Raz a porządnie, czy po kilka razy?

Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11234
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Raz a porządnie, czy po kilka razy?

Post autor: Ania W » sobota 19 lis 2011, 15:37

weszynoska pisze:Jacek74
Przed polowaniem nie karm psa!!! W razie wypadku, ataku dzika, lub postrzału zmniejszasz jego szanse na przeżycie. Nakarm dzień wcześniej wieczorem...i daj mu się rano trochę wybiegać przed wyjazdem. Po powrocie z polowania zje..albo odeśpi i zje.
Powiem więcej - uważam, że nawet nie tyle wieczorem co popołudniu powinien być nakarmiony.
Jeden powód to dokładnie to co napisała węszynoska i to nie tylko chodzi o uraz jamy brzusznej co jakikolwiek uraz w którym będzie konieczne np. szycie pod narkozą, bo narkoza powinna być podawana na czczo.
Drugi powód to jest zwiększona motywacja psa do pracy. Nawet na ścieżki tropowe zaleca się chodzenie na głodniaka, żeby psu się chciało bardziej :) Pewnie są psy, którym wszystko czy są po jedzeniu czy nie ale ja bym nie karmiła przed polowaniem.Tak naprawdę posiłek podany te trzy godziny wcześniej to nie jest strawiony a dopiero wstępnie rozkładany w żołądku i podejrzewam, że pies po tych trzech godzinach to ma poczucie sytości i najchętniej by poleżakował :)
A pies padnie po polowaniu, bo to dla niego nie tylko duży wysiłek fizyczny ale i spore emocje.



Awatar użytkownika
Jacek74
Posty: 343
Rejestracja: piątek 24 wrz 2010, 20:42
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Wrocław/Mirków

Re: Raz a porządnie, czy po kilka razy?

Post autor: Jacek74 » sobota 19 lis 2011, 20:19

Ok, dziękuję za wyjaśnienia. Szczególnie ten argument z ewentualnego urazu do mnie przemawia, bo w przypadku ludzi zdawałem sobie z tego sprawę, a jakoś na psy nie przyszło mi na myśl tego przenieść. Na następnej zbiorówce będzie biegał na głodniaka, zresztą podobnie jak zazwyczaj jego pan :lol:
Z pasją do tropienia na szczęście u Ruczaja nie ma problemu, bo czy głodny, czy najedzony, zawsze wszędzie węszy z takim samym entuzjazmem, ale w przypadku ewentualnych konkursów też wezmę to pod uwagę.


ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
zybalowie
Posty: 1668
Rejestracja: niedziela 15 sie 2010, 08:19
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Szczecin

Re: Raz a porządnie, czy po kilka razy?

Post autor: zybalowie » sobota 19 lis 2011, 23:25

Ania W pisze:A pies padnie po polowaniu, bo to dla niego nie tylko duży wysiłek fizyczny ale i spore emocje.

Chciałam zauważyć, że nawet mój pies po polowaniu poszedł w kimę i o jedzeniu zapomniał :D
(pojechał bladym świtem na głodniaka, do domu wrócił późno)
Jednak po co dokładać własnemu dużemu psu coś, o czym wiadomo, że może w tym kierunku zaszkodzić?
No ale właśnie, czy dawanie psu jednego posiłku może zaszkodzić? Ja własnie ostatnio czytam teksty, z których wynika, że jest dokładnie na odwrót - że dzielenie posiłków na raty może spowodować skręt żołądka :tia:


Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
kerovynn7
Posty: 370
Rejestracja: poniedziałek 06 cze 2011, 11:11
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Re: Raz a porządnie, czy po kilka razy?

Post autor: kerovynn7 » niedziela 20 lis 2011, 10:05

bea100 pisze:
kerovynn7 pisze:W kwestii skrętu żołądka tak naprawdę nie ma mądrych...
...
...Jednak po co dokładać własnemu dużemu psu coś, o czym wiadomo, że może w tym kierunku zaszkodzić? Po co zwiększać ryzyko?
Dla mnie rozłożyć posiłek na dwie partie to naprawde nie problem. No i nie biegać czy nie skakać z psem po tym posiłku itd, też żaden problem.

Ja się nie upieram, ja tylko radzę a każdy zrobi jak uważa.
W tym masz absolutna rację - ja też karmie dwa razy dziennie i ograniczam ruch godzine przed i po posilku - Esia ma przymusowe leżakowanie ;) a Robin spokojny ruch po domu, mizianie i takie tam... byle nie szalał. A na intensywnych spacerach (długie wędrówki) zawsze targam w plecaku wielką flache wody, miskę i daję psom pić co jakiś czas (no chyba że łazimy nad Wartą to same się poją), żeby po spacerku nie były mega spragnione i nie opiły się same zanadto i na zapas. Przestałam tez dawać warzywa wzdymające - choć Esia kocha kapustę, groszek, fasolki.
Tyle, że dla mnie to wszystko nie jest wystarczającą profilaktyką przed skrętem, obserwując inne przypadki wiem, że to może nie wystarczyć i po prostu staram się cały czas mieć oko na psy i reagować na każde "inne" zachowanie.



ODPOWIEDZ