Edukację czas zacząć, czyli wchodzimy w temat dogoterapii

Wszystko na temat przygotowania się przewodnika i jego psa
Awatar użytkownika
zybalowie
Posty: 1668
Rejestracja: niedziela 15 sie 2010, 08:19
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Szczecin

Re: Edukację czas zacząć, czyli wchodzimy w temat dogoterapii

Post autor: zybalowie » poniedziałek 07 lis 2011, 21:44

hania pisze:
Zakładałam, że temat jest ogólny do dzielenia się informacjami ;)
A dla mnie o tyle ciekawy, że od "psiej" strony odpowiadamy za jeden z kursów dogoterapii.
Jak najbardziej. Ja po prostu nie mogę się odnieść do tego co napisałaś, póki sama nie spróbuję :-)
Wstrzymuję się od głosu, dopóki swojej teorii nie skonfrontuję z praktyką.

Ania N

Psy do terapii to nie "Janki muzykanty" ;-) co sobie wyjdą z kojca i już są świetne do terapii. Liczą się predyspozycje a reszta to praca psa i właściciela, więc przypuszczam, że Fiord po odpowiedniej pracy w tym kierunku mógłby się nadawać. U nas na przykład pies został kilka miesięcy temu oceniony jako "wstępnie się nadający do szkolenia", teraz znowu po kilku miesiącach pracy będzie poddany ocenie, a potem znowu po szkoleniu i znowu po miesiącach obserwacji. Nikt mi nie dał gwarancji, że mam mega-super-psa, który będzie pracował w terapii. Może się nie udać :niewka: ale warto spróbować ;-)


Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Aszemi
Posty: 6177
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 20:55
Gadu-Gadu: 4921992
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Edukację czas zacząć, czyli wchodzimy w temat dogoterapii

Post autor: Aszemi » wtorek 08 lis 2011, 10:00

zybalowie pisze:Może się nie udać :niewka: ale warto spróbować ;-)
Ja Wam kibicuję :piwko:


Obrazek
Obrazek
"Pies nie dba o to, czy jesteś bogaty, czy biedny...
bystry czy tępy, mądry czy głupi.
Oddaj mu swoje serce, a on odda ci swoje.
O ilu ludziach można to powiedzieć?
Ilu ludzi może cię uczynić rzadkim, czystym i wyjątkowym?"

Awatar użytkownika
ania N
Posty: 5016
Rejestracja: piątek 03 kwie 2009, 18:43
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Nasiłów /Puławy

Re: Edukację czas zacząć, czyli wchodzimy w temat dogoterapii

Post autor: ania N » wtorek 08 lis 2011, 10:55

zybalowie pisze:




Ania N

Psy do terapii to nie "Janki muzykanty" ;-) co sobie wyjdą z kojca i już są świetne do terapii. Liczą się predyspozycje a reszta to praca psa i właściciela, więc przypuszczam, że Fiord po odpowiedniej pracy w tym kierunku mógłby się nadawać.
Pewnie że włożona praca pod tym kątem mogłaby dać rezultat w stylu - nie orany ludziom w nodze bruzd pazurami. :gleba: To też trening zdaję sobie z tego sprawę.

Tylko że u nas na klatce jest taki "Janko muzykant" - to Golden retriever Maks. Rewelacyjny pies do dogoterapii sam z siebie. ;) (A mój szałaput długą drogę musiałby jeszcze przebyć... chociaż wiem że gdybyśmy się w to naprawdę zaangażowali to pewnie coś by z tego było. ) :fiufiu:

Kibicujemy wam w nowej inicjatywie. :silacz:


„Jak ktoś chce coś robić to szuka sposobu, jak ktoś nie chce nic robić to szuka powodu."

https://www.facebook.com/HodowlaOgaraWislanaOsada/" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
zybalowie
Posty: 1668
Rejestracja: niedziela 15 sie 2010, 08:19
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Szczecin

Re: Edukację czas zacząć, czyli wchodzimy w temat dogoterapii

Post autor: zybalowie » wtorek 08 lis 2011, 11:37

Dziękuję wam :-)

Ona już nie taka nowa, bo pracowaliśmy od kilku miesięcy. Teraz zaczynamy pod okiem trenera.


