Wypieki

Wilga
Posty: 1317
Rejestracja: czwartek 22 sty 2009, 18:01

Re: Wypieki

Post autor: Wilga » sobota 04 kwie 2015, 13:18

Pani miszczyni, kruchego można nie zagniatać, samo się połączy w pieczeniu :). Blaszka się znalazła? Upieczone już?
Ja już po serniku (pieczeniu) i to razem z mazurkiem na andrucie będzie na tyle. Za to przyjmuję w prezencie, mam już keks, są zapowiedzi innych słodkich dań. Do wieczora się uzbiera co nieco :)



Awatar użytkownika
Ola i Dunaj
Posty: 2069
Rejestracja: czwartek 27 lis 2008, 12:13
Gadu-Gadu: 9495783
Lokalizacja: Młynki

Re: Wypieki

Post autor: Ola i Dunaj » sobota 04 kwie 2015, 14:02

No dobra, zrobiłam. Co prawda karmel nie bardzo chciał współpracować, miał trudności z opuszczeniem garnka ale zmiękł na ogniu 8-) W założeniu miał być lekko słonawy, posmakowałam, hmm... słabo czuć słoność. Wybrnęłam posypując mazurek z wierzchu odrobiną soli (morskiej - dla zdrowotności)
Ogólnie prezentuje się nieźle. Mniej więcej tak jak krajobraz za oknem po przejściu gradu.
Wrażenia smakowe pozostaną zagadką do jutra. Na szczęście moja rodzina jest bardzo kochana i wszystko zjada, kończąc posiłek tradycyjnym - dziękujemy bardzo, było obrzydliwe
Załączniki
Zdjęcie0310.jpg
Zdjęcie0310.jpg (104.84 KiB) Przejrzano 2891 razy


Utopista widzi raj,
realista widzi raj plus węża.
Helmut Walters

Awatar użytkownika
nulka
Posty: 3436
Rejestracja: środa 29 kwie 2009, 22:10

Re: Wypieki

Post autor: nulka » sobota 04 kwie 2015, 14:25

Ogólnie prezentuje się nieźle. Mniej więcej tak jak krajobraz za oknem po przejściu gradu.
I to jest strzał ( proszę wybaczyć ,tak mi się za Wigrem skojarzyło ,ale będzie tylko w nawiasie "szczał" :D ) w dziesiątkę .Ja do spodu z ciasteczek pod sernik chałwowy dałam krakersy,żeby się ta słodkość zmieszała .

Na szczęście moja rodzina jest bardzo kochana i wszystko zjada
A mazurek zapewne zniknie szybciutko ,tylko się rodzina obliże :) i nie wiem czy nie lepiej jeszcze jeden zamieszać :)

Moja rodzina jest bardzo niezdyscyplinowana tak 1/3 ciast już poszła :wow_3: chałki i babki musiałam piec podwójnie ;)



Awatar użytkownika
irie
Posty: 3550
Rejestracja: środa 14 paź 2009, 23:04
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Wypieki

Post autor: irie » sobota 04 kwie 2015, 14:36

Ola i Dunaj pisze:Ogólnie prezentuje się nieźle. Mniej więcej tak jak krajobraz za oknem po przejściu gradu.
Cudownie! :D Jadłabym :marzyc_2:


Obrazek

Wilga
Posty: 1317
Rejestracja: czwartek 22 sty 2009, 18:01

Re: Wypieki

Post autor: Wilga » sobota 04 kwie 2015, 15:23

No nieźle to wygląda, i blacha jak widać się znalazła :)

Mam tylko małe pytanie, to coś białe na wierzchu to ser od Hani? czy to ta sól morska



Awatar użytkownika
Ewka
Posty: 3660
Rejestracja: poniedziałek 03 sty 2011, 20:12
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Błonie

Re: Wypieki

Post autor: Ewka » sobota 04 kwie 2015, 18:10

Trzymałam (kciuki ;) ) i wyszło... Ola, Twój mazurek to kwintesencja Wielknocy AD 2015... Taki adekwatny :D widać od razu, skąd czerpałaś natchnienie :mrgreen: dla mnie bomba!


Byleby w sercu ciągle maj!

