Niedoczynność tarczycy

rbles
Posty: 1
Rejestracja: niedziela 13 mar 2016, 20:32

Re: Niedoczynność tarczycy

Post autor: rbles » poniedziałek 17 maja 2021, 20:54

Spotkało to i mojego ogara. Nero nie wykazywał żadnych objawów. Któregoś wieczoru po wysiłku fizycznym mocno opadł z sił. Rano wpół przytomnego zawiozłem na ostry dyżur. Komplet badań i wyszło - niska kurczliwość serca, płyn w otrzewnej. Po punkcji i ustabilizowaniu serca okazało się, że występuje niedoczynność tarczycy, która powoli go zabijała. Teraz jest na lekach. Poziom hormonów unormowany, ale pies nie wrócił do dawnej sprawności. Jest ospały.
Szkoda, że chorobę tak późno zdiagnozowaliśmy. Pies ma 6 lat, a zachowuje się jak 10 latek.



Awatar użytkownika
Eni
Posty: 721
Rejestracja: środa 07 maja 2014, 21:30
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Głogów/Bardo

Re: Niedoczynność tarczycy

Post autor: Eni » wtorek 18 maja 2021, 11:19

rbles pisze:
poniedziałek 17 maja 2021, 20:54
niska kurczliwość serca, płyn w otrzewnej. Po punkcji i ustabilizowaniu serca okazało się, że występuje niedoczynność tarczycy, która powoli go zabijała. Teraz jest na lekach. Poziom hormonów unormowany, ale pies nie wrócił do dawnej sprawności. Jest ospały.
Płyn w otrzewnej i zmiana kurczliwości serca to nie są już objawy, że niedoczynność uszkodziła serdyszko? Miałam psa z chorym sercem, pod koniec życia niewydolność serca powodowała zbieranie się płynu w otrzewnej, był z tego powodu na lekach moczopędnych.
Może jest szansa, że po ustabilizowaniu tarczycy, wtórny problem z sercem się cofnie? A może trzeba kardiologa?

Dawno już psiak unormowany?

Trzymajcie się dzielnie!

Trochę szkoda, że weterynarze nie mówią o badaniach okresowych dla psów, że nie sugerują badań krwi, kardiologicznych czy okulistycznych profilaktycznie, a potem człowiek zostaje z chorym przyjacielem (a czym jest 100zł za panel tarczycowy czy 200zł za kardiologa wobec stresu i traumy, jaką przeszliście tego feralnego poranka?)



Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 12870
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Niedoczynność tarczycy

Post autor: kasiawro » wtorek 18 maja 2021, 22:27

Dzięki rbles za takie wpisy, to pokazuje aby badać psy!!! Trzymam kciuki aby wszystko było dobrze, dawaj znać!!!
Zapraszam do działu "Przedstaw się" abyśmy Was bliżej poznali ;).
Też konsultowałabym się z kardiologiem na Waszym miejscu.



Awatar użytkownika
Eni
Posty: 721
Rejestracja: środa 07 maja 2014, 21:30
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Głogów/Bardo

Re: Niedoczynność tarczycy

Post autor: Eni » środa 22 wrz 2021, 02:31

Trzeba się stosować do własnych rad...

5-tego września Stellę pod koniec niedzielnego spaceru ukąsiła żmija. Myślałam, że pies zejdzie mi na rękach, prawie momentalnie zaczęła jej się skóra robić krwisto-czerwona, zaczęła się zataczać, dyszeć i lecieć przez ręce (zdążyła polizać miejsce ukąszenia nim ogarnęłam sytuację). Po podaniu sterydu, jak ręką odjął, objawy ustąpiły. Niestety koszmar dopiero się zaczął...

