Miętówka z Nadbużańskich Ścieżek

goha
Posty: 37
Rejestracja: sobota 13 paź 2018, 21:06
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Katowice

Re: Miętówka z Nadbużańskich Ścieżek

Post autor: goha » czwartek 24 sty 2019, 16:57

Nasza Harda radzi sobie coraz lepiej :) Spacery przez większość czasu odbywają się na luźnej smyczy i nawet przypominają spacery :silacz: Co prawda jak jeszcze ktoś obok nas przechodzi/przejeżdża lub idzie pies to albo siada albo się rozpłaszcza jak naleśnik, więc to są te momenty kiedy nie idziemy na luźnej smyczy :placzek: Ale ostatni weekend jak wyruszyliśmy "stadem" na spacer do naszego lasu to wróciliśmy do domu po 2h i było na prawdę dobrze, a wiele osób i psiaków spotkaliśmy po drodze! Nawet na bocznej polance spuściliśmy Małpiszona ze smyczy - to najpierw parę razy przyszła do nas na "do mnie", a później ogłuchła jak poczuła wolność i tyle fajowych zapachów :zly2: Trzymała się blisko nas, my staliśmy, dzieciaki się bawiły, więc byliśmy stacjonarnie, ale włochata Małpa i tak ogłuchła!!! Ale za to po powrocie do domu pies padł i nie uchylił powieki chyba przez pół dnia ;)

W psim przedszkolu uczą na prawdę fajnie i wiele z niego wynosimy. Harda część zadań wykonuje poprawnie, ale przy części jest rozproszona, bo cały czas się obraca, węszy (a tam resztki smaczków, zapachy psów itd itp) i do tego jest najmłodsza. Z innymi psiakami bawi się bardzo dobrze - trochę się w niektórych momentach boi, ale później podbiega i zaczepia. W domu wszystkie komendy wykonuje idealnie.
W domu w ogóle jest psem idealnym!!! Dużo śpi, tuli się, jest spokojna, nic nie niszczy (tylko chrońcie się wy, którzy zostawicie poduszkę, kocyk, kołderkę nie tam gdzie trzeba - będzie sik!!! - dlatego zakaz wstępu do sypialni ma. Oczywiście na swoje nie nasika, a co ;) ). Jak nas nie ma i w nocy robi siusiu na podkład hignieniczny - cud dziewczyna!

Więc pracujemy, pracujemy i idziemy do przodu! 22.01. minęła nam miesięcznica odkąd Mała jest u nas :piwko: i widać postępy!

Wkleiłabym więcej fotek, ale pomimo zapisywania na kompie nie chcą się dobrze wstawiać (i na komórce wydają się być ok i na kompie też i d..)



goha
Posty: 37
Rejestracja: sobota 13 paź 2018, 21:06
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Katowice

Re: Miętówka z Nadbużańskich Ścieżek

Post autor: goha » czwartek 24 sty 2019, 17:03

Ach miałam jeszcze napisać, że Małej włączył się tryb księżniczki!!! Do tej pory było tak, że dostawała michę, włączała odkurzacz i po 5 minutach było po zawodach. Teraz jak dostaje karmę chodzi, powącha, zostawia. Nieraz wstaję rano lub wracam po pracy micha jest tylko trochę opróżniona... I to nie tak, że pies chory, bo jak domieszam jej trochę mięsa/rosołu to pożarłaby mnie razem z miską i wtedy zjada z prędkością światła. Jednak nie chcę jej do tego przyzwyczajać, bo chciałabym bazować na karmie (po karmie, którą dostaje nic się jej nie dzieje, brzuch zdrowy, nic jej nie dolega, wiem że karma jest ok i nie chciałabym eksperymentować) i np 2-3 razy w tygodniu jakiś bonusik typu gotowane mięcho/żołądki itd.
Pies wygląda dobrze - szczupły wyrostek na długich nogach. Sierść ładna błyszcząca, ale czasami nie zje swojej dobowej porcji :mysl_1: A czasami zje... I nie wiem czy mam się tym w ogóle przejmować?



Awatar użytkownika
hania
Posty: 6960
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: Miętówka z Nadbużańskich Ścieżek

Post autor: hania » czwartek 24 sty 2019, 17:04

Zabierać michę po 15 minutach.



Awatar użytkownika
musia
Posty: 690
Rejestracja: sobota 14 lut 2009, 09:32
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Miętówka z Nadbużańskich Ścieżek

Post autor: musia » piątek 25 sty 2019, 13:20

Hania dobrze pisze, zabrać porcję. Nawet jak nie zje tej i dostanie ją później , a nawet wieczorem czy na drugi dzień. Nie umrze.

Mojego Opusa uczyłam jeść na gwizdek i od razu. Po chwili miska znikała. Musiał czekać do następnego razu. I o ile nie był chory , to następnym razem znikało to zanim policzyłam do 10.


