Rzecz o socjalizacji

Awatar użytkownika
Eni
Posty: 749
Rejestracja: środa 07 maja 2014, 21:30
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Głogów/Bardo

Re: Rzecz o socjalizacji

Post autor: Eni » poniedziałek 26 lip 2021, 15:53

Istotnym elementem socjalizacji jest przywiązanie psa do człowieka, czyli zbudowanie więzi społecznych.

Znalazłam bardzo fajny i zawierający nawet wyniki badań, nie tylko przemyślenia autora, tekst na ten temat.

Wyniki badań nie są dla mnie w żaden sposób zaskoczeniem, ale wiem, że nadal są opiekunowie psów, którzy nie zdają sobie sprawy, jak wielką rolę odgrywaj w życiu swoich psiaków:
W czasie pierwszego badania naukowcy odkryli,że relacje pies-właściciel są podobne do więzi pomiędzy rodzicem a dzieckiem, ponieważ zaobserwowane zachowania były analogiczne do tych, jakie pojawiają się pomiędzy niemowlęciem a matką. Podobnie jak dziecko, pies również traktuje właściciela jako tzw. bezpieczną bazę, na co wskazuje zwiększona eksploracja otoczenia i chęć do zabawy, kiedy właściciel jest obecny w nieznajomym dla psa miejscu.
Dodatkowo nadal wielu ludzi uważa, że tylko kupując maleńkiego szczeniaczka są w stanie zbudować z psem więź, tymczasem także tu wyniki badań mnie (m.in. byłego pracownika schroniska dla psów) wcale nie zaskakują, gdyż dowodzą, że także pies dorosły, który miał już kontakt z ludźmi, przywiązuje się równie mocno do nowego opiekuna, co piesek od szczeniaka posiadany. Dlatego nie ma przeciwwskazań do adopcji czy zakupu pieska, który jest już dorosły - taki piesek także się do nas przywiąże, o ile poświęcimy czas, by zbudować więź.
Nie zaprzeczamy, że ogólna socjalizacja z człowiekiem jest ważna, ale teraz wiemy, że więzi w stosunku do określonej osoby mogą rozwinąć się w trakcie całego życia psa, tak więc szczeniaki nie muszą być nabywane przed ukończeniem 3 miesiąca życia, aby więź została zbudowana. Niestety, wiara we wcześnie zbudowaną więź jest wszechobecna, co często zniechęca ludzi do adopcji psa ze schroniska. Nasze badanie dostarczyło dowodów, że psy mające niewielki lub ograniczony kontakt z człowiekiem mogą utrzymać zdolność tworzenia nowych więzi z ludźmi.
https://talkingdogs.pl/w-jaki-sposob-ps ... ascicieli/


Na koniec mój ulubiony i bardzo trafny cytat dotyczący przywiązania i tworzenia więzi czyli... oswajania
Co znaczy „oswoić”?
- Jest to pojęcie zupełnie zapomniane – powiedział lis. – „Oswoić” znaczy „stworzyć więzy”.
- Stworzyć więzy?
- Oczywiście – powiedział lis. – Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować.
Antoine de Saint Exupery "Mały Książę"



Awatar użytkownika
Eni
Posty: 749
Rejestracja: środa 07 maja 2014, 21:30
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Głogów/Bardo

Re: Rzecz o socjalizacji z psami

Post autor: Eni » czwartek 04 lis 2021, 16:14

Parę podpowiedzi, jak w odpowiedni sposób socjalizować szczeniaka z psami.

Z filmu Magdy Łęczyckiej Mrzygłód
dowiecie się o najważniejszych elementach socjalizacji:
➡ odpowiednim doborze psów do naszego szczeniaka,
➡ umiejętności prawidłowego mijania się z psami,
➡ nauce odwoływania psiaka od kolegów,
➡ zwiększaniu dystansu,
➡ zachowaniach alternatywnych,
➡ roli przewodnika,
➡ spacerach równoległych,
➡ przerywaniu nieodpowiednich kontaktów.




Awatar użytkownika
romanczerwinski
Posty: 103
Rejestracja: poniedziałek 05 lip 2010, 21:11

Re: Rzecz o socjalizacji

Post autor: romanczerwinski » piątek 10 gru 2021, 12:22

Witam .Mam w domu sunię 12 i pół roku. Za kilka dni przybędzie do nas ogarze szczenię (8 tygodni).Obawiam się reakcji obydwu psów. Sunia to spokojny pies, stara emerytka , lubiąca wylegiwać się na kanapie a tu przyjdzie taki Rojber i zacznie ją podgryzać za ogon lub łapy. Jak wtedy zorganizować socjalizowanie? Miałem już 2 Ogary od małego ,każdy nieżle zsocjalizowany ale taka sytuacja zdarza się po raz pierwszy. Gdyby ktoś z podobnym doświadczeniem się wypowiedział...,nie chodzi mi o przypuszczenia ,raczej o przykłady. Dziękuję .Roman ze Szczecina.



Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 12936
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Rzecz o socjalizacji

Post autor: kasiawro » piątek 10 gru 2021, 21:58

Roman, przykłady dadzą Tobie taką samą wiedzę i obraz jak przypuszczenia. Każdy szczeniak oraz każdy senior jest inny i może być różnie. Nikt rozsądny nie da gwarancji jak będzie. Jeśli masz opanowaną, spokojną, cierpliwą sunie to powinna przyjąć młodego i wychowywać pod siebie ;). Kwestia też czy ona lubi szczeniaki?
Miejsce odpoczynku Uplotki (chyba dobrze pamiętam imię ;)) powinno nadal być miejscem gdzie ona ma swój azyl i święty spokój. Szczeniak trochę jej tryb dnia zmieni więc tym bardziej zwróciłabym na to uwagę aby mogła sobie spokojnie odpocząć.
Co do młodego to też powinien nauczyć się funkcjonować nie tylko z nią, ale i sam aby potem nie został takim "cycem" ;).



Awatar użytkownika
romanczerwinski
Posty: 103
Rejestracja: poniedziałek 05 lip 2010, 21:11

Re: Rzecz o socjalizacji

Post autor: romanczerwinski » niedziela 12 gru 2021, 13:49

Ok. Dziękuję. Przyjechaliśmy właśnie z ARMIM (Armando z Ogary z Zamkowej Groty) .Toleruje Go ,prawie nie zwraca uwagi, ale jednym okiem czujnie łypie... Psiak ją zaczepia a ona nic -wiadomo -Warszawianka z dobrego domu a Ten Hanys ,niezsocjalizowany. Roman ze Szczecina .



Awatar użytkownika
Eni
Posty: 749
Rejestracja: środa 07 maja 2014, 21:30
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Głogów/Bardo

Re: Rzecz o socjalizacji

Post autor: Eni » poniedziałek 13 gru 2021, 00:39

romanczerwinski pisze:
niedziela 12 gru 2021, 13:49
Ok. Dziękuję. Przyjechaliśmy właśnie z ARMIM (Armando z Ogary z Zamkowej Groty) .Toleruje Go ,prawie nie zwraca uwagi, ale jednym okiem czujnie łypie... Psiak ją zaczepia a ona nic -wiadomo -Warszawianka z dobrego domu a Ten Hanys ,niezsocjalizowany. Roman ze Szczecina .
Warszawianka czy nie, to nadal pies. Ona nie będzie się przejmować, że jak go w końcu dziabnie, to będzie trzeba weterynarza, antybiotyk i może się mały uprzedzić.
On też nie jest w stanie przewidzieć, że swoimi zachętami do zabawy może jej obniżyć odporność czy zmniejszyć tolerancję.

O tym wszystkim i za oba psy musisz myśleć Ty!
Ty znasz swoją suczkę i zauważysz, że ma dość. Ty powinieneś przypilnować, żeby miała jak i gdzie odejść, żeby jej młody nie gnębił.
Ty musisz zdecydować, czy chcesz ją zmuszać, by broniła się sama (z wszelkimi konsekwencjami tak w relacji między psami jak z Tobą - w końcu to Ty przyprowadziłeś do domu to małe i Ty dajesz obcemu zwierzęciu ją zaczepiać, gdy ona jest stara, schorowana i być może słaba) czy jednak uwzględnisz, że dla niej konieczność walczenia o swój spokój może nie być fajna oraz przypilnujesz, żeby nie czuła się odsunięta na rzecz nowego psa.

Ja swojego szczeniaka pojechałam wybrać z 11to letnim psem w typie PONa. Senior nie był niedołężny ani nic, ale uszczęśliwiony jej obecnością też nie był i dawał temu wyraz (a ja pomagałam małej zrozumieć, o co mu chodzi i że nie może go męczyć - ani kotki chorej na białaczkę na tymczasie ani królików). Na dworze Kajtek złapał dość szybko kontakt z małą, uczył ją miasta, czuł się starszym bratem. W domu zeszło mu 2 tygodnie. A potem byli nierozłączni, choć młoda szybko go przerosła i dość energicznie się z nim bawiła (biały pies z kilkoma czarnymi łatkami i długą sierścią nie wyglądał zbyt reprezentacyjnie po zabawach z zaplutum ogarem :mrgreen: ) wiecznie go brudząc czy przyprawiając o tłuszczaki.

Ale ja wiedziałam, że mój Kajtek nie mówi po psiemu ani troszkę i że nie będzie się umiał obronić przed wyraźnie walniętą ogareczką :gleba:



Awatar użytkownika
romanczerwinski
Posty: 103
Rejestracja: poniedziałek 05 lip 2010, 21:11

Re: Rzecz o socjalizacji

Post autor: romanczerwinski » poniedziałek 13 gru 2021, 13:08

Dziękuję za wszystkie podpowiedzi. Rzeczywiście , Mały został już lekko "skarcony " warknięciem i lekkim pokazaniem ząbków. Od tej pory mam ich bardziej pod kontrolą.Roman.



ODPOWIEDZ