W poniedziałek u weta nikt nie chciał mi wierzyć, że psa ukąsiła żmija, taki żywotny, śladów zębów jadowych brak, wyniki krwi całkiem OK, pies sam przyszedł. Ale mimo kroplówek i leków wzmacniających Stella czuła się coraz gorzej, jakby "prąd nie dochodził" najpierw do mięśni w tylnich łapach (chodziła jak dysplastyczny ON), potem zaczęła mieć duszności (które po epizodzie z kaszlem kennelowym doprowadzały ją do ataków paniki i hiperwentylacji), osłabła tak, że musiałam ją znosić i wnosić po schodach, powiększyła się jej śledziona, a serce zaczęło tak wolno bić, że na cito szukałam kardiologa. To, co powiedział mi kardiolog ścięło mnie z nóg... Stella ma bloki w sercu III i II stopnia, jeśli to nie od tarczycy, to jedyną szansą dla psa będzie rozrusznik za grube pieniądze we Wrocławiu wstawiany, o ile pies się zakwalifikuje...
W lecznicy już nie wątpią w ukąszenie, ale ich historie podobnych przypadków nie mają happy-endu... Współczują mi...
Badanie tarczycy wykazuje niedoczynność. To paradoksalnie szansa dla Stelli na powrót do życia...
Stella miała badaną tarczycę dokładnie 2 lata wcześniej, podobnie serce miało pełen przegląd - wszystko było wtedy ok. W marcu Stella miała rozszerzone badania przed zabiegiem na trzeciej powiece, nie zwróciłam uwagi, że nie było tam parametrów tarczycowych... Nie miała żadnych objawów chorej tarczycy czy serca, codziennie robiła ze mną spacerek 4 - 8 km, kłusowała przy rowerze, wchodziła i schodziła z 4go piętra. W jednej chwili z tamtego psa stała się podobna do seniora z chorym sercem i niedowładami...
Od 10go dostaje leki na tarczycę. Dzięki obroży feromonowej nie panikuje przy dusznościach w wyniku bradykardii i przesypia noce. Sama schodzi i wchodzi po schodach. Przejdzie na dworze do 500 metrów, z postojami lub chwiejnym krokiem, ale przejdzie, nawet kłusuje, choć odsypia to potem w domu niczym górski trekking...

Trzymam się nadziei, że po wyrównaniu poziomu hormonów tarczycy przewodnictwo w sercu może wrócić do normy.

Gdybym badała jej tarczycę co roku, być może wyłapałabym, że coś się zaczyna dziać i serce by tak nie oberwało, gdy jad żmiji zakłócił przewodnictwo w mięśniach, w tym w sercu.

Stella ma 7,5 roku i w ciągu kilku dni postarzała się jakby o 5 lat...



Awatar użytkownika
qzia
Posty: 7757
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 10:09
Gadu-Gadu: 9909298
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

Re: Niedoczynność tarczycy

Post autor: qzia » środa 22 wrz 2021, 08:33

Bidulka. Trzymam mocno kciuki za dziewczynę. Musze ponownie przebadać moją ekipę bo dzikowi wychodziły niskie parametry tarczycy. Wreszcie udało mi się go trochę podtuczyć. Ale tarczycę trzeba sprawdzać.



Wilga
Posty: 1557
Rejestracja: czwartek 22 sty 2009, 18:01

Re: Niedoczynność tarczycy

Post autor: Wilga » środa 22 wrz 2021, 10:08

Magda, trzymam kciuki za Was. Stella - zdrowiej Kochana!



Awatar użytkownika
kasiawro
Sołtys Wsi Ogarkowo
Posty: 12870
Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
Gadu-Gadu: 13373652
Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk

Re: Niedoczynność tarczycy

Post autor: kasiawro » środa 22 wrz 2021, 22:43

Trzymam za Was kciuki i wierzę, że będzie dobrze!!
Myślę, że jakbyś rok temu zrobiła tarczycę to też nic by nie zmieniło. Pies ma strasznego pecha, a żmija mocny jad.
Mi też nikt nie wierzył, że pies został ukąszony przez żmiję jak szukałam pomocy, bo nie widać było nigdzie śladu ukąszenia. Ja byłam pewna bo usłyszałam syknięcie i odskok psa w bok.
Siły dużo Wam życzę!!!



Agnieszka7
Posty: 49
Rejestracja: poniedziałek 10 gru 2018, 19:57

Re: Niedoczynność tarczycy

Post autor: Agnieszka7 » niedziela 26 wrz 2021, 08:45

Trzymamy kciuki....



ODPOWIEDZ