http://ogarkowo.pl/

Zmiany na kufie
http://ogarkowo.pl/viewtopic.php?f=9&t=3381
Strona 1 z 1

Autor:  SARABANDA [ 30 cze 2018, o 23:38 ]
Tytuł:  Zmiany na kufie

Chyba zostanę liderką tego działu.
Czelna całe 10 dni była zdrowa. Tydzień temu zafundowała mi nowe wrażenia. Rano zauważyłam obrzęk grzbietowej strony kufy, tkliwy. Potem trochę się zmniejszył za to zaczęły pojawiać się bąble, płaskie, różnej wielkości i kształtu, cały czas wędrujące. Jak biegała luzem na spacerze to za każdym razem jak wracała wyglądały inaczej. Poza tym wesolutka, szalona bo minęła ciąża urojona, apetyt super. Nie drapała się po nosie ani nie tarła nim o nic. Raz widziałam pojedynczy bąbek na jednym uchu. Trochę jej smarowałam maścią z hydrokortzonem ale różnicy żadnej nie widziałam. Trzy dni temu wsadziła na spacerze nos w coś śmierdzącego perfumami, zaczęła kichać okropnie a po powrocie do domu drapać się po nosie. Efekt wiadomy, rozkrwawiła całą kufę i nadkaziła te rany. Następnego dnia rano nieładnie to wyglądało więc pojechałyśmy do weta. Wiedział tyle co ja. Zalecił maść antybiotyk plus steryd. Nie było poprawy, nawet pogorszenie i od wczoraj podałam jej antybiotyk doustnie, a miejscowo Solcoseryl.
Gorzej nie jest, obrzęku już nie ma. Za to są brzydkie bąble, trochę krwawiące. A za tydzień wystawa będzińska. Tradycji musi stać się zadość. W zimie na będzińskiej miała chorą łapę, teraz mordę jak oprych. Leczę trochę intuicyjnie bo nie mam pojęcia co to jest. Może coś ją użarło :mysl_1:

Autor:  Wilga [ 1 lip 2018, o 11:16 ]
Tytuł:  Re: Zmiany na kufie

Gosiu - niewątpliwa liderko :(
Kiedy Wilga miała 1,5 roku przytrafiło się coś podobnego jak opisujesz. Po różnych "macaniach" zostało zdiagnozowane jako głębokie zakażenie skóry, nie ustalono co było wyjściowym incydentem, muszę poszukać może mam w jej książeczce jak to leczono. Pamiętam, że weci (różni) pobierali wymazy i zeskrobiny ze skóry, w ten sposób dopatrzyli się co to jest. Wlokło się to długo, pędzlowałam jej kufę ciepła wodą kilka razy dziennie, aby odpadały te strupy, ale rany doszły aż do linii oczu.
Trzymajcie się dzielnie

Autor:  Ania W [ 2 lip 2018, o 07:56 ]
Tytuł:  Re: Zmiany na kufie

Oj Ty to się masz :roll:
A jak węzły chłonne? Miała sprawdzane ?
No coś ma z tą skórą najwyraźniej. Nie wiem czy nie powinna wziąć czegoś zwiększającego odporność, bo może to jest podłoże infekcji? :mysl_1: Tylko nie wiem jak to łączyć z leczeniem.

Autor:  Ewka [ 2 lip 2018, o 09:09 ]
Tytuł:  Re: Zmiany na kufie

A nie wsadziła nocha w jakieś drażniące, parzące rośliny?

Autor:  SARABANDA [ 2 lip 2018, o 09:19 ]
Tytuł:  Re: Zmiany na kufie

Chyba już trochę lepiej, antybiotyk działa. Dobrze że nie drapie tych zmian.
Na wzmocnienie odporności chcę jej dać kozią serwatkę.
Ona poza tym jest w świetnej kondycji. Minęła jej ciąża urojona i ma taki napęd że nie można jej na smyczy utrzymać. Na spacerze luzem już regularnie urywa się na dłuższe przebieżki. Nawet w dniu kiedy było gorzej i byłyśmy u weta podjechałam z nią na godzinę do lasu i ganiała jak szalona.
Mam wrażenie że część problemów i urazowości wynika właśnie z jej temperamentu i aktywności.
Węzły sprawdzę ale do tej pory nie czułam.
Wydaje mi się że albo coś ją użarło albo się zakłuła i stąd ta infekcja.
Ewka być może, u nas barszczu trochę jest a ona wszędzie włazi.
Jakbym od razu podała antybiotyk to by już prawdopodobnie śladu nie było.
A tak chyba małe blizny zostaną.

Autor:  qzia [ 2 lip 2018, o 14:03 ]
Tytuł:  Re: Zmiany na kufie

A możesz Gosiu wrzucić zdjęcia? Bardzom ciekawa jak to wygląda.

Autor:  aganowaczek [ 2 lip 2018, o 16:49 ]
Tytuł:  Re: Zmiany na kufie

Barszcz Sosnowskiego też od razu przyszedł mi do głowy. Trzymajcie się dziewczyny!

Autor:  SARABANDA [ 6 lip 2018, o 19:49 ]
Tytuł:  Re: Zmiany na kufie

Mam nadzieję że już koniec atrakcji :uff: dzisiaj skończyłyśmy antybiotyk. Blizny niestety są, zobaczymy na ile się zmniejszą. Wydaje mi się że się poparzyła barszczem. Dzień przed tym jak zauważyłam rano obrzęk zwiała i długo biegała sama po łąkach.
Qzia, niestety mój telefon na wykończeniu, jak próbuję robić zdjęcia to się wyłącza. A szkoda, sama myślałam żeby udokumentować to dziwo.
Kiedyś ktoś pisał na forum jak postępować przy poparzeniu barszczem.

Autor:  kasiawro [ 11 lip 2018, o 06:48 ]
Tytuł:  Re: Zmiany na kufie

Gosia i jak się miewa suka?

Autor:  SARABANDA [ 11 lip 2018, o 07:06 ]
Tytuł:  Re: Zmiany na kufie

Dzięki Kasiu, wszystko ok, blizny coraz mniejsze, mam nadzieję że będą słabo widoczne. Czekam co jeszcze młoda wymyśli teraz :mysl_1:

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/