Pies rodzinny czyli seks, kłamstwa i kasety wideo

Awatar użytkownika
Eni
Posty: 400
Rejestracja: środa 07 maja 2014, 21:30
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Głogów/Bardo

Re: Pies rodzinny czyli seks, kłamstwa i kasety wideo

Post autor: Eni » sobota 23 kwie 2016, 02:28

miszakai pisze: To chyba też zależy czego oczekujemy od psa i jak tą relację ukształtujemy. Ja lubię psy wolne, bo sama kocham wolność. Nie oczekuję posłuszeństwa, nie mam werwy do ćwiczeń, biegania przez płotki, popularnych dziś dyscyplin. Mamy dużo przykładów, że jak komuś się chce i to lubi to i ogar da się wyszkolić perfekcyjnie. Ja na spacerze lubię sobie pomyśleć, podumać a pies ani nie ma ziajać mi nad uchem czekając na komendy czy rzucenie piłeczki(i tego bulwa nie robi) ani nie ma zginąć na godzinę.
I chyba to jest to, o czym pisze Hania - pies rodzinny zależy od rodziny, nie jest tworem uniwersalnym.
I tak samo rodzinny będzie rottweiler, który nie da obcemu podejść bez pozwolenia do matki z dzieckiem, jak pozytywnie nastawiony do wszystkich coton czy rozreklamowany labrador.
Myślę, że pies - KAŻDY- powinien pasować aktywnością i temperamentem do właściciela, tylko wtedy można czerpać radość z posiadania czworonożnego towarzysza. Jeśli więc marzy się komuś spacer 15 minut dookoła bloku, to raczej żaden pies myśliwski tego nie zniesie, a rodzina raczej nie zaakceptuje z radością skutków deprywacji potrzeb owego psa. A jak ktoś kocha sporty, to powinien aktywnego pieska wybrać. Jak ktoś ceni sobie posłuszeństwo - to ma do wyboru rasy karne, zapatrzone w przewodnika, itd. itd.

Ważne, by wybierać świadomie.

Ja mam ogara i kundelka (podobno w typie PONa). Ogara wybrałam - mimo problemów z alergią, to najcudowniejszy pies jakiego znam (i nie jest idealnie wyszkolony, potrafi głuchnąć, ślini się, boi się dzieci przy pierwszym kontakcie, węszy na spacerze, tarza w odchodach). Kajtka przygarnęłam, miał prawie rok - potrafił uspokajać i pomagać zasnąć dzieciom w hostelu ośrodka interwencji, dzieci mogą z nim zrobić wszystko, na komendę idzie za mną krok w krok, a jednak nie jest to pies o jakim marzyłam - nie ma w nim tej samodzielności...
Choć czasem jest znacznie łatwiejszy w obsłudze - mówisz i masz - to Kajtek potrafi pójść za zwierzyną, a Stella się odwoła, a jak pobiegnie mu potowarzyszyć, to sama znajdzie drogę, a ciamciak panikuje, jak się zorientuje, że nie wie, gdzie jestem.



Awatar użytkownika
miszakai
Posty: 4422
Rejestracja: piątek 17 paź 2008, 18:13
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Bory Tucholskie
Kontakt:

Re: Pies rodzinny czyli seks, kłamstwa i kasety wideo

Post autor: miszakai » piątek 29 kwie 2016, 18:00

Melduję, że Cyga sama rodzinna a z Czupryną i Sarą nierodzinna :jezyk: :) Właśnie sobie we dwie z Czupryną poszły w długą na dłużej :tia: Sarka na smyczy. Dzyndzel Ginger wciąż z nami:)


Obrazek

Awatar użytkownika
qzia
Posty: 7172
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 10:09
Gadu-Gadu: 9909298
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

Re: Pies rodzinny czyli seks, kłamstwa i kasety wideo

Post autor: qzia » piątek 29 kwie 2016, 18:17

To nie wina Cygi to chyba ci ze Śląska maja taki zły wpływ na innych. :jezyk_3: :jezyk_3:



Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11206
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Pies rodzinny czyli seks, kłamstwa i kasety wideo

Post autor: Ania W » piątek 29 kwie 2016, 19:10

To nie daj Boże, żeby ogar trafił do rodziny ze Śląska :jezyk_3:


http://www.ogarnatropie.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
miszakai
Posty: 4422
Rejestracja: piątek 17 paź 2008, 18:13
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Bory Tucholskie
Kontakt:

Re: Pies rodzinny czyli seks, kłamstwa i kasety wideo

Post autor: miszakai » piątek 29 kwie 2016, 19:10

:) :) No pewnie! A poważnie to jak ma jedno drugie do towarzystwa to dużo bardziej nieposłuszne się robią. Jak był u nas gończy Joszko to to samo, Cyga z nim już pięknie zrywała przywołanie na gwizdek i poooszła!


Obrazek

Awatar użytkownika
qzia
Posty: 7172
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 10:09
Gadu-Gadu: 9909298
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

Re: Pies rodzinny czyli seks, kłamstwa i kasety wideo

Post autor: qzia » piątek 29 kwie 2016, 19:35

Ania W pisze:To nie daj Boże, żeby ogar trafił do rodziny ze Śląska :jezyk_3:
No właśnie. Znam taka jedną rodzinę ze Śląska. Też im dałam ogara i co? :strach_2: Zwiewa ciągle i się nie słucha. :piwko: :jezyk_3:



Awatar użytkownika
SARABANDA
Posty: 3768
Rejestracja: niedziela 27 mar 2011, 20:08

Re: Pies rodzinny czyli seks, kłamstwa i kasety wideo

Post autor: SARABANDA » piątek 29 kwie 2016, 23:36

Ja tam znam taką jedną ze stolycy :jezyk_3: co to gorsza nie jest w temacie zwiewania


"...wcale nie wyprzedziliśmy zwierząt i roślin na drodze ewolucji. Po prostu one poszły w jedną stronę, a my w drugą."

Awatar użytkownika
BasiaM
Posty: 7923
Rejestracja: czwartek 30 kwie 2009, 09:54
Gadu-Gadu: 7355946

Re: Pies rodzinny czyli seks, kłamstwa i kasety wideo

Post autor: BasiaM » sobota 30 kwie 2016, 10:05

Dla niewtajemniczonych Zagłębie to nie Śląsk :jezyk_3:
Tak więc proszę mi tu nie wrzucać ogarów do jednego wora :gleba: :jezyk_3: :jezyk_3: :jezyk_3:


Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
SARABANDA
Posty: 3768
Rejestracja: niedziela 27 mar 2011, 20:08

Re: Pies rodzinny czyli seks, kłamstwa i kasety wideo

Post autor: SARABANDA » sobota 30 kwie 2016, 11:15

BasiaM, proszę na temat. Uwagi swoje przenieś do innego wątku. :psiako:


"...wcale nie wyprzedziliśmy zwierząt i roślin na drodze ewolucji. Po prostu one poszły w jedną stronę, a my w drugą."

Awatar użytkownika
BasiaM
Posty: 7923
Rejestracja: czwartek 30 kwie 2009, 09:54
Gadu-Gadu: 7355946

Re: Pies rodzinny czyli seks, kłamstwa i kasety wideo

Post autor: BasiaM » sobota 30 kwie 2016, 16:57

SARABANDA pisze:BasiaM, proszę na temat. Uwagi swoje przenieś do innego wątku. :psiako:
serio ? zdaje się że powyższe wpisy też nie za bardzo do tematu pasują .. ale zapomniałam .. to Twój serial i Ty tu rządzisz ... :jezyk_3:


Obrazek

Obrazek

ODPOWIEDZ