"Zagraj ma ton niemal basowy.Śpiewak trochę wyższy i spełnia rolę barytonu. Lutnia ma piękny matowy głos, a Nutka najcieniej i najwyżej ciągnie. Wszystkie tworzą chór.
To jest myśliwski śpiew, w którym dźwięczy cała psia radość życia "

goha
Posty: 37
Rejestracja: sobota 13 paź 2018, 21:06
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Katowice

Re: Miętówka z Nadbużańskich Ścieżek

Post autor: goha » piątek 25 sty 2019, 13:46

Musia a ja mam pytanie odnośnie gwizdka, bo nie wiem czy dobrze robimy. Wołamy Mała na jedzenie, robi siad na komende, gwizdżemy i kładziemy michę mówiąc "jedz"... Teraz tak myślę, że chyba coś kolejność mylimy :zdziw_4: kiedy połączyć gwizdek z komendę do mnie?



Awatar użytkownika
musia
Posty: 690
Rejestracja: sobota 14 lut 2009, 09:32
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Miętówka z Nadbużańskich Ścieżek

Post autor: musia » piątek 25 sty 2019, 14:03

Ja robiłam to tak:

* kładłam miskę
* gwizdałam
* gdy przybiegał komenda "siad, czekaj"
* jak usiadł i chwilę zaczekał komenda "idź, jedz" ( lub jakąkolwiek wybierzecie)
no i jadł, szybko , bo już czekał wcześniej.

Potem już było do jedzenia w misce bez gwizdka, ale z całym ceremoniałem, następnie do końca życia było bez ceremoniału , ale z chwilą oczekiwania i jedzeniem . To ja decydowałam kiedy zje miskę.

Gwizdanie i miska miało też drugą stronę. Na spacerze przywołanie "do mnie" poprzedzał gwizdek i żarełko, potem sam gwizdek i żarełko. A w końcu gwizdek-żarełko lub gwizdek pochwała naprzemiennie.

U Opusa się sprawdziło. U jamniorka Bimbra takoż.


"Zagraj ma ton niemal basowy.Śpiewak trochę wyższy i spełnia rolę barytonu. Lutnia ma piękny matowy głos, a Nutka najcieniej i najwyżej ciągnie. Wszystkie tworzą chór.
To jest myśliwski śpiew, w którym dźwięczy cała psia radość życia "

Awatar użytkownika
Migotka
Posty: 12
Rejestracja: piątek 11 sty 2019, 22:18
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Miętówka z Nadbużańskich Ścieżek

Post autor: Migotka » wtorek 12 lut 2019, 12:20

Harda Miętusiu bardzo pozdrawiamy z Twoją siostrzyczką Migotką! :*



goha
Posty: 37
Rejestracja: sobota 13 paź 2018, 21:06
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Katowice

Re: Miętówka z Nadbużańskich Ścieżek

Post autor: goha » sobota 23 lut 2019, 16:52

Melduję, że żyjemy ale brakuje nam czasu na udzielanie się internetowo...
Przedszkole skończone! Z komendami podstawowymi i odwołaniem!!! idzie nam całkiem dobrze. Problem jedzeniowy okazał się prozaiczny-ból dziąseł najprawdopodobnie. Czasami zalewam jej karmę wodą i znika w 5 minut!
Jeśli chodzi o lęki robimy spore postępy- z autami juz całkiem ok. Spacery robimy długie. Obok przechodnia czasami przejdzie, ale inne psy, ludzie z kijkami i wózki dziecięce to zaraz siada albo sie kładzie na ziemię. Jak przyjdą idziemy dalej.
To jedyne mnie martwi- w przedszkolu mówili, że nie pozwalać usiąść tylko iść dalej, ale JAK? Mam ciągnąć psa po ziemi? Dziewczyna mi charczy na obroży, z szelek "wychodzi", smaczki przestają istnieć! Idziemy zawsze w moim kierunku, jak się boi i ja "betonuje" stoję spokojnie i mówię do niej że nic się nie dzieje bez żadnych zbędnych oznak czułości, żeby nie dostała informacji że jest powód do strachu, a później ruszamy w moim kierunku. Nie mam problemu z konsekwencją tylko nie wiem gdzie postawić granicę. Nie chce dziewczyny straumatyzowac- jak jestem "twardsza" widzę pogorszenie i większy stres. A tak poza tym jest cud dziewczyna, ale podobno ja trochę utuczylismy... :zly2: wiec teraz dokladniej odwazamy i dziecko ciągle nienajedzone...



goha
Posty: 37
Rejestracja: sobota 13 paź 2018, 21:06
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Katowice

Re: Miętówka z Nadbużańskich Ścieżek

Post autor: goha » sobota 23 lut 2019, 16:54

20190223_112707.jpg



goha
Posty: 37
Rejestracja: sobota 13 paź 2018, 21:06
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Katowice

Re: Miętówka z Nadbużańskich Ścieżek

Post autor: goha » sobota 23 lut 2019, 16:58

20190223_112116.jpg
20190223_112116.jpg (264.04 KiB) Przejrzano 51 razy
20190223_112310.jpg



ODPOWIEDZ