg moich obserwacji Oskar nie bardzo wie na czym taka zabawa ma polegać i taka forma zabawowej rywalizacji z człowiekiem jest dla niego jeszcze trudna.

2. Przyzwyczajanie do kagańca

http://copiesnato.pl/jak-zaprzyjaznic-psa-z-kagancem/" onclick="window.open(this.href);return false; - w tym artykule moja koleżanka przedstawia instrukcję przyzwyczajania do kagańca. Początkowo możecie Państwo robić tak jak w instrukcji lub od razu tak jak podczas spotkania- zachęcając Oskara do wkładania pyska do kagańca, gdy druga ręka zachęca go do tego smakołykami.

3. Przyzwyczajanie do dotyku

Pracujemy początkowo stosując zasady przeciwwarunkowania klasycznego- to oznacza, że kojarzymy psu dotyk z czymś przyjemnym (pobieraniem pokarmu). Przygotowujemy sobie garść mięsa (lub trochę puszki) i dokładnie w momencie, gdy pies zaczyna wyjadać to z naszej dłoni, dotykamy go zaczynając od prostych stref, które nie powodują niepokoju- np. pod szyją, łopatki. Gdy kończy się dotyk- znika jedzenie.

4. Spokojne czekanie

Ta umiejętność przyda się, by kontrolować pobudzenie Oskara np. w obliczu kontaktu z piłką, a także może być preludium do znoszenia niezbyt przyjemnych dla psa rzeczy.

Można również próbować w ten sam sposób z piłką- by samo jej pojawienie się nie powodowało dużego pobudzenia Oskara. Zasady są takie same jak z miską- dążymy do odłożenia piłki a Oskar bierze ją tylko po usłyszeniu wybranego przez nas hasła zwalniającego np. "ok", "proszę" itp.

5. Oddawanie

Jeśli już ćwiczyć na tym etapie oddawanie przedmiotów takich jak piłka to pracujemy nad budowaniem chęci do odchodzenia od niej, a nie nad akceptacją zabierania psu przedmiotu.
w instrukcji pokazane jest to na gryzaku, jednak na razie ani nie możemy mu tego zaoferować ani też nie byłoby to wskazane (mógłby być to przedmiot zbyt wartościowy, a manipulowanie przy nim powodować dużą nerwowość psa). Jeśli jednak ma piłkę, pracujemy dokładnie w ten sam sposób jak w instrukcji tyle, że zachęcamy do odejścia od piłki. Nagradzamy jedzeniem.

6. Obroża Adaptil oraz Zylkene

Powyższe suplementy i obraża zalecone przez dr Słyk-Przeździecką mogą pomóc psu w obniżeniu napięcia spowodowanego zmianami , stanem zdrowia. Nie sprawią, że zachowania agresywne już nie wystąpią, ale mają za zadanie ułatwić psu adaptację w nowych warunkach życia.

7. Kontakt z dziećmi oraz nami

Ponieważ stan zdrowia psa i tak wymaga regularnych wizyt u weterynarza i pies może być wrażliwy na to, do czego jest przymuszany (wszystkie sytuacje w których jest unieruchamiany), to na co dzień bazujmy na jego chęci zbliżania się unikając tych, w których to my wymuszamy na nim interakcję. Uczulam zwłaszcza na sytuacje gwałtownego wybudzania psa, wybierając miejsce do ćwiczeń również wybieram te, gdzie przestrzeń pozwoli psu się w razie czego wycofać i da mu możliwość odejścia.

Proszę śmiało pisać/dzwonić i raportować a na spotkanie chętnie umówię się z Państwem za około 3-4 tygodnie.
W razie pytań jestem do dyspozycji."



Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11185
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Skrajnie wychudzony pies w typie ogara

Post autor: kasiawro » piątek 06 kwie 2018, 08:22

Wilga, Ewka jakieś wieści macie z FB?
Mam nadzieję, że postępy są w tą dobrą stronę :prosze_1:



Awatar użytkownika
Ula
Posty: 788
Rejestracja: środa 14 wrz 2016, 10:38

Re: Skrajnie wychudzony pies w typie ogara

Post autor: Ula » piątek 06 kwie 2018, 11:04

wiadomość z FB z dnia 4.04.2018
Kochani ja nadal bardzo prosze o wsparcie dla Oskara,mamy kolejne fa do uregulowania i jest nam naprawdę ciężko,ale nie możemy pozwolić,by zabrakło funduszy na dalsze leczenie. Proszę o najmniejsze nawet wpłaty, lub wsparcie SMS zbiórki założonej na ten cel. Bez Was nie damy rady :-(
Zestawienie wpłat oraz wydatków na leczenie Oskara podane są w przypietym poście na wydarzeniu.Każda kolejna faktura również jest dołączona.
Wszystkim za wsparcie serdecznie dziękuję <3

Ja deklaruję chęć wpłaty ; proszę tylko o info czy z konta funduszu czy bezpośrednio do fundacji



Awatar użytkownika
SARABANDA
Posty: 3767
Rejestracja: niedziela 27 mar 2011, 20:08

Re: Skrajnie wychudzony pies w typie ogara

Post autor: SARABANDA » piątek 06 kwie 2018, 11:57

Wklejcie proszę faktury , jak poprzednio Bogna, myślę że to pomoże.
Ja też deklaruję wpłatę.


