Teraz jest 19 cze 2018, o 00:02

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Raz a porządnie, czy po kilka razy?
PostNapisane: 19 lis 2011, o 14:37 
Offline
Grupa szybkiego reagowania
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 paź 2008, o 21:03
Posty: 11054
weszynoska napisał(a):
Jacek74
Przed polowaniem nie karm psa!!! W razie wypadku, ataku dzika, lub postrzału zmniejszasz jego szanse na przeżycie. Nakarm dzień wcześniej wieczorem...i daj mu się rano trochę wybiegać przed wyjazdem. Po powrocie z polowania zje..albo odeśpi i zje.


Powiem więcej - uważam, że nawet nie tyle wieczorem co popołudniu powinien być nakarmiony.
Jeden powód to dokładnie to co napisała węszynoska i to nie tylko chodzi o uraz jamy brzusznej co jakikolwiek uraz w którym będzie konieczne np. szycie pod narkozą, bo narkoza powinna być podawana na czczo.
Drugi powód to jest zwiększona motywacja psa do pracy. Nawet na ścieżki tropowe zaleca się chodzenie na głodniaka, żeby psu się chciało bardziej :) Pewnie są psy, którym wszystko czy są po jedzeniu czy nie ale ja bym nie karmiła przed polowaniem.Tak naprawdę posiłek podany te trzy godziny wcześniej to nie jest strawiony a dopiero wstępnie rozkładany w żołądku i podejrzewam, że pies po tych trzech godzinach to ma poczucie sytości i najchętniej by poleżakował :)
A pies padnie po polowaniu, bo to dla niego nie tylko duży wysiłek fizyczny ale i spore emocje.

_________________
http://www.ogarnatropie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Raz a porządnie, czy po kilka razy?
PostNapisane: 19 lis 2011, o 19:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 wrz 2010, o 19:42
Posty: 343
Lokalizacja: Wrocław/Mirków
Ok, dziękuję za wyjaśnienia. Szczególnie ten argument z ewentualnego urazu do mnie przemawia, bo w przypadku ludzi zdawałem sobie z tego sprawę, a jakoś na psy nie przyszło mi na myśl tego przenieść. Na następnej zbiorówce będzie biegał na głodniaka, zresztą podobnie jak zazwyczaj jego pan :lol:
Z pasją do tropienia na szczęście u Ruczaja nie ma problemu, bo czy głodny, czy najedzony, zawsze wszędzie węszy z takim samym entuzjazmem, ale w przypadku ewentualnych konkursów też wezmę to pod uwagę.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Raz a porządnie, czy po kilka razy?
PostNapisane: 19 lis 2011, o 22:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 sie 2010, o 07:19
Posty: 1667
Lokalizacja: Szczecin
Ania W napisał(a):
A pies padnie po polowaniu, bo to dla niego nie tylko duży wysiłek fizyczny ale i spore emocje.



Chciałam zauważyć, że nawet mój pies po polowaniu poszedł w kimę i o jedzeniu zapomniał :D
(pojechał bladym świtem na głodniaka, do domu wrócił późno)

Cytuj:
Jednak po co dokładać własnemu dużemu psu coś, o czym wiadomo, że może w tym kierunku zaszkodzić?


No ale właśnie, czy dawanie psu jednego posiłku może zaszkodzić? Ja własnie ostatnio czytam teksty, z których wynika, że jest dokładnie na odwrót - że dzielenie posiłków na raty może spowodować skręt żołądka :tia:

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Raz a porządnie, czy po kilka razy?
PostNapisane: 20 lis 2011, o 09:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 cze 2011, o 10:11
Posty: 370
Lokalizacja: Poznań
bea100 napisał(a):
kerovynn7 napisał(a):
W kwestii skrętu żołądka tak naprawdę nie ma mądrych...
...

...Jednak po co dokładać własnemu dużemu psu coś, o czym wiadomo, że może w tym kierunku zaszkodzić? Po co zwiększać ryzyko?
Dla mnie rozłożyć posiłek na dwie partie to naprawde nie problem. No i nie biegać czy nie skakać z psem po tym posiłku itd, też żaden problem.

Ja się nie upieram, ja tylko radzę a każdy zrobi jak uważa.

W tym masz absolutna rację - ja też karmie dwa razy dziennie i ograniczam ruch godzine przed i po posilku - Esia ma przymusowe leżakowanie ;) a Robin spokojny ruch po domu, mizianie i takie tam... byle nie szalał. A na intensywnych spacerach (długie wędrówki) zawsze targam w plecaku wielką flache wody, miskę i daję psom pić co jakiś czas (no chyba że łazimy nad Wartą to same się poją), żeby po spacerku nie były mega spragnione i nie opiły się same zanadto i na zapas. Przestałam tez dawać warzywa wzdymające - choć Esia kocha kapustę, groszek, fasolki.
Tyle, że dla mnie to wszystko nie jest wystarczającą profilaktyką przed skrętem, obserwując inne przypadki wiem, że to może nie wystarczyć i po prostu staram się cały czas mieć oko na psy i reagować na każde "inne" zachowanie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Copyright by www.ogarkowo.pl