Teraz jest 16 lip 2018, o 03:54

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 110 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Fundusz "ogarkom w potrzebie"
PostNapisane: 15 kwi 2012, o 21:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sty 2009, o 17:01
Posty: 1307
Dobry wieczór,
przeczytałam wieczorem wpisy na tym wątku. Wg mnie jest tu wiele różnych spraw do przemyślenie i wyjaśnienia. Ale nie mam w tej chwili czasu aby ustosunkowywać się na do wszystkich, wiec krótko powiem na temat Karo, że:
* zafundowana przez ogarkowo smycz i obroża są razem z psem, nic ich nie zżarło ani nie poległy w boju. Obroże skórzaną zakupiłam przed wyjazdem, nie wiedząc jak rozwinie się sytuacja. Nie mam w domu obroży (poza jedną odblaskową słabo utrzymująca psa), bo Wilga chodzi tylko w szelkach. Nie chciałam być bez możliwości bezpiecznego utrzymania psa, gdyby było bardziej nerwowo.
* o tym jaki odbieram (oceniam) psa po przewiezieniu do Gdańska (o jego kondycji itp) i co zamierzam dalej robić poinformowałam na wątku Karo, nie było komentarzy na ten temat. Przed wyjazdem do Ryjewa przeczytałam wątek dot. Karo, potem rozmawiałam z panem T. i przejrzałam dokumenty, które mi przekazał, w tym książeczkę zdrowia, i zebrane informacje pozwoliły mi na zadecydowanie, że wizyta u weterynarza jest potrzebna, dalej rozmawiając z wetem zdecydowałam o badaniach szczegółowych.

I jeszcze jedna sprawa natury ogólnej to uważam, że nie mamy określonych żadnych jasnych zasad korzystania z funduszu "ogarkom w potrzebie". I, że takie powinny być wypracowane i przyjęte wspólnie i że to powinno być jedną z nauk jakie wypływają z "akcji Karo".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Fundusz "ogarkom w potrzebie"
PostNapisane: 15 kwi 2012, o 21:21 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 kwi 2009, o 08:54
Posty: 7912
miszakai napisał(a):
No sorry Basiu ale maślenie to raczej od początku bytu na forum była zdecydowanie i jest Twoja domena ;) ...

miszakai, coś Ci się chyba pomyliło. Chociaż znając Twoje wywody na forum to w sumie nie wiadomo co masz na myśli używając w tym zdaniu słowa "maślenie".
Ławą przysięgłych chyba Ty tu jesteś i sama się nią mianowałaś.
Wiadomo, że nie wszystko jest kolorowe i takie jak byśmy chcieli ale nie można robić tak, że jak idzie coś źle to o tym nie piszemy.
bea100 ... nie trzeba tu pisać o chorobach i nikt nie chce wywlekać czyiś prywatnych spraw na forum ale pisząc, żeby "o tej sprawie" porozumiewać się tylko poprzez pw dałaś chyba prawie wszystkim do zrozumienia, że "sprawy nie ma" i nie należy o tym mówić :niewka:
a wystarczyło napisać, że życie tak się poplątało i psy będą zabrane od opiekunów i znów szukają domów. A tu wszystko potajemnie było zrobione :?

_________________
Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Fundusz "ogarkom w potrzebie"
PostNapisane: 15 kwi 2012, o 23:46 
BasiaM napisał(a):
...a wystarczyło napisać, że życie tak się poplątało i psy będą zabrane od opiekunów i znów szukają domów. A tu wszystko potajemnie było zrobione :?

"Będą zabrane"? Już widzę wpisy po czymś takim ;)
Takie akcje się robi właśnie "potajemnie". By się udały. To była interwencja BasiuM.
Wilga napisała "to był dobry dzień" ( ja zrozumiałam- w chorobie- ten dobry)
Electris miała umowę adopcyjną chroniącą jej interesy (przynajmniej taką mam nadzieję, że projekt jaki wysłałam jej właścicielce- został podpisany), Caro? Nie wiem ale wątpię.

Kończę swój OT- uważam, że nasze posty powinny zostać przeniesione stąd na temat Caro. Wątek dot Funduszu i dyskusji o nim- też już istnieje.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Fundusz "ogarkom w potrzebie"
PostNapisane: 16 kwi 2012, o 07:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 paź 2008, o 17:13
Posty: 4411
Lokalizacja: Bory Tucholskie
BasiaM napisał(a):
w sumie nie wiadomo co masz na myśli używając w tym zdaniu słowa "maślenie".

BasiaM napisał(a):
Jak jest fajnie to wszyscy maślą, że aż mdłości można dostać


No miałam na myśli to co Ty ;)

I żeby było jasne - ja też nie lubię czasem, co piętnuję zresztą, stylu pisania Beaty i takiego patosu, piania z zachwytów itd. Dlatego nie gratuluję, nie cieszę się w wątku Eli bo tak się przyczajam z cieszeniem, bo coś może jeszcze pójść nie tak...I to tez będzie życie po prostu.

