AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

ESOX
Posty: 291
Rejestracja: niedziela 25 sty 2009, 23:18
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: ESOX » niedziela 07 lut 2010, 22:08

miałem podpiąć pod chorobę lokomocyjną ale to trochę inny temat. Myślę, że w miarę rozwoju przyda się wielu właścicielom. W dzisiejszych czasach zmiana samochodu następuje dość często.

Ponieważ, jesteśmy na etapie poszukiwania samochodu (poprzedni sprzedany) pomyślałem, że miłoby poznać uwagi i spostrzeżenia dotyczące podróżowania ogara w aucie. Jak wy przewozicie?, w jakich autach? - nie tyle chodzi o modele (choć i to będzie przydatne) ale o wersje (kombi, hatchback, van itp.), jak zabezpieczacie psa - czy pasy, czy jest oddzielony w kombi, czy plandeka. Jak znosi podróż w aucie z klimą itp. Może macie fotki jak Wasze psiaki są przewożone. My niestety nie zrobiliśmy foty jak Dunaj wystawia głowę z tylnego siedzenia przez przednią szybę.....;-)

My Dunaja do niedawna woziliśmy Dunaja w 3-drzwiowym aucie na tylnym siedzeniu (miał taką płachtę mocowaną za zagłówki. Było to mało praktyczne. Zanim się położył spokojnie, często odpinał, pod wpływem ciężaru i poruszania się. Teraz szukamy kombi. Choć mamy wrażenie, że wiele modeli będzie za małych dla Dunaja. Choć cały czas nie będzie w pozycji siedzącej lub na czterech łapach.....najlepiej leżąca;-). Poszukiwania auta trwają.



Awatar użytkownika
weszynoska
Posty: 4954
Rejestracja: czwartek 16 paź 2008, 13:21
Gadu-Gadu: 9111199
Lokalizacja: Leśniówka/Podkarpacie
Kontakt:

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: weszynoska » niedziela 07 lut 2010, 22:29

3 nasze kolejne auta sprawdziły się pod względem przewozu psiaków na 5-tkę

1. volkswagen polo combi- wygodny, duży bagażnik , sporo miejsca
2. Opel frontera- bez zarzutu, na dodatek zupełnie nie huśta z tyłu
3. obecna toyota rav 4 - po prostu psiaki wskakują na tył i w drogę

We wszystkich autach mieliśmy przyczepioną do uchwytów na bagaż starą smycz, do której podpinamy psy ..

Nie przeskakują przez siedzenia siedzą lub leżą , nie brudzą tapicerki itp itd...

Od jakiegoś czasu nie szukam następnych aut wśród osobówek , pomimo ich ewidentnych zalet "miejskich" i "portfelowych" psom w terenówkach jest super

Na takiej samej zasadzie wozimy czasami psy w Berlingo czy Pegueot Partner

W osobowym aucie ( u kogoś) wozimy psa na podłodze na przednim siedzeniu.

Pasów jeszcze nie mamy :(


http://weszynoska.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek

Awatar użytkownika
skogspokelse
Posty: 158
Rejestracja: piątek 16 sty 2009, 18:46
Gadu-Gadu: 8206636
Lokalizacja: Warszawa

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: skogspokelse » niedziela 07 lut 2010, 23:33

U mnie mała, bardzo miejska osobówka. Pies na ogół śpi całą drogę na tylnej kanapie lub na podłodze z tyłu. Na klimę nie narzeka ;) Ostatnio kupiłam szelki do zapinania pasami, ale jeszcze nie wypróbowałam...



Awatar użytkownika
wszoleczek
Posty: 1894
Rejestracja: środa 18 lis 2009, 11:44
Gadu-Gadu: 3431453
Lokalizacja: Libiąż k/Chrzanowa
Kontakt:

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: wszoleczek » niedziela 07 lut 2010, 23:45

Jak wiozłam Nera do siebie to zwykłe daewoo lanos wystarczyło ;) Ale z pewnością wygodne będzie kombi i wmontować siatkę, żeby pies nie przeskoczył do przodu ;)


Natalia i Nero

Awatar użytkownika
irie
Posty: 3550
Rejestracja: środa 14 paź 2009, 23:04
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: irie » poniedziałek 08 lut 2010, 00:12

Ja Baska zapinam w szelki samochodowe, bo strasznie lazi i wpycha sie do przodu. A jezdzi na tylnym siedzeniu, na macie zapinanej na zaglowkach - ktora ogolnie sobie chwale, bo Kontrabas to okrutny 'siersciuch', a nawet bardzo duzo sladu po nim w aucie nie zostaje. :D Minuta jezdzila wczesniej bez zapinania, a ostatnio jakos nie bylo potrzeby jej wozic nigdzie. Sucz nie przepada za jazda i przy ponad 10-minutowych przejazdzkach slini sie juz porzadnie i lezy raczej spokojnie czekajac konca podrozy. ;)
Razem jeszcze psow nie wozilam, moze raz, blisko gdzies. Ogolnie to mysle o zmianie auta na bardziej 'psie' - moze kombi? Bo jeszcze dwojka dzieci z nami, wiec jakby gdzies dalej wszyscy razem, to masakra. ;)


