Choroba lokomocyjna

Awatar użytkownika
Poniatowski Dwór
Posty: 1497
Rejestracja: sobota 08 lut 2014, 15:38
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Poniatowa, woj. lubelskie
Kontakt:

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: Poniatowski Dwór » sobota 16 lut 2019, 00:25

do około roku wymioty to norma... przerobiłam najpierw troje dzieci... potem dwójke ogarów... dla ogarów (nie dzieci)polecam klatkę (transpotrer) - mniej przestrzeni rzucającej słodziaka.... a dla Was potem mniej przestrzeni do sprzątania...
to trzeba przezyc... jak najmniej Waszego stresu...cierliwosc... i to minie...POWODZENIA


z Poniatowskiego Dworku pozdrawiają Ania i Łukasz z dziećmi
oraz AS-ANI, HUSARZ, FELIX, MINA, ARIADNA i ZADZIOR
https://www.facebook.com/Ogary-Polskie- ... 921752356/
Kontakt do HODOWLI 515061115

Awatar użytkownika
qzia
Posty: 7331
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 10:09
Gadu-Gadu: 9909298
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: qzia » sobota 16 lut 2019, 01:53

Trzeba to przeczekać. Nasz Dzikarz wymiotował prawie do półtora roku. Potrafił nakarmiony wieczorem, rano po 12 godzinach zwymiotować. Oagry tak mają. Nie wszystkie ale mają.



Awatar użytkownika
BasiaM
Posty: 7948
Rejestracja: czwartek 30 kwie 2009, 09:54
Gadu-Gadu: 7355946

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: BasiaM » niedziela 17 lut 2019, 20:36

yol_ka pisze:
piątek 15 lut 2019, 22:17
Podnoszę temat.

Mamy straszny problem z jazdą samochodem. (...) Jakieś sugestie? (...)
Mój pies co prawda nie wymiotował ale lała się ślina na litry, nie chciał wsiadać, wył podczas jazdy, jednym słowem cyrk ... Wszystko minęło jak wsadzałam go do auta codziennie i na każdy spacer jechaliśmy do lasu ... 500 metrów .. na drugą stronę ulicy :D I tak przez całą jesień i zimę .... na wiosnę sam właził do samochodu, nie zwiewał z niego i wszystkie dolegliwości skończyły się jak ręką odjął :hi_1:


Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
MartaW
Posty: 106
Rejestracja: wtorek 15 maja 2018, 10:08

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: MartaW » poniedziałek 18 lut 2019, 10:49

U nas żadnych dolegliwości lokomocyjnych nie ma, Rosa chętnie podróżuje samochodem, podczas jazdy obserwuje drogę z tylnego siedzenia (przypinamy ją specjalnym pasem do szelek). Przy dłuższych trasach produkuje jednak litry śliny ;)


Marta & Rosa
(Runa z Sarmackiej Tradycji)

ODPOWIEDZ