Awatar użytkownika
Ola i Dunaj
Posty: 2069
Rejestracja: czwartek 27 lis 2008, 12:13
Gadu-Gadu: 9495783
Lokalizacja: Młynki

Re: Wypieki

Post autor: Ola i Dunaj » sobota 04 kwie 2015, 19:10

Wilga pisze: Mam tylko małe pytanie, to coś białe na wierzchu to ser od Hani? czy to ta sól morska
Anito, anito ;) To są beziki 8-)
Ewka pisze:Trzymałam (kciuki ;) ) i wyszło... Ola, Twój mazurek to kwintesencja Wielknocy AD 2015... Taki adekwatny :D widać od razu, skąd czerpałaś natchnienie :mrgreen: dla mnie bomba!
Dziękuję bardzo za słowa uznania :) i wszystkim, którzy trzymali kciuki za szczęśliwy finał :D
Ups, finał będzie jutro... Jeśli okaże się zjadliwe, to chętnie podzielę się przepisem ;)


Utopista widzi raj,
realista widzi raj plus węża.
Helmut Walters

Awatar użytkownika
ketrin
Posty: 1961
Rejestracja: czwartek 16 paź 2008, 20:36
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Łódź

Re: Wypieki

Post autor: ketrin » sobota 04 kwie 2015, 19:37

Olu jesteś miszczem nad miszczami pysznie wyglada :marzyc_2: a ta rozkruszona beza mniammm!
a z gnieceniem ciasta łacze sie z Toba ja mam problem z drożdzowym zawsze tak sie ukleje...
ale nie poddaje się ;) i walcze :mrgreen: :marzyc: Drożdzowe mojej babci... :marzyc:

moje mazurki i babsko drożowe ;)
Załączniki
BABA JEDNA!.JPG
BABA JEDNA!.JPG (48.13 KiB) Przejrzano 2807 razy
MAZURKOWO.JPG
na okrągło
MAZURKOWO.JPG (52.59 KiB) Przejrzano 2807 razy
MAZURKOWO2.JPG
mazurkowo kwadratowo
MAZURKOWO2.JPG (48.38 KiB) Przejrzano 2812 razy



Awatar użytkownika
weszynoska
Posty: 4954
Rejestracja: czwartek 16 paź 2008, 13:21
Gadu-Gadu: 9111199
Lokalizacja: Leśniówka/Podkarpacie
Kontakt:

Re: Wypieki

Post autor: weszynoska » środa 04 lis 2015, 21:38

Mazurki.... :strach_2: a tu zima nadchodzi

No to na dobry początek moje pyszności :jezyk_3:

ILOŚĆ: 16 rożków

2,5 szklanki mąki pszennej

12 g suchych drożdży

2 żółtka ( białka zostawiamy do posmarowania wierzchu )

2 czubate łyżki cukru

16 g cukru waniliowego

¾ szklanki ciepłego mleka

szczypta soli

80 g masła, miękkiego

Wszystko to wrzucam do michy, rozcieram z drożdżami, zagniatam i czekam aż urośnie. Wykrawam kwadraty (10x10) do środka dałam nadzienie z orzechów z miodem, czekam az podrośnie na blasze i piekę ok 15-20 minut ( posmarowane białkiem)
Obrazek

zdjęcie takie sobie....reszta się piekła jeszcze, ale smak miały nieziemski... :marzyc:


http://weszynoska.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek

Awatar użytkownika
miszakai
Posty: 4417
Rejestracja: piątek 17 paź 2008, 18:13
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Bory Tucholskie
Kontakt:

Re: Wypieki

Post autor: miszakai » środa 17 lut 2016, 18:08

Czy ktoś ma sprawdzony przepis na ciasto dyniowe? Takie z masą miksowanej dyni podgotowanej wcześniej. Moje próby zrobienia dyniowego czy marchewkowego kończą się zakalcem idealnym. Ostatnio wyszedł mi jak Marty ;) to nie wklejałam już, bo identyko. Po prostu nie wcisnęłaby się już tam żadna cząsteczka, żaden elektron. Ścisła masssssaaaaa! :D Oczywiście pożarte, bo w smaku super no ale :roll: Rósł pięknie do pewnego momentu. Piekłam dłużej, bo oczywiście patol wilgotny ale już czułam co się święci, bo to nie pierwsza próba, a jak wyłączyłam i wyjęłam siadł od razu czyli opadł a wnętrze stało się puddingiem :)


Obrazek

ODPOWIEDZ