Teraz jest 24 maja 2018, o 12:46

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Pomoc dla PSOTY
PostNapisane: 25 sty 2017, o 20:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2009, o 21:10
Posty: 3432
Życzymy ,żeby wyniki swoje a życie swoje wbrew wszystkiemu jak to tu ktoś mówił natura wie co robi :silacz:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pomoc dla PSOTY
PostNapisane: 25 sty 2017, o 23:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 mar 2011, o 19:08
Posty: 3665
Zapomnijcie o wynikach i róbcie swoje, leczy się pacjenta nie wyniki :silacz:

_________________
"...wcale nie wyprzedziliśmy zwierząt i roślin na drodze ewolucji. Po prostu one poszły w jedną stronę, a my w drugą."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pomoc dla PSOTY
PostNapisane: 26 sty 2017, o 08:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 sty 2011, o 19:12
Posty: 3616
Lokalizacja: Błonie
:prosze_1: Trzymajcie się!

_________________
Byleby w sercu ciągle maj!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pomoc dla PSOTY
PostNapisane: 26 sty 2017, o 21:10 
Online
Grupa szybkiego reagowania
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 paź 2008, o 21:03
Posty: 11026
SARABANDA napisał(a):
Zapomnijcie o wynikach i róbcie swoje, leczy się pacjenta nie wyniki :silacz:

Sarabanda dobrze pisze - jeżeli jest poprawa to jest się czego trzymać !
A my będziemy nadal trzymali kciuki !

_________________
http://www.ogarnatropie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pomoc dla PSOTY
PostNapisane: 6 lut 2017, o 21:57 
Offline
Sołtys Wsi Ogarkowo
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 paź 2008, o 07:09
Posty: 10844
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk
Co u Psoty, już ćwiczycie na bieżni?
Dawajcie znać, bo my cały czas myślimy o Was :)

_________________
http://www.ogarpolski.com.pl
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pomoc dla PSOTY
PostNapisane: 7 lut 2017, o 11:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 sty 2015, o 09:41
Posty: 176
Lokalizacja: Toruń
Dawajcie znać, bo my cały czas myślimy o Was :)[/quote]
Tak jest!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pomoc dla PSOTY
PostNapisane: 7 lut 2017, o 18:15 
Online
Grupa szybkiego reagowania
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 paź 2008, o 21:03
Posty: 11026
Psota regularnie ćwiczy pod okiem rehabilitanta i idzie jej bardzo dobrze. Nie wiem jak z bieżnią ale na basen uczęszcza :) Ania teraz wzięła urlop więc na pewno Psota dostanie kolejne mocne wsparcie w swoim dochodzeniu do sprawności :)
A małe sukcesy już są na koncie bo ostatnio ptaszki ćwierkał,y że już ma za sobą pierwszą dłuższą prostą, którą przeszła samodzielnie :silacz: Na razie w pokoju ale... :cwaniak:

_________________
http://www.ogarnatropie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pomoc dla PSOTY
PostNapisane: 9 lut 2017, o 15:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 sty 2011, o 19:12
Posty: 3616
Lokalizacja: Błonie
No i oby tak dalej :prosze_1:

_________________
Byleby w sercu ciągle maj!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pomoc dla PSOTY
PostNapisane: 9 lut 2017, o 17:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2009, o 21:10
Posty: 3432
Dzielna psina i jej pani ! :silacz:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pomoc dla PSOTY
PostNapisane: 16 mar 2017, o 12:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sty 2009, o 18:23
Posty: 10
Niestety, 9 marca musiałam podjąć najtrudniejszą decyzję w moim życiu :placzek: Dopiero teraz jestem w stanie cokolwiek napisać.

Dzień wcześniej byłyśmy na wizycie kontrolnej u neurologa, który operował PSOTĘ. W międzyczasie pojawiły się u niej niepokojące objawy: mimo leków ponowne ataki padaczkowe, po których nastąpiło gwałtowne cofnięcie w postępach, znów przestała chodzić, wzmogły się też objawy porażenia krtani do tego stopnia, że każdy łyk powodował zachłystywanie się wodą.

Neurolog w trakcie badania potwierdził m.in. porażenie krtani, porażenie mięśni twarzowych (stąd nie czułą bólu przy przygryzaniu fafli przy każdym posiłku, stąd ranki i wygryziony fragment), ślepotę na oko po przeciwnej stronie wyciętego guza. Zdiagnozował też, niestety, zachłystowe zapalenie płuc (konsekwencja ciągłego zachłystywania), dostała antybiotyk. Jego zdaniem wszystkie objawy wskazywały na wznowę. Zaproponował jeszcze dla pewności za kilka dni rezonans.

Choć miałam oczywiście z tyłu głowy złe histopaty, żyłam nadzieją, że wbrew wszystkiemu chorobę pokonamy. Co drugi dzień byłyśmy na bieżni wodnej. Na początku w postępach szła jak burza, po atakach cofnięcie, ale obie nie poddawałyśmy się. Były dwa kroki do przodu, jeden w tył i na odwrót. Ponieważ wyglądało na to, że sunia się nie poddaje, wspierałam ją. Ta diagnoza to był jednak dla mnie cios.

Następnego dnia stan PSOCI zaczął się gwałtownie pogarszać, dostała duszności, zaczęła oddychać powłokami brzusznymi. Uznałam, że nie ma na co czekać. Wzięłam na ręce moje kochane 28 kg i pojechałam do lecznicy. Tam wetka powiedziała, że to kwesta godzin, kiedy zachłyśnie się na dobre. Nie chciałam, żeby dłużej się męczyła. Od operacji nasza dwumiesięczna walka o życie się zakończyła.

Moja ukochana, śliczna, radosna sunia, z którą przeżyłam 12 lat i która zmieniła moje życie - mój pierwszy i pewnie ostatni psiak - odeszła w ciszy. Mam nadzieję, że jak ludzie - do lepszego świata, gdzie nie czuje już bólu. Pozostanie na zawsze w moich wspomnieniach. Teraz wciąż ogromny ból i... pustka :placzek:


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Copyright by www.ogarkowo.pl