Nieco kultury czyli o filmie, muzyce, książkach, teatrze i..

Awatar użytkownika
dorob62
Posty: 1729
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 21:22
Gadu-Gadu: 7212705
Lokalizacja: Warszawa

Nieco kultury czyli o filmie, muzyce, książkach, teatrze i..

Post autor: dorob62 » niedziela 19 paź 2008, 14:44

Kochani, nie wiem czy temat się przyjmie ale.. spróbuję.
Zacznę od książki.
Marilyn, ostatnie seanse - Michel Schneider - Znak 2008
Niesamowita i zaskakująca książka o Marilyn Monroe. Książka o jej tajemnicy. Nie tylko tajemnicy śmierci ale i życia. Książka jest zaskakująca, ujawnia wiele nieznanych zupełnie szczegółów z życia aktorki. W książce omówione są taśmy, które M.M. nagrywała dla swojego psychoanalityka.
Książka jest napisana w oryginalny sposób, autor stworzył zupełnie nowy gatunek łączący elementy fikcji i dokumentu. Na kartach książki odnaleźć można całą masę znakomitości i gwiazd tamtego czasu.
Schneider, ukazując nieznane fakty z życia Monroe, nie stosuje ani tanich chwytów ani nie ucieka się do sensacji. Książka napisana jest z dużą kulturą i klasą. W roku 2006 znalazła się w ścisłej czołówce powieści nominowanych do nagrody Goncourtów.
Książka pokazuje "symbol seksu" od strony życia codziennego. Jesteśmy z Marilyn nie na planie filmowym a w dniach "pomiędzy". Poznamy bezsilną kobietę, która nie potrafiła sobie poradzić z prostymi rzeczami bez swojego terapeuty. Nie ma w książce raczej przyjemnych momentów z życia aktorki, są tylko trudności z poradzeniem sobie by żyć.
Polecam nie tylko miłośnikom biografii czy fanom M.M choć to trudna lektura.


"Pies może nauczyć małego chłopca wierności, wytrwałości oraz tego, żeby przed snem zakręcić się trzy razy w miejscu" - Robert Benchley

Awatar użytkownika
carmen
Posty: 763
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 09:18
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: koło Żywca

Re: Nieco kultury czyli o filmie, muzyce, książkach, teatrze i..

Post autor: carmen » niedziela 19 paź 2008, 15:03

jako młode pokolenie czy mogę prosic o wnioski jakie płyną z tej lektury? Mimo, że chętnie przeczytałabym to obawiam się czasu u mnie niet...


Określ swoją wizję przyszłości. Zastanów się jaka jest jej cena? Postanów, że ją zapłacisz...

Awatar użytkownika
dorob62
Posty: 1729
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 21:22
Gadu-Gadu: 7212705
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieco kultury czyli o filmie, muzyce, książkach, teatrze i..

Post autor: dorob62 » niedziela 19 paź 2008, 15:42

Carmen, robaczku.... Każdy musi wysnuć swoje wnioski.....
Dla mnie to "Idź przez życie tak, aby ślady Twych stóp przeżyły Ciebie"
A co do czytania (dla przyjemności).. znajdź czas:)


"Pies może nauczyć małego chłopca wierności, wytrwałości oraz tego, żeby przed snem zakręcić się trzy razy w miejscu" - Robert Benchley

Awatar użytkownika
Aszemi
Posty: 6177
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 20:55
Gadu-Gadu: 4921992
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Nieco kultury czyli o filmie, muzyce, książkach, teatrze i..

Post autor: Aszemi » poniedziałek 20 paź 2008, 11:25

Myślę że ta lektura jest szalenie motywująca ;)


Obrazek
Obrazek
"Pies nie dba o to, czy jesteś bogaty, czy biedny...
bystry czy tępy, mądry czy głupi.
Oddaj mu swoje serce, a on odda ci swoje.
O ilu ludziach można to powiedzieć?
Ilu ludzi może cię uczynić rzadkim, czystym i wyjątkowym?"

Awatar użytkownika
dorob62
Posty: 1729
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 21:22
Gadu-Gadu: 7212705
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieco kultury czyli o filmie, muzyce, książkach, teatrze i..

Post autor: dorob62 » poniedziałek 20 paź 2008, 14:53

FILM
„Miasto gniewu" (Crash, 2004) to obraz prawdziwego Los Angeles, pełnego ludzkich emocji i rzeczywistych konfliktów rasowych.
Bohaterami filmu Paula Haggisa są ludzie, których łączy Los Angeles, a dzieli kolor skóry, status społeczny, problemy.
"Miasto gniewu", które jawi się jako wielorasowa i wielokulturowa metropolia skupiająca ludzi, żyjących obok siebie w strachu wyzwalającym agresję.
Nie ma tu podziału na złych białych i dobrych kolorowych, nie ma pozytywnych i negatywnych bohaterów. Są zwykli ludzie.
Pomiędzy czernią i bielą jest cała paleta odcieni szarości. Nic nie jest tym, na co wygląda, ani takie, jakie wydaje się być na pierwszy rzut oka.
Film uczy, że pozory mylą i że nie powinniśmy być niczego pewni. Niczego nie można przewidzieć.
Jeden z lepszych filmów ostatnich lat.
Ostatnio zmieniony wtorek 21 paź 2008, 14:18 przez dorob62, łącznie zmieniany 1 raz.


