Jakie kości?

Awatar użytkownika
aganowaczek
Posty: 4140
Rejestracja: poniedziałek 18 sty 2010, 15:32
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Koziegłówki

Jakie kości?

Post autor: aganowaczek » wtorek 06 kwie 2010, 14:29

Witam
Jakie kości dawać 10 miesięcznemu psu? Wiem, że z drobiu nie wolno, bo są ostre. Ale wołowe i wieprzowe mogą być? A z dziczyzny też?


Panu Bogu świeczkę a diabłu OGAREK :-)
Hodowla Ogara Polskiego
"z Sarmackiej Tradycji FCI"
534 992 136


Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11125
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Jakie kości?

Post autor: kasiawro » wtorek 06 kwie 2010, 14:35

Wołowe, cielęce - tak, nie - wieprzowych, a drobiowe tzn korpusy daje takie kupowane, nie od "swojskiej" kury ;)



Awatar użytkownika
aganowaczek
Posty: 4140
Rejestracja: poniedziałek 18 sty 2010, 15:32
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Koziegłówki

Re: Jakie kości?

Post autor: aganowaczek » wtorek 06 kwie 2010, 14:47

A dlaczego nie wieprzowe?


Panu Bogu świeczkę a diabłu OGAREK :-)
Hodowla Ogara Polskiego
"z Sarmackiej Tradycji FCI"
534 992 136


Awatar użytkownika
BasiaM
Posty: 7919
Rejestracja: czwartek 30 kwie 2009, 09:54
Gadu-Gadu: 7355946

Re: Jakie kości?

Post autor: BasiaM » wtorek 06 kwie 2010, 15:14

aganowaczek pisze:A dlaczego nie wieprzowe?
Kości wieprzowe są tłuste i ciężkostrawne.


Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
skogspokelse
Posty: 158
Rejestracja: piątek 16 sty 2009, 18:46
Gadu-Gadu: 8206636
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie kości?

Post autor: skogspokelse » wtorek 06 kwie 2010, 15:24

Mój pies uważa, że cielęce są super, szczególnie te z główkami do poobgryzania. Ale najlepszy z najlepszych to ogon wołowy :mrgreen:



Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11125
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Jakie kości?

Post autor: kasiawro » wtorek 06 kwie 2010, 15:50

aganowaczek pisze:A dlaczego nie wieprzowe?
Ja nie podaję wieprzowych z tego względu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_Aujeszkyego" onclick="window.open(this.href);return false;



Awatar użytkownika
weszynoska
Posty: 4954
Rejestracja: czwartek 16 paź 2008, 13:21
Gadu-Gadu: 9111199
Lokalizacja: Leśniówka/Podkarpacie
Kontakt:

Re: Jakie kości?

Post autor: weszynoska » wtorek 06 kwie 2010, 16:28

kasiawro pisze:
aganowaczek pisze:A dlaczego nie wieprzowe?
Ja nie podaję wieprzowych z tego względu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_Aujeszkyego" onclick="window.open(this.href);return false;
ale to tylko surowe mogą być zarazone ww chorobą
ja gotowane z zupy kości grzbietowe daję i te z żeberek i nóżki po galarecie...pyycha

dawno jak o tej chorobie nie słyszałam to podawałam surowe nóżki...czyściły kamień nazębny błyskawicznie


http://weszynoska.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek

Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11125
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Jakie kości?

Post autor: kasiawro » wtorek 06 kwie 2010, 16:38

weszynoska pisze: ale to tylko surowe mogą być zarazone ww chorobą
ja gotowane z zupy kości grzbietowe daję i te z żeberek i nóżki po galarecie...pyycha
Tak surowe, ale ja nie gotuję takich frykasów więc nie podaję wcale.
Też nie wiem ile one muszą być poddawane obróbce termicznej aby traciły te właściwości.



Awatar użytkownika
hania
Posty: 6861
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: Jakie kości?