Obrazek

Awatar użytkownika
wszoleczek
Posty: 1894
Rejestracja: środa 18 lis 2009, 11:44
Gadu-Gadu: 3431453
Lokalizacja: Libiąż k/Chrzanowa
Kontakt:

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: wszoleczek » poniedziałek 08 lut 2010, 00:16

Ostatnio miałam propozycję wyjazdu w góry (2 osoby na narty, 1 na spacery + ja na spacery) to od razu się zapytałam, czy ogórka mogę wziąć, ale się okazało, że organizatorzy jadą alfą romeo gt :gleba: Ogórek by się nawet do bagażnika nie zmieścił :fiufiu:


Natalia i Nero

Awatar użytkownika
Asiun
Posty: 1228
Rejestracja: czwartek 16 paź 2008, 17:50
Gadu-Gadu: 4129240
Lokalizacja: pod Warszawą

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: Asiun » poniedziałek 08 lut 2010, 09:21

Ja wożę psy w bagażniku przypięte szelkami.
Luna jeździ grzecznie ale Orik, jakby mógł, to by na moich kolanach jechał :zly2: - przypięcie smyczą, jakbym się nie postarała ją zamotać, nie wystarczyło, przedzierał się przez dwa rzędy i miałam jego obśliniona mordę na kolanach :D W szelkach jest świetnie.
No i oba psy muszę wkładać - tzn przednie łapy łaskawie włożą ale dupsko już muszę im wtłoczyć :placzek:


Obrazek

Awatar użytkownika
wladekbud
Posty: 603
Rejestracja: poniedziałek 20 paź 2008, 08:37
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Oleśnica/d-śląskie

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: wladekbud » poniedziałek 08 lut 2010, 09:30

Burza ma matę zakładaną na tylne siedzenia (zaczepiana o przednie i tylne zagłówki, tak, że pies nie zjedzie z foteli na podłogę). Kiedyś chroniła przez zaślinieniem, teraz tylko przed brudnymi łapami. I Burza pewniej się czuje bo może gapić się przez okno, a przy hamowaniach, czy zakrętach nie lata po podłodze. Do tego szelki + zapięcie w miejsce pasów.


"Whoever loveth me, loveth my hound." - Thomas More

Awatar użytkownika
miszakai
Posty: 4417
Rejestracja: piątek 17 paź 2008, 18:13
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Bory Tucholskie
Kontakt:

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: miszakai » poniedziałek 08 lut 2010, 10:08

My mamy takie coś:
http://www.karusek.com.pl/produkt.php?p ... ction=prod" onclick="window.open(this.href);return false;
i kombi...Nie chcielismy psa luzem wozić w kombi bo ślina, bo trzęsie, bo zakupy pachnące obok...Namiocik sprawdził się swietnie. Co prawda po wstawieniu robi się z bagażnika kombi bagażnik seicento;) ale bez przesady...Nam się namiocik mieścił wzdłuż, tylko wysuwaliśmy z niego ręcznik na zderzak i hop...Trochę miejsca zajmuje ale pies nie porusza sie po całym tyle, leży spokojnie...Z kolei Cygaro nigdy nie miał problemów z jeżdżeniem, po prostu w namiociku czuł się bezpiecznie i spał, wygodnie leżąc. Cyga rokuje jeszcze lepiej. Jej trzecia podróż autem była po naprawdę dużym posiłku i nic - zero ślinienia. Wygląda przez okno albo śpi - najpierw na kolanach, teraz jeszcze na wycieraczce z przodu. Do namiociku awansuje już niedługo. Nie jest to spełniający wymogi bezp. transporter ale przymierzyliśmy taki Atlas do bagażnika i był dużo mniej foremny...Ferplasta można ciut naciągnąć, skurczyć torbą podróżną ;) a pies spokojnie się mieścił. My mamy rozmiar 6...


Obrazek

bea100

Re: AUTO I OGAR - bezpieczeństwo i komfort podróżowania

Post autor: bea100 » poniedziałek 08 lut 2010, 10:30

Ja wożę ogary na dłuższe trasy głównie w Escorcie combi. Kładę materac z gąbki (ma grubą i wytrzymałą na pazury poszwę z materiału na suwak do prania) i wskakują przez otwartą klapę , leżą i patrzą przez tylną szybę i nie przełażą do przodu mimo, że nie przypinam ich ani nie mam kraty. Początkowo Dunia przeskakiwała na tylne siedzenia ale teraz już nie bo widać tam im najwygodniej i najbezpieczniej. Najbardziej lubią jednak podróżować ( trzy więc w ścisku) na tylnej kanapie w Tico starym. Mimo, że ciasno i podskakuje. Właściwie moje suki potrafią podróżować byle czym (nawet na kolanach z przodu czy pod nogami u pasażera z przodu). Mieszczą się wszędzie (zależy od tego co mamy do dyspozycji)- i nie ślinią się i nie narzekają- byle do przodu ;)



ODPOWIEDZ