Pomoc dla PSOTY

Awatar użytkownika
nulka
Posty: 3436
Rejestracja: środa 29 kwie 2009, 22:10

Re: Pomoc dla PSOTY

Post autor: nulka » środa 18 sty 2017, 21:06

Stoi! :silacz:



Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11058
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Pomoc dla PSOTY

Post autor: kasiawro » czwartek 19 sty 2017, 11:57

Jej stawanie idzie do przodu jak dobrze widzę?
Kibicujemy dalej i myślimy o Was :silacz: .



Awatar użytkownika
Ewka
Posty: 3659
Rejestracja: poniedziałek 03 sty 2011, 20:12
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Błonie

Re: Pomoc dla PSOTY

Post autor: Ewka » czwartek 19 sty 2017, 13:24

Oby tak dalej! Kciuków nie puszczamy :prosze_1:


Byleby w sercu ciągle maj!

Awatar użytkownika
hania
Posty: 6840
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: Pomoc dla PSOTY

Post autor: hania » czwartek 19 sty 2017, 13:28

:silacz:



Awatar użytkownika
nulka
Posty: 3436
Rejestracja: środa 29 kwie 2009, 22:10

Re: Pomoc dla PSOTY

Post autor: nulka » poniedziałek 23 sty 2017, 11:58

Jak Psota dochodzi do zdrowia ?



Awatar użytkownika
Ania_i_Psota
Posty: 10
Rejestracja: poniedziałek 12 sty 2009, 19:23

Re: Pomoc dla PSOTY

Post autor: Ania_i_Psota » środa 25 sty 2017, 14:45

Od piątku Psota jest w domu i u nas odbywa się rehabilitacja.

Natomiast równocześnie w piątek przyszły wyniki histopatów. Mówiąc wprost, wynik ściął mnie z nóg: oponiak anaplastyczny, III stopień złośliwości (w statystykach to wyjątkowo rzadkie przypadki; generalnie oponiaki nie są złośliwe).

Napiszę tak: Psota garnie się do życia, więc ja też się nie poddaję, mimo niełatwej opieki. Lekarz mówi, że do końca trudno przewidzieć, jaki będzie postęp choroby, dopóki więc nie będzie niepokojących objawów, działamy, mimo wyniku w tyle głowy.

Z dnia na dzień postęp jest dostrzegalny nie tylko przeze mnie, ale i przez rehabilitanta, łapy są coraz silniejsze i bardziej skoordynowane. Odpukać, nie ma żadnych niepokojących objawów. Przedwczoraj Psota sama stanęła na czterech łapach, wczoraj to powtórzyła. Zatem przy tak garnącym się do życia psie, ja nie mogę się łamać. Mam wrażenie, że apetyt i łakomstwo trzymają ją przy życiu - podtrzymywana na szelkach (przód) i szalikiem (tył) pędzi do wyciągniętej ręki ze smakołykiem. Od poniedziałku ma zdjęte szwy, więc w najbliższym czasie (po wygojeniu się miejsc szycia) spróbujemy jeszcze basen lub bieżnię wodną. Mam nadzieję, że szybko zaskoczy.

Dzięki Waszemu wsparciu i nieocenionej życzliwości kilku cudownych osób, które wspierają mnie w opiece nad Pso na co dzień, działamy dalej. Uporczywość w tych działaniach nie ma sensu, ale póki pies nie odpuszcza, ja też się nie poddaję.



Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11058
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Pomoc dla PSOTY

Post autor: kasiawro » środa 25 sty 2017, 15:04

Dla Was obu siły życzymy!



Awatar użytkownika
Ula
Posty: 742
Rejestracja: środa 14 wrz 2016, 10:38

Re: Pomoc dla PSOTY

Post autor: Ula » środa 25 sty 2017, 15:54

siły i wytrzymałości życzymy :silacz: trzymamy nadal kciuki łapy mocno zaciśnięte :zgoda:



Awatar użytkownika
Marzena i Czarek
Posty: 1329
Rejestracja: wtorek 03 maja 2016, 12:47
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: pod Częstochową

Re: Pomoc dla PSOTY

Post autor: Marzena i Czarek » środa 25 sty 2017, 16:17

:silacz: :zgoda:



Wilga
Posty: 1317
Rejestracja: czwartek 22 sty 2009, 18:01

Re: Pomoc dla PSOTY

Post autor: Wilga » środa 25 sty 2017, 19:41

Aniu, wytrwałości i siły w tym trudnym czasie



ODPOWIEDZ