Co do samorodnych talentów - w Polsce nie ma jednoznacznie ustalonych i powszechnie obowiązujących standardów dogoterapii, więc każda organizacja musi siłą rzeczy przyjąć własne - dobrze, jeśli uwzględnia te już wypracowane i przykłady zagraniczne. My wychodzimy z założenia, że nie ma czegoś takiego, jak pies "sam z siebie" się nadający. Chociażby dlatego, że rozgraniczamy przewodnika psa wizytującego od terapeuty - tylko ten drugi może układać scenariusze pod kątem konkretnego problemu (np. zajęcia dla dzieci z aspergerem) i tu często potrzebne jest bardzo pomysłowe "użycie" psa - przede wszystkim bardzo celowe. A to oznacza, że pies musi po prostu zostać solidnie nauczony pewnych czynności, które będą w trakcie realizacji takiego scenariusza potrzebne. Są psy, które z racji charakteru świetnie się sprawdzają leżąc i pachnąc na zajęciach ;-) ale to się przydaje zazwyczaj w AAA i to nie zawsze. Poza tym są pewne dobre standardy ułatwiające pracę, np. reagowanie na gesty, które jest po prostu do nauczenia, ale pies się z tym nie rodzi.

Bez pracy nie ma kołaczy :mrgreen:


Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
hania
Posty: 6976
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: Edukację czas zacząć, czyli wchodzimy w temat dogoterapii

Post autor: hania » wtorek 08 lis 2011, 11:52

zybalowie pisze: Poza tym są pewne dobre standardy ułatwiające pracę, np. reagowanie na gesty, które jest po prostu do nauczenia, ale pies się z tym nie rodzi.
Ale zasadniczo jest tak, że im więcej pies umie tym łatwiej mu się nauczyć kolejnych rzeczy. Czasem sam się domyśla co zrobić. Miałam np taką sytuację z Gawrą - pomysł na ćwiczenia był taki, że miała wyciągać z kapelusza losy z zadaniami dla poszczególnych osób. Losy miała przynosic do mnie bo nie miałam tylu "pozorantów", żeby to poćwiczyć. Na zajęciach okazało się, że sama wpadła na to, żeby nosic losy do osób, które wyciągają ręce.

A co do standardów - dla mnie straszne jest to, że w wielu miejscach od psów pracujacych nie wymaga się żadnego zaświadczenia. Egzaminowałyśmy teraz malamuta, który w czasie egzaminu najpierw mi groził a potem na mnie warczał. Pies ten pracował przed egzaminem i będzie pracował mimo niezdanego egzaminu bo jego włascicielka twierdzi, że jest bezpieczny.



Awatar użytkownika
zybalowie
Posty: 1668
Rejestracja: niedziela 15 sie 2010, 08:19
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Szczecin

Re: Edukację czas zacząć, czyli wchodzimy w temat dogoterapii

Post autor: zybalowie » wtorek 08 lis 2011, 12:02

hania pisze: Egzaminowałyśmy teraz malamuta, który w czasie egzaminu najpierw mi groził a potem na mnie warczał. Pies ten pracował przed egzaminem i będzie pracował mimo niezdanego egzaminu bo jego włascicielka twierdzi, że jest bezpieczny.
:o
Pięknie. Trochę mnie zatkało.

U nas jest założenie, że nawet jak pies się sprawdza i jest ok, ale widać po nim objawy stresu/przepracowania, czy chociażby jakieś chwilowe niedomaganie pt. nadpobudliwość z powodu cieczki u suki sąsiada, to sobie pies robi urlop.

btw. niedługo wyjdziemy z kampanią informacyjną na województwo dotyczącą tego, na czym polega dogoterapia i na jakie rzeczy należy zwrócić uwagę, podejmując współpracę z dogoterapeutami.


Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
ania N
Posty: 5016
Rejestracja: piątek 03 kwie 2009, 18:43
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Nasiłów /Puławy

Re: Edukację czas zacząć, czyli wchodzimy w temat dogoterapii

Post autor: ania N » wtorek 08 lis 2011, 12:45

A czy ktoś faktycznie sprawdza czy psy pracujące w dogoterapii mają zdany egzamin?