"...wcale nie wyprzedziliśmy zwierząt i roślin na drodze ewolucji. Po prostu one poszły w jedną stronę, a my w drugą."

Wilga
Posty: 1329
Rejestracja: czwartek 22 sty 2009, 18:01

Re: Skrajnie wychudzony pies w typie ogara

Post autor: Wilga » wtorek 10 kwie 2018, 19:44

Pani Magda Kozerska napisała na FB:


"Oskar - Oskarenio, Oskareiro, Oskarek, Oski...

Życie połączyło nas razem na 50 wspaniałych dni, daliśmy mu to co mieliśmy najcenniejszego - nasze serca - Weronika, Max, Krzysiek, Czacza i ja, a on odpłacił nam tym samym.

Przez te dni przeżyliśmy nasze wspólne chwile tak jakby one trwały dużo dłużej niż tak krótki dany nam wspólny czas...

Dzisiaj płakaliśmy, płaczemy i jeszcze będziemy płakali, Oskar też miał w oczach łzy, kiedy odchodził.

Żegnaj nasz kochany przyjacielu, wiemy, że za TM nie ma już tego bólu i cierpienia, dziękujemy za wspaniały, wspólny czas..."

Oskar odszedł dzisiaj.....................



Awatar użytkownika
Ewka
Posty: 3684
Rejestracja: poniedziałek 03 sty 2011, 20:12
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Błonie

Re: Skrajnie wychudzony pies w typie ogara

Post autor: Ewka » wtorek 10 kwie 2018, 20:02

I Pani Jolanta Moskwa ze stowarzyszenia, pod którego opieką był Oskar:
"Madziu, Krzysiu,przytulam Was mocno i łączę się sercem z Wami w bólu i smutku... Walczyliscie do samego końca , zrobiliście wszystko,co było w Waszej mocy, by ukraść śmierci choć jeszcze kilka dni... Walczyliście Wy...Walczył Oskar...niestety, dziś Oskar tę walkę przegrał...Ale dzięki Wam odszedł kochany...przy ludziach którym zostawił cząstkę siebie...przy swojej rodzinie...Przytulony i ukojony w bólu przez Tych,których kochał i którzy kochali Jego. ..już nic Go nie boli, już nie cierpi...To dzięki Wam poczuł czym jest miłość, dobroć ludzka i prawdziwy dom... Kochani tak bardzo Wam DZIĘKUJĘ ...
DZIĘKUJĘ całej Waszej rodzinie za wszystko co dla Niego zrobiliście...za każdy cudowny dzień jaki Mu podarowaliście...za Waszą miłość... troskę i opiekę...
OSKAR na zawsze pozostanie w naszych sercach...
DZIĘKUJĘ również wszystkim, którzy Mu kibicowali, wspierali Jego leczenie...
DZIĘKUJĘ Forum Ogarkowo za ogromne wsparcie...
DZIĘKUJĘ wszystkim lekarzom, którzy walczyli o Jego powrót do zdrowia...
Niech ta smutna historia Oskara zawsze będzie przypominać nam, by nie być obojętnym...by reagować gdy widzimy,że zwierzętom dzieje się krzywda..."

:cry:


Byleby w sercu ciągle maj!

Awatar użytkownika
MILAN
Posty: 236
Rejestracja: poniedziałek 18 lip 2016, 21:10

Re: Skrajnie wychudzony pies w typie ogara

Post autor: MILAN » wtorek 10 kwie 2018, 20:32

No i wolałabym tego nie czytać ... i jeszcze nie wiedzieć .... bo do końca każdy z nas wierzy w dobre zakończenia...
:cry:



Awatar użytkownika
Ula
Posty: 788
Rejestracja: środa 14 wrz 2016, 10:38

Re: Skrajnie wychudzony pies w typie ogara

Post autor: Ula » wtorek 10 kwie 2018, 20:37

:( sutno czytać
Niech sobie biega za TM i ważne jest , ze odszedł w otoczeniu miłości i kochających go ludzi .Warto było wspierać !!
Raz reszcze podziękowania dla wspaniałych opiekunów :szacun_1:



ODPOWIEDZ