Post autor: hania » wtorek 06 kwie 2010, 19:20

Kości z drobiu można - ale tylko surowe.
Tak naprawdę wszystkie kości poddane obróbce termicznej stają się ciężkostrawne, właściwie niestrawne i mogą zapchać jelita.
Jeszcze niedawno twierdzono, że kości wieprzowych nie powinno się podawać ze względu na chorobę Aujeszkyego. W taj chwili specjaliści twierdzą, że w kościach jest za mało wirusa, żeby pies się zaraził. Ja stwierdziłam, że zaryzykuję i nasze psy dostają kości wieprzowe regularnie - ale tylko te z nóżki, łopatkę itp - nie schabowe, bo tam boje się resztek rdzenia kręgowego, w którym wirusa jest masa.



Awatar użytkownika
Leszek
Posty: 1583
Rejestracja: sobota 18 paź 2008, 09:22
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Włocławek

Re: Jakie kości?

Post autor: Leszek » wtorek 06 kwie 2010, 19:37

Co do Aujeszkego to taki artykuł zamieściłem w wątku ZDROWIE jakiś czas temu.
Sprawa jest na tyle istotna, że przez wiele lat uważano, ze choroba ta która głównie atakuje trzodę chlewną występuje w Polsce sporadyczne. Badania krwi które aktualnie są prowadzone (w ramach wielotniego programu zwalczania tej choroby u trzody chlewnej) pokazały, że jest chorych więcej trzody w Polsce. To jest już poważny problem.
Poniżej przedstawiam tekst mojego kolegi na ten temat, myślę, że on daje dużo do myślenia. Do podjęcia tego tematu zachęcila mnie dyskusja (w której też brałem udział) na temat surowego mięsa w żywieniu psów.
Zyczę przyjemnej lektury



Choroba Aujeszky u psów

W Polsce trwa pobieranie próbek krwi u trzody chlewnej na obecność wirusa Aujeszkyego. Wiele osób pyta czy ta choroba może atakować również inne zwierzęta.
Odpowiadając na pytanie czy wirus choroby Aujeszky może także atakować inne zwierzęta należy dać odpowiedz twierdzącą. Naturalne zakażenia notowane są przede wszystkim u świń, ale także u bydła, owiec, kóz, psów, kotów, lisów, norek oraz żyjących na wolności zwierząt mięsożernych.

Historia choroby
Choroba Aujeszkyego pojawiła się na świecie dużo wcześniej niż dostępne stały się metody diagnostyczne umożliwiające precyzyjne jej rozpoznanie. Pierwszy udokumentowany przypadek kliniczny tej choroby odnotowano w 1813 roku w USA jako tzw. wściekły świąd u bydła, jednak dopiero w 1902 roku Węgier Aladar Aujeszky wykazał, że czynnikiem etiologicznym tej choroby jest wirus. Od jego nazwiska pochodzi obecnie oficjalna nazwa choroby. W większości krajów pierwsze przypadki zakażeń dotyczyły przede wszystkim bydła, owiec, psów, kotów i norek. Dopiero w 1935 roku, po wnikliwej obserwacji objawów klinicznych i przebiegu choroby u poszczególnych gatunków zwierząt, za naturalnego i jednocześnie głównego gospodarza tego wirusa uznano świnie.
Występowanie choroby u zwierząt mięsożernych –psów po raz pierwszy w Polsce stwierdzono w 1987 roku w Klinice Chorób Zakaźnych Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Akademii Rolniczej we Wrocławiu. Przyczyną choroby jest „świński wirus”herpeswirus świń – Herpesvirus suis typ 1, należący do rodziny Herpesviridae. Wirus ten jest stosunkowo wytrzymały na działanie czynników fizycznych oraz warunków środowiska. Wiadomo jest, że wysokie temperatury prowadzą do unieczynnienia zarazka, podczas gdy temperatury niskie konserwują wirusa, pozwalając mu na zachowanie właściwości zakaźnych przez wiele tygodni. W okresie zimy zarazek może przetrwać w środowisku zewnętrznym, utrzymując jednocześnie zdolność do zakażania zwierząt przez około 15-40 dni. W temperaturze pokojowej wirus traci swoją chorobotwórczość dopiero po 8 dniach, w 600stopniach C po 30 minutach, w 800 stopniach C po 3 minutach a w 1000 C ginie natychmiast.
Zakażenia wirusem choroby Aujeszkyego u psów i kotów obserwuje się prawie wyłącznie w przypadku ciągłego kontaktu z zakażoną trzodą chlewną w fermach lub po spożyciu surowego mięsa albo niedogotowanych podrobów wieprzowych (zwłaszcza krtani, płuc, mózgu oraz rdzenia kręgowego) pochodzących od zakażonych świń, także klinicznie zdrowych i poddanych normalnemu ubojowi. Obserwacje wskazują, że surowe mięso wieprzowe tylko niekiedy bywa źródłem zakażenia dla psów, ponieważ w przebiegu infekcji wirusem choroby Aujeszkyego u świń sporadycznie dochodzi do wiremii (tj. obecności wirusa we krwi zakażonego zwierzęcia), w związku z czym drobnoustrój ten ma ograniczone możliwości w dotarciu do mięśni chorych świń.

