Niemen ze Stadniny Cisowiec czyli Kajak ma bloga :)

Awatar użytkownika
SARABANDA
Posty: 3847
Rejestracja: niedziela 27 mar 2011, 20:08

Re: Niemen ze Stadniny Cisowiec czyli Kajak ma bloga :)

Post autor: SARABANDA » czwartek 29 lis 2012, 20:55

Pewnie się nudzi przy takim bieganiu. Co innego przebiec 15 km za tropami, zajączkami tam gdzie się chce a co innego jednostajnie bez możliwości powąchania i pójścia za tropem. Ogar to wolna dusza.

_______________

Małgosia&S&C


"...wcale nie wyprzedziliśmy zwierząt i roślin na drodze ewolucji. Po prostu one poszły w jedną stronę, a my w drugą."

Awatar użytkownika
qzia
Posty: 7426
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 10:09
Gadu-Gadu: 9909298
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

Re: Niemen ze Stadniny Cisowiec czyli Kajak ma bloga :)

Post autor: qzia » czwartek 29 lis 2012, 20:59

My czasami biegamy w pasie do dogtrekkingu z psem na amortyzatorze. Ajsza dzielnie ciągnie do przodu. Nie buntuje się raczej. Szybciej ja się zmęczę niż ona. :niewka:



Awatar użytkownika
SARABANDA
Posty: 3847
Rejestracja: niedziela 27 mar 2011, 20:08

Re: Niemen ze Stadniny Cisowiec czyli Kajak ma bloga :)

Post autor: SARABANDA » czwartek 29 lis 2012, 21:10

Qzia, sama piszesz że czasami. Kajak tez nie od razu się zbuntował, dopiero po kilku spacerach.
Też myślałam o pasie do dogtrekingu ale znając Sarę obawiam się o własne życie.

_______________

Małgosia&S&C


"...wcale nie wyprzedziliśmy zwierząt i roślin na drodze ewolucji. Po prostu one poszły w jedną stronę, a my w drugą."

Awatar użytkownika
Ania W
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11461
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Niemen ze Stadniny Cisowiec czyli Kajak ma bloga :)

Post autor: Ania W » czwartek 29 lis 2012, 21:14

gusia0106 pisze: I do wczoraj w sumie było bez większych problemów, ale wczoraj Kajak mi się zbuntował i po około 5 km ewidentnie nie miał ochoty na dalszą trasę.
Ja bym nie miała ochoty na dalszą trasę po około 500 m :)
Nie wiem ile Kajak ma biegów na co dzień ale myślę, że pewnie zaczynaliście stopniowo więc też uważam, że to nie jest kwestia zdrowotna. To nie jest mały szczeniak ;)
Inna sprawa, że myślę iż o ile wszelkim owczarkowym i pociągowym taki jednostajny, monotonny ruch nie przeszkadza to ogarowi faktycznie może się znudzić. Chociaż z drugiej strony wiem że wspomniany wcześniej Fiord też z Jackiem biegał a i przy koniach kilka ogarów biega/ło.
Łoza na bieganych spacerach robi kilometry, ale sama reguluje sobie tempo i zawsze biegnie w jakimś celu (sobie tylko znanym ;) ).
Moim zdaniem jak on będzie miał przed bieganiem trochę czasu na swoje aktywności, a do tego dojdą smaczki to wpadnie w taką "bieganą rutynę" ;)
Swoją drogą - podziwiam :szacun_1:



Awatar użytkownika
qzia
Posty: 7426
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 10:09
Gadu-Gadu: 9909298
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

Re: Niemen ze Stadniny Cisowiec czyli Kajak ma bloga :)

Post autor: qzia » czwartek 29 lis 2012, 21:18

SARABANDA pisze:Qzia, sama piszesz że czasami. Kajak tez nie od razu się zbuntował, dopiero po kilku spacerach.
Też myślałam o pasie do dogtrekingu ale znając Sarę obawiam się o własne życie.

_______________

Małgosia&S&C
Spoko. Dajemy radę. Survival zaczyna się dopiero jak Ajsza kota zobaczy. :strach_2: Ja mam chyba jednak trochę większą masę niż Ty Małgosiu (mimo niepozornych rozmiarów) i niż Ajsza. :fiufiu:



Awatar użytkownika
SARABANDA
Posty: 3847
Rejestracja: niedziela 27 mar 2011, 20:08

Re: Niemen ze Stadniny Cisowiec czyli Kajak ma bloga :)

Post autor: SARABANDA » czwartek 29 lis 2012, 21:27

Ja też podziwiam. Te 7 km na pewno nie jest za dużo dla dorosłego psa, gdyby mógł biec obok bez smyczy pewnie by nie protestował. Pytanie czy na pewno byście dobiegli do celu i ile dodatkowych kilometrów trzeba by zrobić. :D
Moje dziewczyny biegają po polach, ja chodzę rozglądając się za nimi i zastanawiając ( oczywiście w stresie ) gdzie je znów poniosło. Chwała temu kto wymyślił gwizdek. Robią ok 10km w trakcie spaceru. Ale zwykle na koniec jeszcze wygonią ze dwa zajączki z zarośli co daje dodatkowe 3-5 km i czekanie ponad pół godziny. :zly3:
Qzia u mnie survival zaczyna się jak Sara zobaczy zająca. Zryw taki że rycie nosem po błocie gwarantowane. Ale mam ochotę , chyba zakupię pas i dwie smycze i będziemy chodzić do lasu. Bo tak to las :nunu:

_______________

Małgosia&S&C


"...wcale nie wyprzedziliśmy zwierząt i roślin na drodze ewolucji. Po prostu one poszły w jedną stronę, a my w drugą."

