Szczenięta znalezione przy śmietniku

Awatar użytkownika
Chaszczy
Posty: 1187
Rejestracja: wtorek 06 lip 2010, 08:55
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Wieś niedaleko Grodu Kraka

Szczenięta znalezione przy śmietniku

Post autor: Chaszczy » piątek 17 cze 2011, 13:23

Bardzo pilna i ważna sprawa!
Dzisiaj rano pod śmietnikiem koło pracy Ilony zostały znalezione szczenięta - paroddniowe (najpewniej jedno- może dwudniowe), jeszcze ślepe. 6 piesków i 1 suczka. Być może w którymś pokoleniu wcześniej "stały obok" rasowych, mają śliczne białe znaczenia na klatkach, niektóre też na łapach, poza tym są całkiem czarne.
Dokarmiane są specjlanym psim pokarmem dla noworodów. Mają już termofor.
Są w Urzędzie Marszałkowskim na ul. Wielickiej w Krakowie. Sami się domyślacie, że długo tam być nie mogą, bo to grozi aferą. Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami odmówiło ich przyjęcia do schroniska - telefonicznie powiedzieli, że do schroniska nie mogą ich wziąć i jeśli je przywiozą to zostaną uśpione. :evil: :evil: :evil:

Mam też prośbę o przekazanie tej informacji na wszelkie możliwe psie portale - ja od rana nie mam prądu i piszę ten post już dobre dwie godziny, korzystając z laptopa i interentu w komórce.
Załączniki
biale_znaczenia_na_klacie.JPG
biale_znaczenia_na_klacie.JPG (125.72 KiB) Przejrzano 2775 razy
biale_znaczenia_na_klacie_i_lapach.JPG
biale_znaczenia_na_klacie_i_lapach.JPG (107.79 KiB) Przejrzano 2779 razy
eksozycja_bialych_znaczen.JPG
eksozycja_bialych_znaczen.JPG (125.49 KiB) Przejrzano 2776 razy
ekspozycja_calego_uroku_z_bialymi_znaczeniami.JPG
ekspozycja_calego_uroku_z_bialymi_znaczeniami.JPG (103.06 KiB) Przejrzano 2779 razy
ekspozycja_znaczen_na_klacie_i_lapach.JPG
ekspozycja_znaczen_na_klacie_i_lapach.JPG (117.15 KiB) Przejrzano 2774 razy
glodomor.JPG
glodomor.JPG (124.53 KiB) Przejrzano 2776 razy
ukladamy_sie_do_snu.JPG
ukladamy_sie_do_snu.JPG (117.48 KiB) Przejrzano 2771 razy
z_termoforem.JPG
z_termoforem.JPG (138.23 KiB) Przejrzano 2774 razy


Karbon i Pańciostwo - Ilona, Paweł, Cyprian

Awatar użytkownika
Darianna
Posty: 537
Rejestracja: poniedziałek 01 cze 2009, 17:07
Gadu-Gadu: 1179423

Re: Szczenięta znalezione przy śmietniku

Post autor: Darianna » piątek 17 cze 2011, 13:30

Będę brutalna, ale jeśli na już nikt nie zgłosi się aby je wziąć to uśpienie nie jest złym wyjściem.


Obrazek

Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11206
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Szczenięta znalezione przy śmietniku

Post autor: Ania W » piątek 17 cze 2011, 13:59

Ja myślę, że uśpienie było dobrym pomysłem i nie ma co liczyć, że w schronisku, w którym jest kilkaset zwierząt, choroby zakaźne ktoś będzie szczeniaki karmił co 2-3 godziny, masował im brzuchy (bo samo karmienie nawet mlekiem dla szczeniaków nic nie da jeżeli nikt nie będzie stymulował wydalania ). Poza tym przykro mi ale usypianie ślepych miotów to jeden ze sposobów (najprzykrzejszy to fakt) ograniczania bezdomności. Dlatego nie ma co się oburzać ...
A co do ich rasowości - pewnie jak każdy kundelek mają choć jednego rasowgo przodka w rodowodzie ;)

Ale jak pisałam "uśpienie było dobrym" pomysłem, natomiast patrząc na to, że szczeniaki mają już zakupione mleko, butelkę, pieluchę i jeszcze misia w kojcu żadna osób zajmujących się nimi tego nie zrobi...
Dobrze byłoby poszukać suki, która je odchowa (np.z małym miotem swoim ).


Ich wątek na dogo:
http://www.dogomania.pl/threads/209675- ... ezione-na-" onclick="window.open(this.href);return false;śmietniku!-PILNE!?p=17082541#post17082541


http://www.ogarnatropie.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
zybalowie
Posty: 1668
Rejestracja: niedziela 15 sie 2010, 08:19
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Szczecin

Re: Szczenięta znalezione przy śmietniku

Post autor: zybalowie » piątek 17 cze 2011, 14:20

Ja bym się podjęła zajęci nimi, ale mieszkamy zdaje się na dwóch końcach Polski :(

Zaraz je wrzucę na PA, ale muszę jeszcze wiedzieć, w jakim mieście one teraz są?

(jeśli ktoś z Was wie, proszę o info, niestety nie znamy się z Chaszczym osobiście, więc nie wiem :oops: )


Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Asiun
Posty: 1232
Rejestracja: czwartek 16 paź 2008, 17:50
Gadu-Gadu: 4129240
Lokalizacja: pod Warszawą

Re: Szczenięta znalezione przy śmietniku

Post autor: Asiun » piątek 17 cze 2011, 14:22

Chaszczy pisze: Są w Urzędzie Marszałkowskim na ul. Wielickiej w Krakowie.