I tak też było w tym przypadku...Domyślamy się wszyscy, że chodzi o problemy, o chorobę...
Przytoczę tylko taki przypadek, który od razu mi się nasuwa...Mieszkając z rodzicami mięliśmy sąsiada. Mieszkali z małżonką 2 piętra wyżej. Lekarz z zawodu, niesamowicie przystojny zresztą facet. Zawsze elegancki, grzeczny, szarmancki, z dobrymi manierami, robiący super wrażenie. Co jakiś czas widywało się go w wojskowej kurcie na polach, za kanałkiem z kijaszkiem; raz był agresywny w sklepie...I tyle. Przyszedł nawrót choroby po latach, odeszła żona a facet nie był w stanie nawet zając się sobą na poziomie higieny i wyżywienia.

I tyle; chodziło mi tylko o to, że nie wszystko widać nie tylko od pierwszego razu ale nawet po kilkunastu spotkaniach/rozmowach.

Do zakupów, badań itd. się nie odnoszę, bo nie mam zdania. Koordynacja pewnie potrzebna ale tak to jest: jest akcja, jest często spontan i brak czasu na dokładne relacjonowanie na forum...
Chyba trzeba założyć dobre intencje po każdej stronie jeśli chodzi o nas - ogarowiczów, no bo tylko tacy wariaci - jeżdzą, przywożą, zawożą, załatwiają wetów, dzwonią...Niechaj im się za to nie obrywa :prosze_1:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Fundusz "ogarkom w potrzebie"
PostNapisane: 16 kwi 2012, o 08:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 paź 2008, o 12:21
Posty: 4954
Lokalizacja: Leśniówka/Podkarpacie
miszakai napisał(a):
Chyba trzeba założyć dobre intencje po każdej stronie jeśli chodzi o nas - ogarowiczów, no bo tylko tacy wariaci - jeżdzą, przywożą, zawożą, załatwiają wetów, dzwonią...Niechaj im się za to nie obrywa :prosze_1:



amen :brawo_1:

_________________
http://weszynoska.blogspot.com
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Fundusz "ogarkom w potrzebie"
PostNapisane: 16 kwi 2012, o 09:40 
Offline
Grupa szybkiego reagowania
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 paź 2008, o 21:03
Posty: 11088
Z mojej strony, postaram się krótko (i żeby nie wyszło "a nie mówiłam ";) )
1. Proponowałam regulamin...Ba! Nawet zarys mam- entuzjazmu nie było, było głosy które sugerowały, że raczej powinnyśmy się opierać na wzajemnym zaufaniu. I ok!
Bo z jednej strony regulamin pewne rzeczy określa, ale z drugiej nie przewidzi wszystkiego i każde odstępstwo wynikające z nadzwyczajnej sytuacji może spotkać się ze stanowczym "Nie! Bo to łamanie regulaminu !”
Ale pieniądze są oczywiście „wspólne” i rozliczenia i wnioski powinny być dostępne dla całej „wspólnoty” . Myślę, że nikt nie poczuje się urażony wyjaśniając dlaczego konieczny był zakup kolejnej obroży czy badania (swoją drogą wskazane moim zdaniem bardziej w przypadku psa starszego z taką przeszłością i problemami sugerującymi możliwe zmiany w nerkach /pęcherzu - posikiwanie). Tylko błagam – po prostu poprośmy o takie wyjaśnienie, a nie rzucajmy się na kogoś, kto takie zakupy poczynił.
2. Nie dramatyzowałabym o upadku całego ogarkowa ;) Być może można było wszystko lepiej sprawdzić, monitować…ale jak już było napisane – no nie prześwietlisz! Ja mam szczęście, bo w mojej adopcyjnej karierze (jakieś ostatnie 7 lat) miałam niewiele „zwrotów” , nigdy nie musiałam interwencyjnie psa odbierać.… inna sprawa, że mogę nie wiedzieć o wszystkich ale przynajmniej moich tymczasowiczów i psy fundacyjne starałam się kontrolować. Zawsze uczulam, że w razie czego mogą do mnie wrócić i nie ma sprawy. Ale było i tak, że byłam w kontakcie, po kilku miesiącach pojechałam na wizytę i było cudownie….a za kolejne kilka miesięcy ludzie pojawili się pod schroniskiem i powiedzieli, że albo od nich psa się weźmie albo puszczają na ulicę ( delikatne słowo bo” ulica” to trasa katowicka). No i co można zrobić?
Z adopcjami to jest trochę tak, że nie myli się ten co nic nie robi…
Jasne, że wskazane jest spokojne rozważenie zawsze „za” i „przeciw”, przemyślenie sprawy, może konsultacja na forum…Pośpiech wskazany jest ale przy łapaniu pcheł. Ale czy da to gwarancję 100% powodzenia – oczywiście że nie, można jedynie zminimalizować ryzyko. I tutaj moim zdaniem jest duża rola forum jako organu wspierająco- konsultacyjnego. No i z każdego przypadku ( udanego i nieudanego) należy wyciągnąć wnioski.
3. Na forum NIE MOŻNA opisywać zawsze wszystkiego…No przykro mi, ale zwłaszcza w trudnych sytuacjach trzeba czasami poczekać do zakończenia „akcji”. Skoro my mamy dostęp do netu to mają także inni i czasami jedno słowo (źle zrozumiane lub „chlapnięte”) powoduje taką reakcję, że nie ma bata – psu już nie pomożesz. Nie raz przekonałam się o tym w przypadku schronisk i wiem jak to działa.
Jasne, że jakieś wyjaśnienia powinny się pojawić ale decyzja co zawierają jest zawsze decyzją osoby jej publikujące. Co w tym złego że ktoś chce więcej szczegółów przekazać tylko drogą prywatną? Jak czuję potrzebę ich poznania to pytam i tyle..

