ogarze problemy

Awatar użytkownika
ogończyk
Posty: 1131
Rejestracja: sobota 18 paź 2008, 22:34
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Łopuchowa/Kosztowa
Kontakt:

Re: ogarze problemy

Post autor: ogończyk » niedziela 21 lip 2013, 11:48

hania pisze: to nie jest tylko kwestia wzrostu czaszki ale tez jej budowy.
KSZTAŁT czaszki, ani jej budowa się NIE ZMIENIA! (chyba, że ktoś po niej przejedzie!)
Pzdr.


"...Czasem, psy dojadają po nas. Czasami my po psach...."

Awatar użytkownika
KasiaR
Posty: 340
Rejestracja: niedziela 31 maja 2009, 21:23

Re: ogarze problemy

Post autor: KasiaR » niedziela 21 lip 2013, 11:57

http://www.psiakosc.com/forum/showthread.php?t=650" onclick="window.open(this.href);return false;
myśle, że pomimo, że upłynęło 6 lat wpisy na czasie, i dla potencjalnych nabywców ogara przydatne,
mam tylko nadzieję, że ktoś doda jeszcze innych godnych polecenia wetów :marzyc_2:



Awatar użytkownika
Grot
Posty: 437
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2012, 14:32
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Pyskowice/ Zabrze

Re: ogarze problemy

Post autor: Grot » niedziela 21 lip 2013, 12:37

Ania W pisze: Grot - zarówno rzęsy jak i entropię widać bez problemu i to naprawdę można szybko potwierdzić lub wykluczyć. Z kanalikami gorzej ale ich niedrożność też można dość prosto sprawdzić (tak mi się przynajmniej wydaje jak mi tłumaczono).Umykowi łzawiły przez pewien czas dość mocno oczy i było podejrzenie, że po ropowicy mogły się pojawić jakieś zbliznowacenia. Jemu na szczęście przeszło, chociaż nadal trzecia powieka jest trochę zaczerwieniona.
W przypadku łzawienie w grę mogą wchodzić jeszcze grudki na trzeciej powiece.
hania pisze:Ania W ma racje - niedroznosc kanalikow nie jest trudna do zdiagnozowania. I taki rozrzut diagnoz u Grota jest dla mnie dziwny, bo "zwykly" stan zapalny od rzesek czy entropii powinie odroznic kazdy lekarz.
No i właśnie dlatego napisałem z ironią "specyficzny". Jakoś tak się złożyło że oczy Grota oglądało 9-ciu wet i ilu wetów tyle opinii. Stwierdzono od ewidentnej entropii po małą w jednym oku. Co do zabiegu to większość sugerowało czekać aż pies skończy 12 miesięcy.



Awatar użytkownika
qzia
Posty: 7127
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 10:09
Gadu-Gadu: 9909298
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

Re: ogarze problemy

Post autor: qzia » niedziela 21 lip 2013, 12:38

ogończyk pisze:
hania pisze: to nie jest tylko kwestia wzrostu czaszki ale tez jej budowy.
KSZTAŁT czaszki, ani jej budowa się NIE ZMIENIA! (chyba, że ktoś po niej przejedzie!)
Pzdr.
Z tym się nie zgodzę. Jako lekarz pediatra mam wiele przykładów jak dzieciom zmienia się kształt głowy. Myślę, że szczeniak to takie o wiele szybciej rozwijające się dziecko. No i właściwie skąd pomysł, że kształt głowy się nie zmienia? :mysl_1: Nie sądzę, żeby mały szczeniak miał taka samą głowę jak pies dorosły. :niewka: Wszystkie szczeniaki są do siebie podobne niezależnie od rasy. Potem z jednego wyrasta chart z długim ryjkiem a z innego bokser z wielkim ryjem. Budowa może i się nie zmienia bo każda czaszka ma tyle samo kości. :niewka:



Awatar użytkownika
qzia
Posty: 7127
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 10:09
Gadu-Gadu: 9909298
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

Re: ogarze problemy

Post autor: qzia » niedziela 21 lip 2013, 12:42

Co do kanalików to ostatnio Zbyszka coś użarło w lesie w nos. Spuchła mu jedna połowa nosa. Dopóki opuchlizna nie zaszła bardzo łzawiło mu jedno oko i trochę nawet ropiało.
Co do entropii to trzeba chyba zajrzeć psu w oczy specjalnym wziernikiem, który powiększa oko. Zabarwić rogówkę i sprawdzić czy są rysy i zadrapania rogówki.



Awatar użytkownika
hania
Posty: 6840
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: ogarze problemy

Post autor: hania » niedziela 21 lip 2013, 13:23

ogończyk pisze:Kiedy badając IGRĘ w Piotrkowie u Balickiego powiedziałem Mu o "niedrożnych kanalikach" to mnie wyśmiał doszczętnie i łykałem wstyd. "Niedrożność kanalików łzowych" to MIT i ściema! Pzdr.
Moze to wysmiewanie dotyczylo konkretnego psa, bo na pewno nie jednostki chorobowej, ktora istnieje i u psow i, z tego co wiem, u ludzi.



Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11156
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: ogarze problemy

Post autor: Ania W » niedziela 21 lip 2013, 19:43

Oczywiście, że kształt czaszki się zmienia - budowa biorąc pod uwagę anatomię tak jak napisała qzia jest taka sama u psów ale już proporcje niekoniecznie.
Co do kanalików to tak na chłopski rozum - jak jest jakiś "przewód' doprowadzających gdzieś jakąś substancję ( mniej lub bardziej płynną) to zawsze może się "zapchać" z takich czy innych powodów ;)


http://www.ogarnatropie.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
miszakai
Posty: 4417
Rejestracja: piątek 17 paź 2008, 18:13
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Bory Tucholskie
Kontakt:

Re: ogarze problemy

Post autor: miszakai » niedziela 21 lip 2013, 21:16

Ale jaki MIT? Kanaliki bywają niedrożne też u noworodków, niemowląt...Żaden mit.


Obrazek

Awatar użytkownika
ogończyk
Posty: 1131
Rejestracja: sobota 18 paź 2008, 22:34
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Łopuchowa/Kosztowa
Kontakt:

Re: ogarze problemy

Post autor: ogończyk » niedziela 21 lip 2013, 21:28

Ania W pisze:Oczywiście, że kształt czaszki się zmienia
Mnie "od dziecka" uczono, że u psa - nie. Dokształcę się. Sorka jeśli napisałem nieprawdę.
hania pisze:
ogończyk pisze:Kiedy badając IGRĘ w Piotrkowie u Balickiego powiedziałem Mu o "niedrożnych kanalikach" to mnie wyśmiał doszczętnie i łykałem wstyd. "Niedrożność kanalików łzowych" to MIT i ściema! Pzdr.


Moze to wysmiewanie dotyczylo konkretnego psa, bo na pewno nie jednostki chorobowej, ktora istnieje i u psow i, z tego co wiem, u ludzi.
Być może, ale ja się poczułem oszukany przez Doświadczonego Hodowcę, który mi tłumaczył, że pies płacze "bo mu się udrażniają kanaliki łzowe." Otóż, kanaliki łzowe są drożne i mają być drożne od urodzenia, a jak pies płacze to powód jest z pewnością inny.
KasiaR pisze:http://www.psiakosc.com/forum/showthread.php?t=650
myśle, że pomimo, że upłynęło 6 lat wpisy na czasie, i dla potencjalnych nabywców ogara przydatne,
mam tylko nadzieję, że ktoś doda jeszcze innych godnych polecenia wetów :marzyc_2:
Fajnie, że przypomniałaś tą rozmowę z "psiejkości". (Może nie pamiętasz, ale było to, na bieżąco, dość szeroko i otwarcie dyskutowane, również na "Ogarkowie".) Fajnie, ponieważ wczoraj mialem okazję rozmawiać z Prof. Junikiewicz i zapytałem o sens eliminownia z hodowli psów z ujawnionym entropium i distichiasis, co praktykuję. Otóż Pani Profesor, (acz pochwaliła zamysł) nie widzi większego sensu w takim działaniu, dopóki nie zacznie być prowadzona w obrębie rasy "Księga chorób genetycznych" gdzie będzie specyfikowane pod tym względem miot po miocie i dopóki nie zacznie się psów "brakować". Zresztą to "implikuje" uczciwość Hodowców a z tym jest chyba różnie.
Pzdr.


"...Czasem, psy dojadają po nas. Czasami my po psach...."

Awatar użytkownika
Ania W
Grupa szybkiego reagowania
Posty: 11156
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: ogarze problemy

Post autor: Ania W » niedziela 21 lip 2013, 21:54

ogończyk pisze: Mnie "od dziecka" uczono, że u psa - nie. Dokształcę się. Sorka jeśli napisałem nieprawdę.
To nie o to chodzi, że pisałeś nieprawdę ale sam porównaj jak zmieniają się proporcje czaszki psa podczas wzrostu - rozrasta się kufa (w pewnym wieku nawet jest etap "mrówkojada"), czaszka idzie w szerokość ( u samców bardziej i mam wrażenie że ten proces jest u ogarów dość długi). Jasne że już u szczeniaka widać pewne rzeczy np. ładnie zarysowany guzek potyliczny, ale ja nie jestem w stanie ze 100% pewnością opisać tego jaką głowę będzie miał dorosły ogar patrząc na szczeniaka. No oczywiście może brakować mi wnikliwości i doświadczenia.
ogończyk pisze: Być może, ale ja się poczułem oszukany przez Doświadczonego Hodowcę, który mi tłumaczył, że pies płacze "bo mu się udrażniają kanaliki łzowe." Otóż, kanaliki łzowe są drożne i mają być drożne od urodzenia, a jak pies płacze to powód jest z pewnością inny.
Raczej płaczą jak mają niedrożne chyba :mysl_1:
I zamiast "mają być drożne od urodzenia" chyba lepiej "powinny być drożne".

ogończyk pisze: Fajnie, ponieważ wczoraj mialem okazję rozmawiać z Prof. Junikiewicz i zapytałem o sens eliminownia z hodowli psów z ujawnionym entropium i distichiasis, co praktykuję. Otóż Pani Profesor, (acz pochwaliła zamysł) nie widzi większego sensu w takim działaniu, dopóki nie zacznie być prowadzona w obrębie rasy "Księga chorób genetycznych" gdzie będzie specyfikowane pod tym względem miot po miocie i dopóki nie zacznie się psów "brakować".
Pzdr.
A pytałeś przy jakiej populacji liczebnie taka szeroka eliminacja da szansę na przetrwanie rasy?


http://www.ogarnatropie.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

ODPOWIEDZ