Obrazek

Awatar użytkownika
zybalowie
Posty: 1668
Rejestracja: niedziela 15 sie 2010, 08:19
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Szczecin

Re: Szczenięta znalezione przy śmietniku

Post autor: zybalowie » piątek 17 cze 2011, 14:29

Asiun pisze:
Chaszczy pisze: Są w Urzędzie Marszałkowskim na ul. Wielickiej w Krakowie.

Dzięki :oops: Nieprzytomna dzisiaj jestem :zly2:

Wrzuciłam: http://psieadopcje.pl/dodaj-ogoszenie/1 ... nie-s.html" onclick="window.open(this.href);return false;

Chaszczy wysłałam ci PW


Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
hania
Posty: 6879
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: Szczenięta znalezione przy śmietniku

Post autor: hania » piątek 17 cze 2011, 14:55

Ja myślę, że jest wiele osób, które podjęłyby się opieki nad maluchami teraz. Tylko zatrzymuje jedna rzecz - co dalej?
Na dogomanii pojawiło sie info, że wszystkie szczeniaki znalazły domki. Czy to są sprawdzone domy, gdzie te psy nie będą dalej rozmnażane?



Awatar użytkownika
zybalowie
Posty: 1668
Rejestracja: niedziela 15 sie 2010, 08:19
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Szczecin

Re: Szczenięta znalezione przy śmietniku

Post autor: zybalowie » piątek 17 cze 2011, 15:00

hania pisze:Ja myślę, że jest wiele osób, które podjęłyby się opieki nad maluchami teraz. Tylko zatrzymuje jedna rzecz - co dalej?
No to jest problem :(
Jak się już dłużej siedzi w temacie adopcyjnym to człowiek musi się chyba zrobić trochę gruboskórny i zacząć na temat patrzeć bardzo pragmatycznie...

Jak adoptowałam kotkę z TOZu i okazało się, że jest we wczesnej ciąży, wolontariuszka poradziła mi, żeby ją teraz wysterylizowała - co oczywiście oznaczało wyabortowanie całego miotu.

Uzasadniła to tak, że te kociaki pozajmują domy już narodzonym, bezdomnym kotom. Niby brzmiało to strasznie, ale musiałam jej przyznać rację i wysterylizowałam kotkę.

Ja w każdym razie czekam na jakieś dalsze informacje odn. szczeniaków.


Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
hania
Posty: 6879
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: Szczenięta znalezione przy śmietniku

Post autor: hania » piątek 17 cze 2011, 15:28

zybalowie pisze:
hania pisze:Ja myślę, że jest wiele osób, które podjęłyby się opieki nad maluchami teraz. Tylko zatrzymuje jedna rzecz - co dalej?
No to jest problem :(
Jak się już dłużej siedzi w temacie adopcyjnym to człowiek musi się chyba zrobić trochę gruboskórny i zacząć na temat patrzeć bardzo pragmatycznie...
Mogę zapewnić, że jak ma się w domu 12 psów szukających domu to patrzy się pragmatycznie...



Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11206
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Szczenięta znalezione przy śmietniku

Post autor: Ania W » piątek 17 cze 2011, 16:30

zybalowie pisze:
hania pisze:Ja myślę, że jest wiele osób, które podjęłyby się opieki nad maluchami teraz. Tylko zatrzymuje jedna rzecz - co dalej?
No to jest problem :(
Jak się już dłużej siedzi w temacie adopcyjnym to człowiek musi się chyba zrobić trochę gruboskórny i zacząć na temat patrzeć bardzo pragmatycznie...

Jak adoptowałam kotkę z TOZu i okazało się, że jest we wczesnej ciąży, wolontariuszka poradziła mi, żeby ją teraz wysterylizowała - co oczywiście oznaczało wyabortowanie całego miotu.

Uzasadniła to tak, że te kociaki pozajmują domy już narodzonym, bezdomnym kotom. Niby brzmiało to strasznie, ale musiałam jej przyznać rację i wysterylizowałam kotkę.

Ja w każdym razie czekam na jakieś dalsze informacje odn. szczeniaków.
Ja nie wiem czy chodzi o gruboskórność...raczej o pragmatyzm, choć też brzmi to nieco okrutnie ...
Realia w Polsce są takie jakie są...
Szczeniaki jeszcze JAKOŚ pójdą (tutaj tempo rekordowe)...ale w przypadku dorosłych psów jest dużo gorzej.
Nasz Filipek czeka tyle czasu. Psy z Wawra, nawet te adopcyjne też...
Decyzja o uśpieniu czyli de facto zabraniu stworzeniu życia nie jest łatwa i budzi często ogromne emocje. Tylko często wśród osób, które wzdrygają się na taką radę znajdują się też te, które deklarują " że nie mogą iść do schroniska, bo by im serce pękło".

Ale oczywiście życzę im jak najlepiej i mam nadzieję, że przeżyją i będą szczęśliwe niezależnie czy to domy tymczasowe czy stałe. Na pewno odchowanie ich nie będzie łatwe i pozostaje życzyć nowym rodzinom dużo wytrwałości.


http://www.ogarnatropie.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

ODPOWIEDZ