AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Wilga
Posty: 1343
Rejestracja: czwartek 22 sty 2009, 18:01

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: Wilga » niedziela 17 cze 2018, 12:34

Moje suki podróżowały w szelkach, najpierw takich zwykłych trixi, wtedy była wpięta do uchwytu pasów przy pomocy specjalnego paska do szelek, to wtedy, kiedy Wilga jeździła na tylnym siedzeniu. Potem jeździła w guardach manmata a teraz w sali. Ten model szelek ma dwa kółka do przypięcia smyczy i te modele się nadają zarówno do przewożenia na tylnym siedzeniu jak i w bagażniku. Nieco gorzej jest z szelkami ZeroDC, bo jest tylko jedno kółko. Cykada jeździ w bagażniku, więc dopięta jest smyczka dosyć krótka do jednego z uchwytów w siedzeniu. Sprawdza się to, "sprawdzone" podczas jedynego przypadku stłuczki zimą kilka lat temu. W bagażniku smycz daje jej swobodę do przekładani sie podczas dłuższej drogi. Dobrych wyborów :)



Awatar użytkownika
musia
Posty: 674
Rejestracja: sobota 14 lut 2009, 09:32
Gadu-Gadu: 4590944
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: musia » niedziela 17 cze 2018, 14:40

dziękuję ...


"Zagraj ma ton niemal basowy.Śpiewak trochę wyższy i spełnia rolę barytonu. Lutnia ma piękny matowy głos, a Nutka najcieniej i najwyżej ciągnie. Wszystkie tworzą chór.
To jest myśliwski śpiew, w którym dźwięczy cała psia radość życia "

Awatar użytkownika
hania
Posty: 6897
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: hania » środa 20 cze 2018, 13:48

http://toys4dogs.pl/kurgo-impact-dog-ca ... d2001.html

Ja mam takie i po wypadku tydzień temu stwierdzam, że były to jedne z lepiej zainwestownych pieniędzy w moim życiu.



Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11253
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: kasiawro » czwartek 21 cze 2018, 07:52

Haniu, te co polecasz szelki są tylko do jazdy autem?



Awatar użytkownika
hania
Posty: 6897
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: hania » czwartek 21 cze 2018, 14:38

kasiawro pisze:Haniu, te co polecasz szelki są tylko do jazdy autem?
Tak. Tzn mają kółko do zapięcia smyczy, ale uważam, że to bardziej do przeprowadzenia psa do auta czy na rozprostowanie nóg w trasie niż na spacery. Ona maja dośc sztywną część pod klatką piersiową. Tyle, że ja rozważając wszelkie za i przeciw jak kupowałam te szelki rok temu przed wyjazdem w Góry Stołowe stwierdziłam, że dla bezpieczeństwa trzeba je rozdzielić. Szelki spacerowe mają słabe punkty w razie wypadku - sprzączki i kółka.



Awatar użytkownika
musia
Posty: 674
Rejestracja: sobota 14 lut 2009, 09:32
Gadu-Gadu: 4590944
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: musia » niedziela 01 lip 2018, 22:19

Jesteśmy po kolejnych doświadczenia w podróżach z Bimberem.
Podróż z Wisły (z wystawy) tym razem do domu w górach.
Dzięki Bogu, Węgierska Górka bliżej niż Katowice.
Mój małżonek, w dobroci serca, obiecał jamniorowi podróż w szelkach na tylnej kanapie.
To był horror. Nie tylko chodzenie na długość wpiętej smyczki, próby wskakiwania na tylną roletę ale też próby wchodzenia do przodu. Wszystkiemu towarzyszyło mruczenie, piskanie, jęczenie a najczęściej poszczekiwanie. Czekałam kiedy małżonek zatrzyma się i wrzuci psa do transporterka. Ale nie, był twardy :D wszak sam zaproponował tyły auta.
Dzisiaj na wystawę i z wystawy Bimber jechał w starym transporterze (Gulliver 3). Do Wisły, mruczenie przy wyjeździe za bramę. Po kilku minutach cisza. Powrót i zmęczenie psa. Całą drogę do Katowic przespał.

To przesądziło. Kupujemy nowy transporter Skudo 4. Mieliśmy okazję zobaczyć go przy jamnikach krótkowłosych standardach. A wcześniej Bimber przejechał się w Gulliverze 4.
Mniej więcej te wymiary będą odpowiednie.

Nasz jamnior jeździł w transporterze od 10-12 tyg. życia. I tak już pozostanie.

Dziękuję wszystkim za uwagi o szelkach jak i transporterach, klatkach itp.


"Zagraj ma ton niemal basowy.Śpiewak trochę wyższy i spełnia rolę barytonu. Lutnia ma piękny matowy głos, a Nutka najcieniej i najwyżej ciągnie. Wszystkie tworzą chór.
To jest myśliwski śpiew, w którym dźwięczy cała psia radość życia "

Awatar użytkownika
hania
Posty: 6897
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: hania » poniedziałek 02 lip 2018, 16:40

Guliwer 4? :zdziw_5:
Gigant ten Wasz jamnik. Mój spaniel jeździ w takim transporterze.



Awatar użytkownika
musia
Posty: 674
Rejestracja: sobota 14 lut 2009, 09:32
Gadu-Gadu: 4590944
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: musia » wtorek 03 lip 2018, 22:36

Bimberus jest rodzinnie amerykański, a one są ciut duże. Sam waży "tylko 11,3 kg", a nie jest największy.

Skudo 4 (68x48x51) jest o 3-4 cm mniejsze od Guliwera 4 (72x52x51)
Dotychczas jamnior jeździ w G3. Jak wchodzi w drzwiczki to wypełnia je całym sobą. Raczej w nich nie stanie.
W G4 (normalnie caviś w nim jeździ) czuł się zdecydowanie lepiej. Teraz na wystawie bielskiej w przy ringu jamniczym było Skudo 4 z krótkim standardami. Obejrzeliśmy. A nasz transporter przyjdzie w środę. Przekonamy się.
Grunt, by podróże były bezpieczniejsze i cichsze.


"Zagraj ma ton niemal basowy.Śpiewak trochę wyższy i spełnia rolę barytonu. Lutnia ma piękny matowy głos, a Nutka najcieniej i najwyżej ciągnie. Wszystkie tworzą chór.
To jest myśliwski śpiew, w którym dźwięczy cała psia radość życia "

ODPOWIEDZ