Awatar użytkownika
ania N
Posty: 5010
Rejestracja: piątek 03 kwie 2009, 18:43
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Nasiłów /Puławy

Re: Niemen ze Stadniny Cisowiec czyli Kajak ma bloga :)

Post autor: ania N » czwartek 29 lis 2012, 23:32

Może mu się znudziło - cztery razy w tygodniu to już rutyna się robi - chociaż to w sumie dziwne - nasz ogar wpada w równy rytm z którego trudno go wytrącić i wtedy może biec i biec. Ale tyle razy w tygodniu nie praktykowaliśmy. :niewka:
Może spróbuj zmienić trasę. :mysl_1:

Ale na pewno KONIECZNIE sprawdź poduszki łap. Nasz sobie czasem odbija lub ściera, czasem to widać dopiero po dwóch dniach. Obserwujcie czy nie kuleje. ;)


„Jak ktoś chce coś robić to szuka sposobu, jak ktoś nie chce nic robić to szuka powodu."

https://www.facebook.com/HodowlaOgaraWislanaOsada/" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
gusia0106
Posty: 59
Rejestracja: środa 08 wrz 2010, 14:59
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: Niemen ze Stadniny Cisowiec czyli Kajak ma bloga :)

Post autor: gusia0106 » piątek 30 lis 2012, 10:22

Tak, tak, zaczynaliśmy stopniowo, od 30 minut, teraz biegamy 45, od poniedziałku mamy zamiar po 50. Macie rację, 4 razy w tygodniu to pewnie dla niego zaczyna być rutyna i o ile na początku się cieszył, że biegamy to teraz może mu ta radość przechodzić.
Sprawdzałam jeszcze raz, nie kuleje, poduchy całe, nie protestuje nawet przy intensywnym obmacywaniu. Może faktycznie mu się nie chce. Mi z resztą też nie ;), ale ja się uparłam :)

Jutro w lesie pobiega bez smyczy - on - jak na ogara ;) - to nawet się pilnuje. Załatwia swoje różne psie sprawy ale zawsze musi mnie mieć w polu widzenia. Jak znacznie się oddalam to galopem zmniejsza odległość.

Ogarki dużo rzeczy załatwiają łapkami, nie? :) Nie widziałam tego u żadnych innych psów.
Chce się bawić - zaczepia łapką, prosi o smaczka - zaczepia łapką, domaga się uwagi - zaczepia łapką, a nawet jak rano jeszcze leżę w łóżku a on się już obudził i chce się poprzytulać, a leżę do niego plecami, to kładzie mi łapkę na ramieniu i siłę normalnie przewraca mnie na drugi bok ;) Fajne to łapkowanie ;)



Awatar użytkownika
Ania W
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11461
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Niemen ze Stadniny Cisowiec czyli Kajak ma bloga :)

Post autor: Ania W » piątek 30 lis 2012, 11:41

gusia0106 pisze: Ogarki dużo rzeczy załatwiają łapkami, nie? :) Nie widziałam tego u żadnych innych psów.
Chce się bawić - zaczepia łapką, prosi o smaczka - zaczepia łapką, domaga się uwagi - zaczepia łapką, a nawet jak rano jeszcze leżę w łóżku a on się już obudził i chce się poprzytulać, a leżę do niego plecami, to kładzie mi łapkę na ramieniu i siłę normalnie przewraca mnie na drugi bok ;) Fajne to łapkowanie ;)
Nooo :D Dokładnie tak robią ;)
I do innych psów też z łapami startują co mam wrażenie wielu psom się nie podoba (tak jak sapania płaskomordych ;))
Łoza sobie tak kota zagarnia do zabawy łapą, a ostatnio próbowała 5-miesiączną bratanicę też przysunąć ale w tym przypadku była bardzo delikatna :)
Między innymi z tego powodu, że ogary "nadużywają rąk" nie uczyłam suki podawania łapy( w związku z jej pracą z dziećmi ) , żeby nie prowokować u niej wymuszania różnych rzeczy w ten sposób....ale efekt nie jest w 100% zadowalający :cwaniak:



Awatar użytkownika
ania N
Posty: 5010
Rejestracja: piątek 03 kwie 2009, 18:43
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Nasiłów /Puławy

Re: Niemen ze Stadniny Cisowiec czyli Kajak ma bloga :)

Post autor: ania N » piątek 30 lis 2012, 12:27

Łapkowanie jest fajne o ile łapa nie ląduje na mojej nodze. :D Był czas że nie mogłam się w lecie rozebrać bo całe uda w siniakach. :zly3:

Ale muszę otwarcie powiedzieć że Jurki tez łapkujką i to nie wiem czy jeszcze nie bardziej od ogarków. A nie uczenie dawania łapy na nic się nie zdało. :niewka:

Najfajniejszy widok jak dwa ogry zachęcają się do zabawy - łapka w łapkę uderza. :gleba:


„Jak ktoś chce coś robić to szuka sposobu, jak ktoś nie chce nic robić to szuka powodu."

https://www.facebook.com/HodowlaOgaraWislanaOsada/" onclick="window.open(this.href);return false;

ODPOWIEDZ