4. Już kiedyś pisałam, że w każdej sprawie powinna być jedna osoba „wiodąca” . Bo pojawia się jakieś ogłoszenie i mam wrażenie, że na forum zaczyna się wyścig kto zadzwoni pierwszy i czego się dowie. A skoro info jest na forum to nie można wstrzymać 1-2 godzin albo np. pierwszy znajdujący pisze:znalazłem coś takiego, zadzwonię i dowiem się o co chodzi, przekażę wam informację , pomyślimy…. ?
Ale zazwyczaj takie przypadki zaczynają przypominać „wyścigi zbrojeń” kto będzie wiedział więcej ;)
Proponuję więc na wstępie może mianować koordynatora, który albo podejmie się załatwienia całej sprawy albo chociaż wirtualnie będzie dopinał wszystko na ostatni guzik.

Nie wyszło krótko….jak zwykle :P

_________________
http://www.ogarnatropie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Fundusz "ogarkom w potrzebie"
PostNapisane: 16 kwi 2012, o 11:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2008, o 11:13
Posty: 2069
Lokalizacja: Młynki
Może nie krótko ale na temat :piwko:
Dobrze byłoby, gdy emocje już opadną, zastanowić się jak ująć w krótki zarys procedury szukania domu dla adoptowanych psów oraz korzystania z funduszu. Tym razem ogarnijmy to jakoś ;)
Może osobny wątek ? :mysl_1:

_________________
Utopista widzi raj,
realista widzi raj plus węża.
Helmut Walters


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Fundusz "ogarkom w potrzebie"
PostNapisane: 16 kwi 2012, o 22:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 sie 2010, o 11:38
Posty: 2870
Lokalizacja: Głogów/Serby
Przepraszam, że nie odpisuję, ale chwilowo nie mam czasu. Przejrzałam mniej więcej i przeczytałam pw od Marty :tia:
Na szybko - AniuW - upadek ogarkowa nie z powodu nieudanej adopcji, tylko dziwnych relacji międzyludzkich :D
Marta - ja się nie gniewam ;) Wiem o wszystkim od początku, jestem w kontakcie z Martą :fiufiu:
Pani Beato - niczego Pani nie zarzucam... a już na pewno nie to, że chciałaby Pani czyjejkolwiek krzywdy. Ale najtrudniejsze sprawy można opisać nikogo nie urażając, a tym samym nie prowokując nikogo do dociekania.... Poza tym, nie odważyłabym się nie docenić Pani (ani nikogo innego) w żadnej kwestii... ;) :twisted:

BasiaM - jutro trzecia kawa! Ale po południu, bo rano idę do sądu z wariatem od jeżdżenia po nogach.... :piwko:

A potem będę czytać Ogarkowo :silacz: Bójcie się, poprawię Wam wszystkie przecinki ;) :fiufiu: :fiufiu: :fiufiu:

_________________
Obrazek

Obrazek


Ostatnio edytowano 16 kwi 2012, o 22:36 przez EiMI, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Fundusz "ogarkom w potrzebie"
PostNapisane: 17 kwi 2012, o 07:28 
Offline
Grupa szybkiego reagowania
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 paź 2008, o 21:03
Posty: 11088
EiMI napisał(a):
Na szybko - AniuW - upadek ogarkowa nie z powodu nieudanej adopcji, tylko dziwnych relacji międzyludzkich :D

Ale te relacje są niezmienne od kilku lat - jedni się zgadzają , inni nie...jedni się lubią, inni nie....czasami bywa burzliwie, czasami nudno...
Relacje nie są dziwniejsze niż w realu ;) Mogą być co najwyżej nieco inne ...ale nie dziwniejsze ;)
A upadek wieszczony był już kilkakrotnie i jak na razie nici z tego :jezyk:

_________________
http://www.ogarnatropie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Fundusz "ogarkom w potrzebie"
PostNapisane: 17 kwi 2012, o 08:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 mar 2009, o 19:40
Posty: 2053
bea100 napisał(a):
Proszę o przelanie kwoty 400zł za hotelowanie Canisa w Koluszkach (płacimy z dołu- czyli za 17.03. do 17.04.2012). Dane i konto- wysyłam Ci BasiuM mailem.

Dzięki takim sprawą sprawa funduszu rozwiąże się sama. Nikt nie będzie chciał go zasilać na przewlekłe i kosztowne utrzymanie kundelków.

_________________
"Moim prawdziwym obowiązkiem jest ocalić własne marzenia." - Arthur Schopenhauer


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 110 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Copyright by www.ogarkowo.pl