gryzienie, szczekanie, zabawa....

Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11205
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: gryzienie, szczekanie, zabawa....

Post autor: Ania W » niedziela 10 maja 2015, 11:12

Pewnie sposób w jaki się z nim bawicie różni się. Piotrek może jest bardziej stanowczy, mniej emocjonalny...


http://www.ogarnatropie.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

aleksandradębska
Posty: 2
Rejestracja: piątek 21 sie 2015, 20:12

Re: gryzienie, szczekanie, zabawa....

Post autor: aleksandradębska » czwartek 27 sie 2015, 08:23

Z tą kulą smakulą też trzeba uważać i obserwować co ogar wyczynia - pies sąsiadów połknął całą i musiał być operowan.



Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11205
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: gryzienie, szczekanie, zabawa....

Post autor: Ania W » czwartek 27 sie 2015, 09:56

To musiał mieć źle dobrana do wielkości psa - z tymi, które ja mam byłoby to nie do zrealizowania. :)


http://www.ogarnatropie.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
MartaW
Posty: 44
Rejestracja: wtorek 15 maja 2018, 10:08

Re: gryzienie, szczekanie, zabawa....

Post autor: MartaW » czwartek 06 wrz 2018, 14:46

Mamy podobny problem z gryzieniem. Rosa (11 tyg) podgryza nie tylko podczas zabawy (wtedy przerywamy, mówimy "fe", wychodzimy na chwilę, a gdy bardzo mocno ugryzie piszczymy "ała"), ale także np gdy wnoszę/znoszę ją po schodach potrafi capnąć w ramię czy dłoń. Dziś podczas spaceru (wszystkie okoliczności były jak zwykle) wpadła w szał, zaczęła warczeć, rzucać mi się na nogawki, gryźć po łydkach, szarpać, także z trudem byłam w stanie wrócić do domu :strach_4: Co robić? :zdziw_4:


Marta & Rosa
(Runa z Sarmackiej Tradycji)

Awatar użytkownika
Angelika
Posty: 564
Rejestracja: czwartek 04 maja 2017, 21:41
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: okolice Zawiercia

Re: gryzienie, szczekanie, zabawa....

Post autor: Angelika » czwartek 06 wrz 2018, 19:51

Wybieracie się do psiego przedszkola? :mysl_1: ćwiczyłabym z małą wyciszanie emocji, zabawy węchowe i dostarczyła może więcej gryzaków i szarpaków :silacz: ale głównie pomyślała o psim przedszkolu, gdzie ktoś oceni to zachowanie na żywo i doradzi jak pracować z psem :silacz: Powodzenia :hi_1:



Awatar użytkownika
MartaW
Posty: 44
Rejestracja: wtorek 15 maja 2018, 10:08

Re: gryzienie, szczekanie, zabawa....

Post autor: MartaW » czwartek 06 wrz 2018, 21:55

Wybieramy się ale ostatnie szczepienie dopiero za miesiąc. Myślałam że dopiero wtedy można :zdziw_4: Gryzaków, piłek, sznurków ma pod dostatkiem, wymieniam je co kilka dni, ale interesują ją tylko wtedy, gdy ktoś się nimi z nią bawi. Daję jej do rozbrojenia plastikowe butelki, kartonowe pudełka i inne domowe zagadki do niszczenia to wtedy przez jakiś czas jest tym zainteresowana.


Marta & Rosa
(Runa z Sarmackiej Tradycji)

Awatar użytkownika
Angelika
Posty: 564
Rejestracja: czwartek 04 maja 2017, 21:41
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: okolice Zawiercia

Re: gryzienie, szczekanie, zabawa....

Post autor: Angelika » czwartek 06 wrz 2018, 22:29

Może warto w takim razie przed przedszkolem wykupić kilka lekcji indywidualnych? :) Ciężko doradzić jak się nie widzi tego zachowania, ale to co piszesz jest niepokojące i inerweniowałabym od razu. Trzymam za Was kciuki mocno, żeby udało się małe diablątko okiełznać :silacz:



Awatar użytkownika
InkaS
Posty: 4
Rejestracja: niedziela 12 lut 2017, 19:52
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Ratowice pod Wrocławiem

Re: gryzienie, szczekanie, zabawa....

Post autor: InkaS » czwartek 13 wrz 2018, 20:38

Moja Luna (4 miesiące) też podgryzała i robi to nadal, ale z większym wyczuciem i coraz mniej. W czasie zabawy emocje biorą górę i dosłownie "musi" kłapać pyszczkiem. Był moment, że był to duży problem, bo ciężko było ją nawet pogłaskać, nie mówiąc o spodniach, spódnicach, nogach, butach itd. Gdzieś wyczytałam pewną radę i ją stosuję. W naszym przypadku pomaga. Jak większość szczeniąt ma wiele pluszaków i po prostu wkładałam jej w pyszczek i to pluszaka gryzie zawzięcie. Zawsze mam jakiegoś pod ręką (za paskiem), żeby jej podać. Również w miejscu, gdzie wysiadam z samochodu, albo w samochodzie, żeby zaraz podać, jak podbiegnie. Nie wyskakuje wtedy i można się przywitać. Szybko się nauczyła, że kiedy się bawimy ma pluszaka w pysku i sama już je chwyta i gryzie. Kiedy biega - zawsze z pluszakiem. Teraz nawet jeżeli nie ma nic w pysku to podgryza zdecydowanie mniej.


Inka Skowera

ODPOWIEDZ