FUNDACYJNE BURKI - prosimy o pomoc ...i dom (

Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11234
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

FUNDACYJNE BURKI - prosimy o pomoc ...i dom (

Post autor: Ania W » wtorek 29 cze 2010, 10:05

ZAPRASZAM NA WĄTEK FUNDACYJNYCH BURKÓW !
Myślę, że wygodniej będzie jak wszystkie psy będące pod opieką naszej fundacji, która w dużym stopniu jest także ogarza (pod wieloma względami - np. ze względu na skład zarządu i rady czy ze względu na ogromne wsparcie jakie mamy od ogarów i mniejszych braci gończych... )
Tutaj będzie można przeczytać kilka smutnych historii ale mam nadzieję, że wszystkie będą zakończone happy endem.
Na stałe współpracujemy z hotelikiem forumowej Hani i AniRe, gdzie nasi podopieczni pod dobrą opieką dochodzą do siebie.


HISTORIA PIERWSZA
Właściwie nie wiem od czego zacząć...
Niedaleko kasiwro na polu mieszka nietypowa psia rodzina.
Dwie suki są tam od około 3 miesięcy, piesek od około miesiąca. O całej trójce Kasia dowiedziała się od znajomej lekarki, która je jeździ i codziennie dokarmia ale wziąć na stałe nie może - ma swoje 3 przygarnięte psy. Na początku suki były bardzo nieufne. Teraz jak widać , młodsza bardzo przymila się (do obcych nie jest tak wylewna ale daje się głaskać). Kasia mówi, że u tej lekarki to może tak i z godzinę na rękach siedzieć i nawet jeść nie schodzi. Starsza nie podchodzi do obcych ale ostatnio dała się tej lekarce głaskać (to ogromny postęp, bo w razie czego będzie można będzie ją wyłapać).
Niestety one koczują przy ruchliwej drodze i strach że coś je rozjedzie, tym bardziej że odkąd nabrały zaufania do ludzi to bardzo czekają na osobę , która je dokarmia i jak ją widzą z daleka to biegną...a samochody nie zawsze mogą i chcą zwolnić. :(
Pieska próbowała kiedyś kawałek przewieźć, bo chciała zobaczyć czy się da...no i teraz ładuje się jej do samochodu...Jak się odjeżdża to biegnie za samochodem. Rozpacz, bo serce pęka za każdym razem jak trzeba je tam zostawić.

Suki obydwie są zaciążone...starsza rozsypie się raczej niedługo, może jakieś dwa tygodnie jeszcze.
Jedna ma zaklepane miejsce w hoteliku Hani i Ani wsadzić. Dla drugiej szukam tymczasu...Piesek może zostanie na wsi u cioci koleżanki Kasi - jest szansa, wprawdzie wolą młodszego ale może się uda...

Powiem tak - sytuacja trochę patowa.
Nie chcemy zostawiać na polu żadnego z tych psów samego a nie mamy miejsc dla wszystkich.
Szukamy domu tymczasowego dla suni młodszej - odważniejsza...ale możliwe że będzie miała do odchowania szczeniaka bo na sterylkę aborcyjną za późno a nie wiem czy zdecydujemy się na uśpienie całego miotu.
Starsza wymaga większego doświadczenia więc dobrze żeby trafiła do osób mających wiedzę na temat tego jak postępować z takim psami...a z ciążą sprawa jak wyżej.
Piesek ma szansę na dom, ale pewne to to nie jest. Jak nie wypali - porażka.

PYTANIE : czy znacie kogoś kto mógłby zapewnić dom tymczasowy młodszej i ewentualnie pieskowo? Zapewnimy karmę i finansujemy opiekę weterynaryjną ale nie damy rady opłacić pobytu całej trójki w hotelu :(
Sprawa jest pilna bo jest szansa na transport do Hani i Ani juz w sobotę.



Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11234
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Dwie ciężarne suki i piesek...BARDZO proszę pomóżcie

Post autor: Ania W » wtorek 29 cze 2010, 10:29

Piesek
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Starsza suka (prawdopodobnie matka młodszej) - widać że mocno zaciążona :(

Obrazek

Obrazek

Młodsza - przylepa :)
Obrazek

Resztę fotek wrzucę po południu bo coś mi nie wychodzi :roll:



Wilga
Posty: 1344
Rejestracja: czwartek 22 sty 2009, 18:01

Re: Dwie ciężarne suki i piesek...BARDZO proszę pomóżcie

Post autor: Wilga » wtorek 29 cze 2010, 18:33

Aniu,

nie mam warunków ani nie znam w tej chwili nikogo, kto mógłby zabrać psiaki, ale wesprę finansowo Wasze starania.

pozdrawiam

Bogna i Wilga



Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11234
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Dwie ciężarne suki i piesek...BARDZO proszę pomóżcie

Post autor: Ania W » wtorek 29 cze 2010, 18:51

Bogna dzięki wielkie :szacun_1:

Dorzucam pozostałe fotki :
Suka starsza
Obrazek

Obrazek

I młodsza - nie wiem dlaczego pionowe zdjęcia mi "przewraca na bok" :zly2:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A tak mieszkają ( w tle jezdnia)
Obrazek



Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11262
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Dwie ciężarne suki i piesek...BARDZO proszę pomóżcie

Post autor: kasiawro » wtorek 29 cze 2010, 19:18

Biegnę z nowiną chłopak kochany zostaje w kotlinie kłodzkiej będzie mieszkał w okolicach Dusznik Zdrój, popłakałam się z radości jak to usłyszałam.
Bogna Dzięki :szacun_1:



Awatar użytkownika
hania
Posty: 6897
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: Dwie ciężarne suki i piesek...BARDZO proszę pomóżcie

Post autor: hania » wtorek 29 cze 2010, 21:09

Super wieści :)



Awatar użytkownika
nulka
Posty: 3437
Rejestracja: środa 29 kwie 2009, 22:10

Re: Dwie ciężarne suki i piesek...BARDZO proszę pomóżcie

Post autor: nulka » środa 30 cze 2010, 10:06

Śliczne mordki !Super ,że piesiu znalazł domek !Strasznie mi ich szkoda !A ta przylepka ...

Aniu ,masz PW



Wilga
Posty: 1344
Rejestracja: czwartek 22 sty 2009, 18:01

Re: Dwie ciężarne suki i piesek...BARDZO proszę pomóżcie

Post autor: Wilga » środa 30 cze 2010, 17:19

Aniu, ode mnie tez PW



Awatar użytkownika
Gosia
Posty: 580
Rejestracja: wtorek 04 lis 2008, 09:19
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Ostrówek
Kontakt:

Re: Dwie ciężarne suki i piesek...BARDZO proszę pomóżcie

Post autor: Gosia » środa 30 cze 2010, 21:17

Ja też posłałam na konto fundacji mały grosik. Może wspólnymi siłami uda się jednak opłacić pobyt w hotelu :prosze_1:


Pozdrawiam Gosia

Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11234
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Dwie ciężarne suki i piesek...BARDZO proszę pomóżcie

Post autor: Ania W » środa 30 cze 2010, 22:57

Dziękuję wszystkim bardzo, bardzo :szacun_1:
Coś się już klaruje i mam nadzieję, że do końca tygodnia wszystko będzie jasne.
Mam andzieję że teraz to już tylko lepiej będzie...



ODPOWIEDZ