"Pies może nauczyć małego chłopca wierności, wytrwałości oraz tego, żeby przed snem zakręcić się trzy razy w miejscu" - Robert Benchley

Awatar użytkownika
dorob62
Posty: 1729
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 21:22
Gadu-Gadu: 7212705
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieco kultury czyli o filmie, muzyce, książkach, teatrze i..

Post autor: dorob62 » wtorek 21 paź 2008, 11:45

MUZYKA
Metalica „Death Magnetic" 2008
Płyta brzmi niewiarygodnie. Jest pełna zapierających dech zmian tempa, absolutnie genialnych gitarowych solówek i potężnych riffów, które zawsze były znakiem firmowym Metalliki.
Chwilami można odnieść wrażenie, że zespół bawi się brzmieniami znanymi z poprzednich płyt. Ale ten swoisty muzyczny powrót do przeszłości wydobył zupełnie nową energię.
Możemy być zaskoczeni nie tylko wykorzystaniem instrumentów klawiszowych, ale też sekcją smyczkową i instrumentami dętymi.
"Death Magnetic" chwilami wgniata w ziemię. Kto szuka na tej płycie znanej sobie Metalliki, powinien być w pełni usatysfakcjonowany.


"Pies może nauczyć małego chłopca wierności, wytrwałości oraz tego, żeby przed snem zakręcić się trzy razy w miejscu" - Robert Benchley

pwlkpsnk
Posty: 197
Rejestracja: wtorek 21 paź 2008, 19:36

Re: Nieco kultury czyli o filmie, muzyce, książkach, teatrze i..

Post autor: pwlkpsnk » wtorek 21 paź 2008, 20:55

Dorotko.
Rozumiem książka. Nie dziwi mnie film. Ale ta Metallica :shock:
To mnie zaskoczyłaś na całego. Choć ogólnie zgadzam się w całej rozciągłości ;)



Awatar użytkownika
dorob62
Posty: 1729
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 21:22
Gadu-Gadu: 7212705
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieco kultury czyli o filmie, muzyce, książkach, teatrze i..

Post autor: dorob62 » wtorek 21 paź 2008, 21:15

Uwielbiam takie brzmienia. Metalica. Vader, Tool, Rammstein, SOAD, czy Serj Tankian szczególnie.... no i jeszcze trochę innych....
Ale lubię też inna muzykę.. recenzja wkrótce:)


"Pies może nauczyć małego chłopca wierności, wytrwałości oraz tego, żeby przed snem zakręcić się trzy razy w miejscu" - Robert Benchley

pwlkpsnk
Posty: 197
Rejestracja: wtorek 21 paź 2008, 19:36

Re: Nieco kultury czyli o filmie, muzyce, książkach, teatrze i..

Post autor: pwlkpsnk » wtorek 21 paź 2008, 21:18

Ho, ho, ho. To już wiem do kogo uderzać jak będę następnym razem wybierał się na koncercik :D



Awatar użytkownika
dorob62
Posty: 1729
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 21:22
Gadu-Gadu: 7212705
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nieco kultury czyli o filmie, muzyce, książkach, teatrze i..

Post autor: dorob62 » środa 22 paź 2008, 08:16

Dziś TEATR.
"Boska!" Petera Quiltera wystawiana w Teatrze Polonia Krystyny Jandy to sztuka lekka, rewelacyjnie, sprawnie napisana, z doskonałymi proporcjami scen zabawnych i wzruszających. Napisana rola pozwala aktorce grającej główną rolę (Janda) w pełni rozwinąć skrzydła. Bohaterką sztuki jest postać autentyczna, Amerykanka Florence Foster Jenkins, najgorsza śpiewaczka operowa świata, osoba pozbawiona talentu, ale zupełnie tego faktu nie przyjmująca do wiadomości. Ta "primadonna" jest uparta i na tyle bogata, by nagrywać i organizować sobie recitale. Staje się w końcu postacią kultową. Do dziś można słuchać jej nagrań, gdyż zachowały się płyty.
Krystyna Janda i wszyscy towarzyszący jej na scenie aktorzy w pełni wykorzystują dane przez autora możliwości.
Janda gra swoją bohaterkę z dystansem, ale też z wielką czułością. Bawi się jej brakiem gustu i egzaltacją. Perfekcyjnie wyśpiewuje każdą fałszywą nutę. A perfekcyjnie fałszować nie jest łatwo:)
Sztuka GENIALNA i Janda WSPANIAŁA (jak zawsze zresztą). Byłam i śmiałam się do łez…. A w domu… nadeszła refleksja…I pomyślałam za Gogolem „z kogo się śmiejecie, z samych siebie się śmiejecie…“


"Pies może nauczyć małego chłopca wierności, wytrwałości oraz tego, żeby przed snem zakręcić się trzy razy w miejscu" - Robert Benchley

ODPOWIEDZ