Namaczanie karmy.

Awatar użytkownika
nulka
Posty: 3436
Rejestracja: środa 29 kwie 2009, 22:10

Re: Namaczanie karmy.

Post autor: nulka » piątek 30 kwie 2010, 20:16

BasiuM zmieniłam eukanubę na husse pro extra psom bardziej smakuje ,wcinają ,eucanubę musiałam mieszać albo z serem białym i wyjadały ser ,albo podlewałam rosołem z kury itp. ostatnio nie chciały eukanuby ,zmieniłam na husse i się zajadają tylko sucha ,Zojka wróciła od Beatki z fajną linią i tak chcę ją utrzymać ,Łazik wydaje mi się ,że też zeszczuplał ...ale jeszcze mu brakuje ,w każdym razie Zojka ma super linię i nie chciałabym tego zniszczyć :)

Łazik prosi ,nawet wścieka sie też ,że chce żarcie ,ale zero reakcji i sie uspokaja ,a żarcia coraz mniej ,jeszcze chcę zacytować miszakai w kolejnym poscie



Awatar użytkownika
nulka
Posty: 3436
Rejestracja: środa 29 kwie 2009, 22:10

Re: Namaczanie karmy.

Post autor: nulka » piątek 30 kwie 2010, 22:18

miszakai pisze:Ludzie nie zdają sobie sprawy jak bardzo ich podejście do tematu determinuje gust psa :roll: A podejście jest właśnie takie - oby coś na ciepło op...i że suchy chleb bez masła jest be i takie tam...Tak samo jest z dziećmi - coby zapaść, coby zjadło chleba pajdę a nie same jogurciki :tia:
Szczerze mówiąc - to trochę drażliwy temat - ale w moim odczuciu naprawdę sporo ogarów to "stoliki" i mi się takie zupełnie nie podobają; tzn. mimo miłości do rasy obiektywnie potrafię na nie spojrzeć i one są po prostu nieładnymi psami - głowa robi się mała, ruchy ociężałe - nie wiem czy nie podpadnę ale spora lista by się uzbierafa szaf i stolików... :niewka:

miszakai tu na forum chyba nie ma takich osób coby tak dzieci paśli :D

zgadzam się,że nasze podejście do...życia ...a tu chodzi o żarcie będzie miało wpływ na gust psa ,no chcąc nie chcąc :niewka: ,ALE raczej wtedy gdy pies mieszka z nami w domu ,w kojcu to jest zupełnie inna sprawa ,on nie widzi co jemy ,jak często ,nie mieszają mu się tak zapachy z garnków,ślina tak nie cieknie :D na lodówkę ,to zależy oczywiście czy tam są same jogurty czy np.kiełbaski :mrgreen:

moje psy nie lubią wieprzowiny , ,ale jakpisałam wcześniej ,żeby zjadły musiałam karmę suchą wzbogacić ,przetrzymałam Łazika ,nawet jak nie zjadł jeden dzień czy drugi nic mu się nie stało ,na trzeci wcinał suchą ,jak pójdą w końcu na szkolenie to suchą uwzględnię na zachętę :mrgreen: ,Łazikowi jeszcze dużo brakuje ,ale spokojnie ,

wątek trochę się rozmył ,bo można by było napisać jeszcze ,że pies głodny to pies posłuszny :lol:

w każdym razie moje tak ,słuchają mnie i wpatrzone tylko we mnie :mrgreen:



Awatar użytkownika
Darianna
Posty: 537
Rejestracja: poniedziałek 01 cze 2009, 17:07
Gadu-Gadu: 1179423

Re: Namaczanie karmy.

Post autor: Darianna » sobota 01 maja 2010, 08:25

Kiedyś próbowałam przetrzymać mojego starszego setera na samym suchym. Nie zjadł w ciągu 10 minut - zabierałam miskę. Dałam sobie spokój po tygodniu, pies rano nie jadł wcale a wieczorem kilka granulek... /między posiłkami nic nie dostawał a i tak nie chciał suchego jeść. A że miał rok dopiero, faza rośnięcia, to jeść musiał... Tak przetestowałam kilka karm i przeszłam na BARFa. Od tego czasu pies je każdy posiłek :piwko:


Obrazek

Awatar użytkownika
irie
Posty: 3550
Rejestracja: środa 14 paź 2009, 23:04
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Namaczanie karmy.

Post autor: irie » sobota 01 maja 2010, 23:16

A my probujemy trzecia karme, znow jest pyszna na poczatku a po kilku dniach sie nudzi. (Acana - za duze qupy mi sie widza po tym.) Psy nie jedza, bo czekaja na gotowane tudziez inne kuchenne smaczki wysepione. Ale od tygodnia mniej wiecej nie gotuje im i zaczely pod wieczor zabierac sie do tego, co mialy z rana nasypane. Po kilku dniach nawet chyba juz do poludnia czesc zjadaja, pod wieczor dostaja drugi raz. Lekko przeglodzone mniej wybrzydzaja.
Nie sa glodne to nie jedza, co sie przejmowac. Chyba nie sa z tych zarlocznych, no nie rzucaja sie na jedzenie i juz. :niewka: Ale i tak wolalabym widziec, ze ze smakiem wcinaja to co maja w misce. Moze pomysle o tym husse, albo i lepiej o barfie. :roll:


Obrazek

Awatar użytkownika
wszoleczek
Posty: 1894
Rejestracja: środa 18 lis 2009, 11:44
Gadu-Gadu: 3431453
Lokalizacja: Libiąż k/Chrzanowa
Kontakt:

Re: Namaczanie karmy.

