Choroba lokomocyjna

Awatar użytkownika
SARABANDA
Posty: 3752
Rejestracja: niedziela 27 mar 2011, 20:08

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: SARABANDA » wtorek 08 maja 2012, 20:33

Dzięki wszystkim za rady, koniec końcem mała dostała Kalm Aid w max dla niej dawce wymieszany z jogurtem i niewielką ilością suchej karmy i sporą dawkę Cereni na ok 2 godz przed podróżą .
Efekt był taki że po ok 1 godz zaczęła się zachowywać jakby widziała przed nosem motyle czyli kolokwialnie mówiąc - jakby się naćpała. Podróż w obie strony zniosła dobrze , tylko się trochę śliniła. Dla mnie najważniejsze było że się nie stresowała.
Kalm Aid podawałam wcześniej Sarce z dobrym efektem i przy chorobie lokomocyjnej i przed Sylwestrem, po silnych stresach.
Oczywiście konsultowałam to wcześniej z wetem.

_______________

Małgosia&S&C


"...wcale nie wyprzedziliśmy zwierząt i roślin na drodze ewolucji. Po prostu one poszły w jedną stronę, a my w drugą."

Awatar użytkownika
hania
Posty: 6844
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: hania » piątek 11 maja 2012, 20:25

Super, ze będziesz teraz miała sposób na podróże. Jak długo byłą "naćpana"?



Awatar użytkownika
SARABANDA
Posty: 3752
Rejestracja: niedziela 27 mar 2011, 20:08

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: SARABANDA » piątek 11 maja 2012, 22:24

To określenie "naćpna" to trochę na wyrost - mała była wesoła i zachowywała się jakby coś ciekawego działo się bezpośrednio przed jej oczami,skojarzyło mi się z latającymi motylkami, zaczęło się trochę ponad godzinę od podania ale trwało chwilę, zresztą potem zapakowałam towarzystwo i pojechałyśmy. Na początku była w aucie trochę spięta, ale potem się uspokoiła, przytuliły się do siebie z Sarą i spokojnie leżały. Jak robiłyśmy przerwy na siusiu i picie to była całkiem wyluzowana i bez strachu wsiadała do auta.

_______________

Małgosia&S&C


"...wcale nie wyprzedziliśmy zwierząt i roślin na drodze ewolucji. Po prostu one poszły w jedną stronę, a my w drugą."

Awatar użytkownika
Aszemi
Posty: 6177
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 20:55
Gadu-Gadu: 4921992
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: Aszemi » piątek 11 maja 2012, 22:53

No to super :silacz:


Obrazek
Obrazek
"Pies nie dba o to, czy jesteś bogaty, czy biedny...
bystry czy tępy, mądry czy głupi.
Oddaj mu swoje serce, a on odda ci swoje.
O ilu ludziach można to powiedzieć?
Ilu ludzi może cię uczynić rzadkim, czystym i wyjątkowym?"

Awatar użytkownika
Marta A
Posty: 966
Rejestracja: czwartek 16 maja 2013, 22:54
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Suwalszczyzna

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: Marta A » niedziela 18 wrz 2016, 20:14

Odświeżam wątek :)

Ponieważ czeka nas długa i zapewne mecząca podróż na drugi koniec Polski to zastanawiam się nad podaniem Majorowi czegoś na "odstresowanie". ;)

Ostatnia wyprawa 150 km już była dla niego trudna, bo jechał w klatce, a nie luzem jak zawsze. Całą drogę ślinił się i sapał.
Mogę mu oczywiście podać jakiś StressOut, który trochę powinien uspokoić emocje, ale chciałam zapytać, co sądzicie o dostępnych na rynku feromonach uspokajających? Czy działają? Ktoś wypróbował na swoim psie? Jest sens?


Obrazek

Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11156
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: Ania W » niedziela 18 wrz 2016, 20:52

Ja bym chyba podała to co zadziałało a stress out już kiedyś w jego przypadku okazał się chyba dobrym wyborem ?


http://www.ogarnatropie.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11069
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: kasiawro » niedziela 18 wrz 2016, 21:28

Ja też proponowałabym jeśli dacie radę czasowo, na maxa zmęczyć psa, wtedy też szybciej może pójdzie spać.



Awatar użytkownika
Marta A
Posty: 966
Rejestracja: czwartek 16 maja 2013, 22:54
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Suwalszczyzna

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: Marta A » niedziela 18 wrz 2016, 21:41

Ania W pisze:Ja bym chyba podała to co zadziałało a stress out już kiedyś w jego przypadku okazał się chyba dobrym wyborem ?
Tak, to nam raz pomogło. Ale wtedy podróżował nie w klatce, więc te bodźce negatywne były słabsze.
kasiawro pisze:Ja też proponowałabym jeśli dacie radę czasowo, na maxa zmęczyć psa, wtedy też szybciej może pójdzie spać.
:D To chyba tylko jakieś tropienie kilku postrzałków dałoby radę tak go zmęczyć..


Obrazek

Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11156
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: Ania W » niedziela 18 wrz 2016, 22:01

No ale zadziałało...ja bym spróbowała powtórzyć i jak da radę ze dwa razy w tygodniu przewieźć go na krótkiej trasie. Major przecież nie ma problemów z klatką jako taką.


http://www.ogarnatropie.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

ODPOWIEDZ