Chorobę Aujeszkyego u psów obserwuje się najczęściej w terenach o dużej koncentracji świń, a także w dużych obiektach-fermach prowadzących intensywny chów trzody chlewnej. Do infekcji najczęściej dochodzi po spożyciu surowych narządów wieprzowych zakażonych wirusem choroby Aujeszkyego. Psy mogą również zakażać się drogą inhalacyjną poprzez błonę śluzową nosa czy jamy ustnej, szczególnie wtedy gdy bytują w bliskim kontakcie z zakażonymi świniami .

Po wniknięciu do organizmu wirus namnaża się w migdałkach i błonie śluzowej gardła a następnie rozprzestrzenia się wzdłuż nerwów czaszkowych i wnika do ośrodkowego układu nerwowego. Infekcja struktur mózgowych objawia się między innymi lokalnym świądem, odruchem przełykania, wymiotami, ślinotokiem i zachwianiem równowagi. W wyniku rozwoju choroby i atakowania coraz to innych części mózgu u chorych osobników pojawia się depresja a potem śpiączka, prowadząca do śmierci.


Kliniczne objawy choroby

Zarażone psy nagle tracą apetyt, staja się osowiałe i obojętne na otoczenie. Czasami obserwuje się podniecenie, które może objawiać się ciągłym skowytem, skomleniem lub szczekaniem, nadmierną pobudliwością i lękiem. Agresywność stwierdzano sporadycznie i nie dotyczyła ona znanych psu ludzi ani zwierząt. Gorączka występuje tylko czasami, najczęściej temperatura pozostaje bez zmian. Okres wylęgania się choroby trwa od 1 do 6 dni.
W tym czasie pojawia się duszność i obfity ślinotok, trudności w połykaniu oraz odruchy wymiotne przechodzące w wymioty. Może również wystąpić intensywny świąd, będący jedną z głównych i charakterystycznych dla choroby Aujeszkyego objawów. Stwierdza się go najczęściej w pobliżu bram zakażenia a więc przede wszystkim na głowie, w okolicy jamy nosowej i ustnej. Świąd może dotyczyć czoła, warg, oczu, powiek, policzków oraz uszu. Miejsca te są drapane bardzo intensywnie, przez co dochodzi do powstawania głębokich ran. W późniejszych godzinach kondycja zwierzęcia ulega pogorszeniu. Występują skurcze kloniczne mięśni twarzy (drgawki), opuszczanie głowy, bezwład, brak koordynacji i postępujący paraliż. W końcowym okresie choroby zwierze pozostaje w pozycji leżącej i traci przytomność. Śmierć zazwyczaj następuje między 12 a 48 godziną od pojawienia się pierwszych klinicznych objawów choroby.

Czy chorobie można zapobiegać?

Z uwagi na gwałtowny przebieg choroby leczenie psów jest całkowicie nieskuteczne, dlatego chorobie należy przede wszystkim zapobiegać.
Profilaktyka polega przede wszystkim na uniemożliwieniu kontaktu psów z trzodą chlewną lub świeżymi produktami wieprzowymi. Mięso i podroby wieprzowe można podawać psom ale tylko po co najmniej 30-minutowej obróbce termicznej.

Stanisław Piątkowski
KPODR Minikowo Oddział Zarzeczewo
W artykule wykorzystano materiały zawarte w Magazynie Weterynaryjnym
_________________

_________________
Leszek zapraszam na http://www.ogarpolski-amon.pl" onclick="window.open(this.href);return false;


Amonowo pozdrawia leszek.piechocki@wp.pl

ODPOWIEDZ