Post autor: wszoleczek » sobota 01 maja 2010, 23:30

irie pisze:Nie sa glodne to nie jedza, co sie przejmowac. Chyba nie sa z tych zarlocznych, no nie rzucaja sie na jedzenie i juz. :niewka: Ale i tak wolalabym widziec, ze ze smakiem wcinaja to co maja w misce. Moze pomysle o tym husse, albo i lepiej o barfie. :roll:
Dokładnie tak samo myśle. Jak nie to nie :tia:

Co do barfa to wszystko byłoby ok, gdyby nie te ceny. Oni z roku na rok chyba coraz droższi :zdziw_4: Nero też to lubi, ale przerzuciliśmy się na as-pol. Barfa wolał surowego, a as-pol'a gotowanego :mysl_1: . Normalnie jakieś menu muszę zrobić z gwiazdkami zadowolenia :gleba:


Natalia i Nero

Awatar użytkownika
hania
Posty: 6861
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: Namaczanie karmy.

Post autor: hania » piątek 07 maja 2010, 16:42

wszoleczek pisze: Co do barfa to wszystko byłoby ok, gdyby nie te ceny. Oni z roku na rok chyba coraz droższi :zdziw_4: Nero też to lubi, ale przerzuciliśmy się na as-pol. Barfa wolał surowego, a as-pol'a gotowanego :mysl_1: . Normalnie jakieś menu muszę zrobić z gwiazdkami zadowolenia :gleba:
Nie trzeba kupować gotowego barfu - on jest rzeczywiście drogi. Ja karmię barfem, ale nie kupuję gotowców tylko korpusy, łapki, skrzydełka itp.



Awatar użytkownika
kasianiolek
Posty: 831
Rejestracja: środa 16 wrz 2009, 21:50

Re: Namaczanie karmy.

Post autor: kasianiolek » niedziela 26 wrz 2010, 00:31

Chciałabym wrócić do pierwotnego wątku...
Wielokrotnie słyszałam, że nie należy łączyć karmy suchej i mokrej, i moje pytanie DLACZEGO?
Czy ma to zły wpływ na zdrowie lub przemianę materii psa?

Czy nie łączyć w jednym posiłku, czy zdecydować się na karmienie psa tylko suchym lub tylko gotowanym?

Do tej pory karmiłam Hubę rano samym suchym lub z okrasą (nabiał, żółtko itp.), wieczorem gotowane (mięso, warzywa, ryż) lub puszka z suchym.
Pytam ponieważ Huba jest dość szczupła i mam ją trochę podtuczyć, a na ostatniej wystawie w Wawie, Sędzia zapytał o karmienie i skrytykował łączenie pokarmów, a nie było sposobności, żeby się dowiedzieć DLACZEGO.


Kasia, Huba i Huzar
Hodowla Ogarów Polskich z Zatrzebia
http://www.hodowlaogara.pl/

Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11164
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Namaczanie karmy.

Post autor: Ania W » niedziela 26 wrz 2010, 09:04

Ja myślę (jak widziałam Hubę ostatnio) , że ona nie wymaga tuczenia ( co za okropne słowo :roll: ). Ona chyba ma taką figurę i już. Może po szczeniakach faktycznie trochę by się rozbudowała ale to też nie powiedziane na pewno ;)
Zdania na temat żywienia są faktycznie podzielone. Ja karmię tak jak ty (z tym, że nie łączę puszki z suchym) i nie narzekam. Dla mnie wszystko ok. Myślę, że najgorzej łączyć w jednym posiłku suche i gotowane, ze względu na różny czas trawienia .


http://www.ogarnatropie.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
hania
Posty: 6861
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: Namaczanie karmy.

Post autor: hania » niedziela 26 wrz 2010, 19:10

Kasiu - według mnie tuczenie Huby nic nie pomoże. Będzie sie toczyć a podkasana i tak będzie. Miałam tak i z Dumka i z Gawrą. Szczeniaki trochę pomogły. Trochę ;) . To jest po prostu taki typ budowy.



Awatar użytkownika
kasianiolek
Posty: 831
Rejestracja: środa 16 wrz 2009, 21:50

Re: Namaczanie karmy.

Post autor: kasianiolek » niedziela 26 wrz 2010, 21:09

Dziękuję za odpowiedzi i wyciągnę wnioski ;) jakby pojawiły się jakieś jeszcze sugestie, to chętnie przeczytam


Kasia, Huba i Huzar
Hodowla Ogarów Polskich z Zatrzebia
http://www.hodowlaogara.pl/

ODPOWIEDZ