Piernik długodojrzewający

Wilga
Posty: 1318
Rejestracja: czwartek 22 sty 2009, 18:01

Piernik długodojrzewający

Post autor: Wilga » środa 22 lis 2017, 00:15

Piernik długo dojrzewający
Ciasto musi stać co najmniej 2 tygodnie, ale im dłużej tym lepiej, w chłodnym pomieszczeniu, ale nie może zamarznąć, bo wtedy upieczemy pancerna kostkę nie do pokrojenia
Składniki:
* 1 kg mąki (najlepiej mieszana pszenna, żytnia i orkiszowa drobnego przemiału 650-850 po 1/3 kg)
* 0,5 kg miodu, najlepiej gryczany, bo piernik ma wyrazisty smak
* 1,5-2 szklanki cukru
* 0,25 kg tłuszczu (mieszany masło i smalec)
* 1 szklanka mleka + 3 płaskie łyżeczki sody
* 1/2 łyżeczki soli
* 3 jaja całe
* bakalie wg uznania, ja lubię jak są orzechy i skórka pomarańczowa; sparzone i odsączone
* 1-3 przyprawy do piernika, preferuję Kotanyi,
1. Miód + cukier + tłuszcz podgrzać prawie do wrzenia i ostudzić, do dalszego mieszania lepiej jak jest ciepłe, wtedy łatwiej wyrabia ciasto. Ciasto przygotowuję albo w garnku kamiennym albo innym ceramicznym lub stalowym naczyniu, nie w plastiku
2. Rozmieszczać jajka
3. Wymieszać sodę z mlekiem
4. Do schodzonego miodu dodać mąkę, mleko+soda i jaja, wymieszać i dodać bakalie. Jeszcze raz wymieszać. Nie trzeba długo wyrabiać, tylko żeby się połączyły składniki.
5. Przechować przez 2-4 tygodni w zimnym miejscu pod przykryciem (pokrywka).
6. Przed pieczeniem (jakiś tydzień przed świętami) postawić w kuchni, aby się ciasto ogrzało i było bardziej luźne
Z tej proporcji wychodzą 3 1-1,5 cm blaty piernikowe w standardowej blaszce. Po upieczeniu przełożyć powidłami (śliwka albo inne kwaśne) i docisną z góry na jakaś dobę. Potem owijam w folię przeźroczystą i chowam głęboko, aby zapomnieć. Najlepsze koło Nowego Roku :)

Smacznego!



Awatar użytkownika
Ewka
Posty: 3660
Rejestracja: poniedziałek 03 sty 2011, 20:12
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Błonie

Re: Piernik długodojrzewający

Post autor: Ewka » środa 22 lis 2017, 14:42

:szacun_1: :szacun_1: :szacun_1:
Zmierzę się w tym roku z tym wyzwaniem :D


Byleby w sercu ciągle maj!

Wilga
Posty: 1318
Rejestracja: czwartek 22 sty 2009, 18:01

Re: Piernik długodojrzewający

Post autor: Wilga » środa 22 lis 2017, 15:29

Super, nie jest taki trudny. Mnie zawsze pociesza, że praca jest rozłożona na dłuższy czas. Powodzenia! Ja już zaczyniłam go w poniedziałek i zaczął leżakowanie w zimnym. Są 2 gary, jakieś 5-6 kilo ciasta :).



Awatar użytkownika
Ewka
Posty: 3660
Rejestracja: poniedziałek 03 sty 2011, 20:12
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Błonie

Re: Piernik długodojrzewający

Post autor: Ewka » środa 22 lis 2017, 15:58

Jutro zaczyniam, będzie niespodzianka na święta :)


Byleby w sercu ciągle maj!

Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11086
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Piernik długodojrzewający

Post autor: kasiawro » środa 22 lis 2017, 23:25

Ja też nabrałam ochoty, ale chyba nie umiem czytać ze zrozumieniem przepisów :(.
Mam zrobić to ciasto i je trzymać trzy tygodnie? W szklanej lub metalowej misce na zimnie?
Garaż może być, taras?
"Z tej proporcji wychodzą 3 1-1,5 cm blaty piernikowe w standardowej blaszce."
Jaka to standardowa, bo dla mnie na piernik to keksówka, pasztetówka to standard?
Mam kilka placków upiec osobno z tego ciasta? Sorki za infantylne pytanie, ale chcę to zrobić tym bardziej, że powidła i miód swojski, ale nie chciałabym zmarnować produktów i swojej pracy.



Wilga
Posty: 1318
Rejestracja: czwartek 22 sty 2009, 18:01

Re: Piernik długodojrzewający

Post autor: Wilga » środa 22 lis 2017, 23:50

Kasiu, do dzieła! Wyjaśniam szczegóły :)
* Tak, ciasto trzeba zrobić wcześniej i musi ono leżakować 2-4 tygodnie. W zimnie to znaczy może być w lodówce, ja nie mam miejsca na taką ilość ciasta więc stoi sobie w garach na balkonie. Jak będzie się rozbić mroźno to pewnie powędruje gdzie indziej, bo nie może zamarznąć. Na początek może być taras, ale musisz uważać na mróz, wtedy lepiej garaż.
* Dla mnie standardowa blaszka to taka większa np. na jabłecznik, moja ma wymiar 24x40 cm. Do pieczenia wykładam papierem.
* Tak, trzeba upiec kilka placków, najlepiej odważyć na wadze jednakowe porcje, aby placki były mniej więcej jednakowe i je rozpłaszczyć rękami na blaszce. Jeśli wyjdą nieco nierównej grubości to nie szkodzi, bo po przełożeniu i dociśnięciu (np. dużą deską obciążaną naczyniem z wodą) ciasto się wyrówna (nie wiem jak, ale są potem całość jest równiutka).
Pozdrawiam, jak jeszcze coś niejasne pytajcie.



Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11086
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Piernik długodojrzewający

Post autor: kasiawro » czwartek 23 lis 2017, 00:12

Dobra już prawie wszystko wiem.
Z tego przepisu co podałaś na górze to wychodzi porcja na 3 warstwy do przełożenia na jedną blachę o tych Twoich wymiarach?
Ile piec te placki i w jakiej temp.?
Dzięki za wyjaśnienia :szacun_1:



Awatar użytkownika
Ewka
Posty: 3660
Rejestracja: poniedziałek 03 sty 2011, 20:12
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Błonie

Re: Piernik długodojrzewający

Post autor: Ewka » piątek 24 lis 2017, 19:19

Ja z kolei mam wątpliwość, czy chłód 10 stopni C jest wystarczający? czy powinien być chłodniejszy?


Byleby w sercu ciągle maj!

Wilga
Posty: 1318
Rejestracja: czwartek 22 sty 2009, 18:01

Re: Piernik długodojrzewający

Post autor: Wilga » piątek 24 lis 2017, 22:50

Wystarczy, byle nie było mrozu, jełśi cieplej to szybciej zachodzi proces dojrzewania, w tej chwili wystarczy żeby było chłodniej niż w mieszkaniu które jest ogrzewane.



Awatar użytkownika
Ewka
Posty: 3660
Rejestracja: poniedziałek 03 sty 2011, 20:12
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Błonie

Re: Piernik długodojrzewający

Post autor: Ewka » sobota 25 lis 2017, 15:17

Zaczynione! :)
Mam taką nieogrzewaną pakamerkę i tam ustawłam makutrę z ciastem.
Żebym tylko nie zapomniała! :strach_2:


Byleby w sercu ciągle maj!

ODPOWIEDZ