Moja córka w przedszkolu miała zajęcia z dogoterapii, w sumie 5 zł miesięcznie ze mnie wyciągali pomimo że śmiałam się że dogoterapię i kototerapię mam w domu. :D

Na pierwszych zajęciach był malamut chyba nie do końca sprawdzony bo Martynka mówiła, że skakał na dzieci, i generalnie chyba nie zachowywał się dobrze ponieważ Pani stwierdziła że pies się jeszcze musi poduczyć, potem przychodziła z drugim. :mysl_1:

Tak się zastanawiam czy faktycznie osoby pracujące w rożnych ośrodkach wiedzą o jakie zaświadczenia ewentualnie prosić w przypadku dogoterapii? Mam nadzieję że nie jest tak że ktoś coś sobie wymyśli, zareklamuje się i już może pracować w ten sposób z dziećmi? :mysl_1:


„Jak ktoś chce coś robić to szuka sposobu, jak ktoś nie chce nic robić to szuka powodu."

https://www.facebook.com/HodowlaOgaraWislanaOsada/" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
hania
Posty: 6976
Rejestracja: czwartek 06 lis 2008, 08:23
Gadu-Gadu: 4788548

Re: Edukację czas zacząć, czyli wchodzimy w temat dogoterapii

Post autor: hania » wtorek 08 lis 2011, 13:03

ania N pisze: Mam nadzieję że nie jest tak że ktoś coś sobie wymyśli, zareklamuje się i już może pracować w ten sposób z dziećmi? :mysl_1:
No własnie aktualnie tak jest. Dlatego uważam, że raczej powinno się ufać fundacjom. I to bardziej takim, które nie biorą za to pieniędzy.
Ostatnio zmieniony wtorek 08 lis 2011, 13:08 przez hania, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Ania W
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 11826
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 22:03
Gadu-Gadu: 0
Kontakt:

Re: Edukację czas zacząć, czyli wchodzimy w temat dogoterapii

Post autor: Ania W » wtorek 08 lis 2011, 13:07

ania N pisze: Mam nadzieję że nie jest tak że ktoś coś sobie wymyśli, zareklamuje się i już może pracować w ten sposób z dziećmi? :mysl_1:
Myślę, że niestety zdarza się i tak...i to chyba nie jest rzadkość. Ludzie uważają, że mają w domu miłego psa i idą z nim do przedszkola czy szkoły...

My podpisujemy umowy z ośrodkami i chodzimy na zajęcia bezpłatnie.
W umowach mamy deklarację że nasze psy są do pracy przygotowane ( egzamin, testy), zdrowe, zaszczepione oraz ubezpieczone.



Awatar użytkownika
zybalowie
Posty: 1668
Rejestracja: niedziela 15 sie 2010, 08:19
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Szczecin

Re: Edukację czas zacząć, czyli wchodzimy w temat dogoterapii

Post autor: zybalowie » wtorek 08 lis 2011, 14:03

ania N pisze: Mam nadzieję że nie jest tak że ktoś coś sobie wymyśli, zareklamuje się i już może pracować w ten sposób z dziećmi? :mysl_1:
No właśnie - niestety tak jest... Mogłoby być inaczej, gdyby placówki różnej maści wiedziały o co pytać i faktycznie pytały. Dlatego warto uczulać np. rodziców, że jeśli przedszkole sprowadza dogoterapeutów z psami, to trzeba wiercić dziurę w brzuchu i dopytywać: kto, skąd, jakie psy, jakie papiery na to, jakie doświadczenie itd.


Problemem są też osoby, które pójdą na jakiś kurs a potem wychodzą z fundacji w świat i postanawiają robić to komercyjnie - to a propos tego, o czym pisała hania. Nie jest problem to, że komercyjnie, tylko to, że bez odpowiedniej wiedzy i doświadczenia. Dlatego my kursantów zgarniamy pod swoje skrzydła i zaświadczenia wystawiamy czasowo, dopiero po kilkumiesięcznych zajęciach i praktykach i tylko pod warunkiem faktycznego uczestnictwa psa i przewodnika w zajęciach i zaliczenia wszystkiego, co trzeba po drodze zaliczyć. Wtedy niech sobie z błogosławieństwem oferują równolegle komercyjne usługi.


Obrazek
Obrazek

ODPOWIEDZ